WSPOMNIENIE o KARDYNALE ŚWIĄTKU
    Osobą, która bardzo wiele zrobiła dla Kościoła na Białorusi, a przy tym zapisała się szczególnie wyraziście w mojej pamięci w latach posługiwania w tym kraju jest ks. kardynał Kazimierz Świątek. Jednym z miejsc, gdzie miałem okazję posługiwać były Lelczyce, miasto  rejonowe na Polesiu, leżące nad rzeką Uborć (prawy dopływ rzeki Prypeć), na granicy Białorusi z Ukrainą. Kościół, razem z mieszkaniem dla księdza, zbudowali Księża Sercanie – ze zrozumieniem ze strony władz rejonowych, z entuzjazmem oraz przy współpracy parafian, z pomocą rodaków ze Śląska (Rybnik) i Białej Podlaskiej. We właściwym czasie zgromadził materiał na wykończenie wnętrza kościoła i mieszkania (drewno na sufit i ławki, granitowe i marmurowe płyty na posadzkę).
 
    Zatelefonowałem do ks. kardynała Świątka,  Administratora Diecezji Pińskiej na Białorusi, że kościół parafialny w Lelczycach jest gotowy do poświęcenia, do konsekracji. Zapytał, czy jest ołtarz – płyta ołtarzowa na stałe, czy jest tabernakulum pancerne, czy są na ścianie cztery wyznaczone miejsca do namaszczenia olejem świętym. Tak, wszystko jest. Był bardzo zadowolony, że będzie konsekrował pierwszy nowo wybudowany kościół w województwie homelskim. Otrzymał dokument władz budowlanych oddający do użytku budynek kościoła, wraz z mieszkaniem dla księdza.
    Ks. Kardynał przekazał dla kościoła w Lelczycach kielich mszalny, zaznaczając, że jest to dar parafii Małkinia; od ks. proboszcza Ambroziaka, czciciela Miłosierdzia Bożego. Ks. Kardynał zobowiązał mnie, abym w swoim czasie osobiście podziękował ofiarodawcom , co z radością uczyniłem, tym bardziej, że to rodzinne strony mojej mamy.
    Widziałem radość ks. Kardynała  w dniu uroczystego otwarcia Międzydiecezjalnego Wyższego Seminarium  Duchownego w Pińsku. Ośmieliłem się zapytać, czy jest możliwe, żeby w seminarium także osoby świeckie studiowały filozofię i teologię. Odpowiedział energicznie: „Wykluczone! To może doprowadzić do zamknięcia seminarium przez władze państwowe”. Poprosiłem też, żeby wyznaczył księdza, obywatela Białorusi, do głoszenia rekolekcji parafialnych tematycznych, ponieważ księża cudzoziemcy nie mają prawa działać poza miejscem zameldowania i przeznaczenia. Odpowiedział, że brakuje księży i nie może zabierać księży z parafii. Dodałem, że takie rekolekcje – powołaniowe, fatimskie, trzeźw ościowe. Miłosierdzia Bożego itp. - mogą prowadzić siostry zakonne, obywatelki Białorusi.
    Ksiądz Kardynał cieszył się z tego co jest, mając w pamięci przeszłość, i to całkiem niedawną. Opowiadał o swej podróży do Rzymu, m.in. o tym, jak zadziwił się, kiedy w Kongregacji powiedziano mu, że z jego strony nie trzeba żadnych świadectw, podpisów, bowiem wypowiedzi kardynała są przyjmowane i oznaczane jako dokumenty. Św. Jan Paweł II mianował go kardynałem. Opowiedział o spotkaniu z papieżem. Czuł się onieśmielony, a papież Jan Paweł II zagadnął do niego: „Cieszę się, że jesteś kardynałem…”
    Kardynał Świątek troszczył się o zdrowie księży, zwłaszcza pracujących na terenach skażonych radiacją czarnobylską. Dowodzi tego list skierowany do dziekana dekanaty mozyskiego (obwodu homelskiego): „… udzielam stałego pozwolenia … na wyjazdy lecznicze – zgodnie ze wskazaniami lekarzy – w celu ratowania czy podtrzymania zdrowia, a może i życia. Jak to czyniłem dotychczas, polecam Czcigodnym Księżom tego dekanatu dbać w szczególny sposób o stan swego zdrowia z częstymi, w miarę potrzeby, wyjazdami z terenów zakażonych radiacją.”

    Kardynał Kazimierz Świątek urodził się 21 października 1914 w mieście Valga w Estonii w rodzinie polskiej. Jego ojciec, zmobilizowany wcześniej nigdy go nie zobaczył. Zginął w 1920 r. w walkach o obronę Wilna. W 1917, wieku 3 lata wraz z matką i bratem został wywieziony na Syberię w okolicę Tomska. Rodzina powróciła do II Rzeczypospolitej w 1922 r., osiedlając się na ówczesnych Kresach - najpierw zamieszkali w Duksztach, a od 1926 roku w Baranowiczach. Matka pracowała jako krawcowa. 8 września 1933 przyszły hierarcha wstąpił do seminarium duchownego w Pińsku, po którego ukończeniu 8 kwietnia 1939 przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa pińskiego Kazimierza Bukraby. Do kwietnia 1941 pracował w parafii w Prużanach w swej diecezji, po czym władze sowieckie aresztowały go, osadziły w więzieniu w Brześciu, gdzie w ciągu dwóch miesięcy był nieustannie przesłuchiwany, po czym skazano go na karę śmierci, której nie zdążono wykonać z powodu napaści 22 czerwca 1941 Niemiec na ZSRR. Wrócił do pracy duszpasterskiej w swej parafii prużańskiej, ale najeźdźcy również skazaligo na śmierć. Tym razem uratowało mu życie ponowne wkroczenie w 1944 wojsk sowieckich. Aresztowano go ponownie skazany na 10 lat obozu pracy (Marwińsk, Workuta). Wolność odzyskał 16 czerwca 1954, po czym zaraz powrócił na Białoruś i od 1 grudnia tegoż roku był proboszczem katedry w Pińsku, którą wyremontował, 2 lutego 1988 Jan Paweł II mianował go prałatem, a 11 kwietnia 1989, wkrótce po jego 75. urodzinach – wikariuszem generalnym diecezji pińskiej. 13 kwietnia 1991 r. został arcybiskupem mińsko-mohylewskim i administratorem apostolskim diecezji pińskiej. W lutym 1999 został pierwszym przewodniczącym pierwszej w dziejach Konferencji Biskupów Katolickich Białorusi. Urząd ten pełnił 7 lat. Na konsystorzu 26 listopada 1994 Jan Paweł II włączył 80-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego jako pierwszego w historii obywatela Białorusi. 14 czerwca 2006 kardynał ustąpił ze stanowisk arcybiskupa metropolity mińsko-mohylewskiego i przewodniczącego episkopatu swego kraju. Zmarł 21 lipca 2011 w Pińsku.

Ks. Włodzimierz Mozolewski SAC

foto: © archiwum