Św. Wincenty Pallotti. Myśli wybrane
Duszę i serce swe winniśmy tak zjednoczyć z Bogiem, aby wszelkie nasze zewnętrzne działanie było pod kierunkiem Ducha Bożego, którego powinniśmy posiadać w pełni.

Pan nasz Jezus Chrystus, konając, dał nam swą Najświętszą Matkę za Matkę naszą, a nas ustanowił Jej dziećmi. Za ten drogocenny dar winniśmy być zawsze wdzięczni Panu Jezusowi i we wszelki możliwy sposób rozszerzać chwałę tej miłościwej Matki.

Ten, kto czci Maryję, czci także Syna Bożego, którego Ona jest dostojną Matką i przysposabia się do otrzymania wielkich darów Boga Najwyższego.

W Najświętszej Pannie Maryi mamy wszyscy najdoskonalszy po Jezusie wzór prawdziwej gorliwości katolickiej i doskonałej miłości, ponieważ tak bardzo zabiegała o dzieła dla większej chwały Bożej i zbawienia dusz, że zasługami przewyższyła apostołów. Toteż Kościół św. słusznie Ją pozdrawia, jako Królową Apostołów. ...


... Kiedy Najświętsza Panna Maryja słyszy, jak wzywamy Jej imienia, macierzyńskie Jej serce w nieopisany sposób ożywia się gorącym pragnieniem, aby wszystkie dusze wzbogacone zostały tymi skarbami Bożymi, których najłaskawszy Bóg postanowił udzielać wszystkim, którzy wzywają Maryję, aby w Niej czcić Boga samego.

Nabożeństwo do Najświętszej Panny Maryi polega także – i to w wysokim stopniu – na naśladowaniu Jej Syna i na wzorowaniu się na Niej w sztuce naśladowania Jezusa.

Jedynym naszym przejściem jest śmierć. Jedynym złem jest grzech. Jedynym lękiem jest lęk przed sądem. Jedyną męką jest piekło. Jedynym dobrem jest niebo. Jedyną pociechą jest miłosierdzie Boże i wstawiennictwo Najświętszej Maryi. Jedynym przykładem jest życie Jezusa Chrystusa. Jedynym skarbem jest Najświętszy Sakrament. Jedyną miłością jest Bóg. Wspieranie naszego bliźniego w jego potrzebach duchowych i doczesnych jest pewnym środkiem uzyskania miłosierdzia.

W dniach, w których przyjmę Komunię Świętą, będę się starał o pogodę ducha i radość wewnętrzną: dni te bowiem są świętem dla duszy mojej.

Zarówno zdrowi, jak i chorzy mogą współpracować, przynajmniej modlitwą, w intencji ożywiania wiary wśród katolików i rozpalania miłości oraz rozszerzania wiary i miłości po całym świecie.

Pragnę, aby we wszystkich moich czynnościach, a również w czynnościach innych ludzi (...) nie było innej zasady lub celu, jak tylko sam Bóg.

Serca owładnięte miłością stoją otworem na przyjęcie wszelkich łask Bożych.

Każdy, kto z całą gorliwością, na jaką go stać, stosownie do swego stanu, stopnia i warunków stara się spełniać dzieła miłości i gorliwości, wykonuje pewnego rodzaju apostolstwo.

Nie wystarczy wypełniać dobre dzieła, trzeba wypełniać je dobrze, na podobieństwo Jezusa Chrystusa, o którym napisano: „Przeszedł przez życie, dobrze czyniąc”.

Wy, młodzi, czyniący dobro, dziś ukażcie waszymi czynami to, co chcielibyście, by stało się dorobkiem waszej starości dla chwały Boga i na pożytek dusz.