Kościół prymatu św. Piotra

Od strony wschodniej Góra Ośmiu Błogosławieństw łagodnym, długim zboczemopada w stronę Jeziora Galilejskiego. W miejscu, gdzie stykasię ona z wodami jeziora, stoi mały kościółek.

Kryje on wewnątrz ogromnyskarb. To umieszczona w prezbiterium „mensa Domini”, nadbrzeżna skała naktórej, według tradycji, Chrystus spożywał po Zmartwychwstaniu posiłekze swymi uczniami.

Wewnątrz świątyni dostrzegamy fotografiedwóch papieży: Pawła VI i Jana Pawła II, którzy podczas swychpielgrzymek do Ziemi Świętej nawiedzili to miejsce. Poprzez pochyleniesię i ucałowanie skały oddają cześć Bogu w miejscu „stołu Pańskiego”.

Totakże w tym miejscu odbyła się scena dialogu Chrystusa z Piotrem,podczas której uczeń otrzymał władzę pasterską. Ale zanim usłyszał: ”Paśowce moje”, został przez Mistrza...

...sprowokowany do myślenia. ”Czy kochaszMnie?” – to proste, krótkie pytanie musi paść trzykrotnie, by w końcuprzebiło skorupę Piotrowego serca i dosięgło głębi. To bardzo ważne. Odtego zależy przyszłość Chrystusowej owczarni.

O co naprawdę pytaMistrz swego ucznia? Wydaje się, że powracający do Ojca Jezus szukapasterza. Kogoś, komu może powierzyć swoją Owczarnię. Czy Piotr się dotego nadaje? Z jednej strony tak: bo wyznał wiarę, bo świadczą za nimjego czyny i trzy lata wierności. Lecz z drugiej strony Piotr wciąż takniewiele rozumie („idź precz szatanie”), tak jak i pozostałym uczniomczęsto brakuje mu pokory („kto jest największy wśród uczniów”) no iprzede wszystkim obciąża go zaparcie się na dziedzińcu.

Alewłaśnie na takim uczniu chce budować Jezus. Jedynie dopomaga Piotrowiodkryć i zrozumieć, co jest najważniejsze w służbie innym.Nie inteligencja, nie znajomości, nie stopnie naukowe, nie pieniądze,gust czy eleganckie maniery. Najważniejsza jest miłość. Jeśli Piotrumie kochać, poradzi sobie. Tym razem się nie załamie i nie stchórzy.Wytrwa do końca, „da się poprowadzić tam, gdzie nie chce” (J 21), czylina męczeńską śmierć. Pokora, z którą za trzecim razem Piotrwyznaje Jezusowi swą miłość jest tym, czego oczekuje Nauczyciel.

Widać na zdjęciach, jak bardzo ten dialog bliski jest obu następcom Piotra.Oni przybyli tu, by także wyznać swą miłość. Przybyli też, aby prosić owytrwanie do końca.

I wytrwali. Byliśmy niedawno świadkamiostatnich godzin życia Jana Pawła II. Krzyż niesiony do końca byłświadectwem i katechezą dla nas wszystkich.

Na ścianie jestmiejsce na kolejną fotografię. Jestem przekonany, że Benedykt XVI jużwkrótce także tu przybędzie. On także, tak jak Piotr i wszyscy kolejnipapieże, będzie chciał pokornie wyznać: Panie,Ty wszystko wiesz; Tywiesz, że Cię Kocham.

Odpowiedziałtrzykrotnie pytany Piotr. Odpowiadali w ciszy serca jego następcy. Aja? Czy ja kocham Chrystusa? Jakiej udzieliłbym mu odpowiedzi?

Dziś w wieczornym pacierzu, na pamiątkę trzykrotnego pytania, które Jezus zadał Piotrowi, uczynię trzykortnie znak krzyża na początku mojej modlitwy. Bo może już przyzwyczaiłem się tak rutynowo, bezmyślnie wyznawać swoją wiarę, nadzieję i miłość. Może za trzecim razem coś więcej zrozumiem? Może otworzą się oczy mojego serca, trochę spokornieję i prawdziwsze będą moje słowa: "Panie, Ty wiesz, że ja Cię kocham."

Ks. Piotr Nowicki SAC