Droga Światła Jezu, ufam Tobie
Zwycięzca śmierci, piekła i szatana wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
On to zmazał nasz dłużny zapis i ofiarował nam owoce swojego zwycięstwa.
Niech ta Droga Światła rozświetli nam tajemnice Bożego Miłosierdzia.
Ofiarujmy ją w intencji misjonarzy – niech Boże Miłosierdzie umacnia ich w pracy misyjnej.


STACJA I: Jezus powstał z martwych

Niewiasty zastały kamień od grobu odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał (Łk 24,1-6).

Niewiasty poszły namaścić martwe ciało Chrystusa – chciały spełnić uczynek miłosierdzia. Tymczasem same doświadczyły miłosierdzia. Przyszły strapione, a usłyszały radosną nowinę o zmartwychwstaniu. Nowinę tak zaskakującą, że aż trudno było uwierzyć.

Jezu, ufam Tobie, choć czasem trudno mi wierzyć. Ufam Tobie, który żyjesz na wieki – jako Bóg, ale także jako człowiek.
...


... STACJA II: Apostołowie przybywają do pustego grobu

[Maria Magdalena] Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu (J 20,1-8).

Piotr i Jan poszli razem i zobaczyli to samo. Piotr miał wątpliwości, a Jan uwierzył od razu. Czemu jest tak, że jeden wierzy od razu, a drugi przeżywa rozterki?

Tak bywa – każdy ma swój czas; wiara to nie wyścigi. Jedno jest ważne – to co można zobaczyć zarówno u Piotra, jak i Jana: dla nich obu Jezus zawsze był ważny.

Jezu, ufam Tobie. Przecież dzięki Twojemu Zmartwychwstaniu moje życie może być wypełnione nadzieją.

STACJA III: Jezus objawia się Marii Magdalenie

Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! (J 20,11-18).

Jakież to musiały być łzy, jaki smutek Marii, że Jezus pokazał się jej jeszcze przed Apostołami? I te słowa pełne troski: Niewiasto czemu płaczesz?

Jezu, ufam Tobie we wszystkich moich doświadczeniach życiowych. Mogę być pewien, że Ty widzisz zarówno moje radości, jak i strapienia.

STACJA IV: Jezus objawia się uczniom na drodze do Emaus

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali (Łk 24,13-27).

Czy Jezus musiał się pokazywać tym dwu uczniom i przekonywać ich o swoim zmartwychwstaniu? Przecież to nie byli ci najważniejsi – jeden to Kleofas, a imienia drugiego nawet nie znamy. No i sami sobie byli winni, że tak szybko odeszli z Jerozolimy.

Jezu, ufam Tobie, bo Ty nie rezygnujesz ze swoich uczniów pomimo ich słabości. Nie rezygnujesz ze mnie.

STACJA V: Uczniowie rozpoznali Pana przy łamaniu chleba

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go (Łk 24,28-35).

Tym, którzy się załamali, którzy nie mogli pojąć nawet wyjaśnień udzielanych przez samego Jezusa, dane jest, by On zasiadł z nimi do wieczerzy i by połamał dla nich chleb.
No cóż, na Eucharystię nie trzeba zasługiwać. To dar.

Jezu, ufam Tobie. Ufam, że zawsze jestem zaproszony na sakramentalne spotkanie z Tobą.

STACJA VI: Zmartwychwstały Pan objawia się wspólnocie uczniów

A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!”. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?”. Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich (Łk 24,36-43).

Jezus pierwszy raz pokazuje się Apostołom. Radość miesza się z niedowierzaniem. Widzieli wiele cudów, ale to przekracza wszelkie wyobrażenie.
A wszystko odbywa się nie na forum publicznym, tylko w zaciszu wieczernika.

Jezu, ufam Tobie, bo Ty umacniasz wiarę tych, którzy mają być Twoimi świadkami. Moją wiarę także.

STACJA VII: Jezus przekazuje Kościołowi dar pokoju i pojednania

[Jezus] tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,19-23).

Którym grzechy odpuścicie są im odpuszczone. Oto dar Zmartwychwstałego. Dostajemy za darmo odpuszczenie grzechów. Wystarczy uznać swoją winę i wyznać ją przez kapłanem.

Jezu, ufam Tobie, bo Ty nigdy się nie męczysz przebaczaniem nam.


STACJA VIII: Zmartwychwstały Pan umacnia wiarę Tomasza

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (J 20,24-29).

Czy można dziwić się Tomaszowi, że nie uwierzył Apostołom na słowo? Tak łatwo powiedzieć po prostu „niewierny Tomasz”.
Ale Jezus nie zostawia Tomasza z jego wątpliwościami. Przychodzi powtórnie, zwraca się bezpośrednio do Tomasza i spełnia jego życzenie, pozwalając się dotknąć.

Jezu, ufam Tobie. Ty możesz zaradzić mojemu niedowiarstwu.


STACJA IX: Spotkanie z Panem nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus (J 21,4-12).

Jak ma wyglądać codzienne życie po doświadczeniu spotkania ze Zmartwychwstałym? Czy można, tak po prostu, wrócić do łowienia ryb? Przecież to najważniejsze wydarzenie w historii ludzkości! Byłoby smutne, gdyby to nie miało wpływu na życie. Na moje życie.

Jezu, ufam Tobie i tylko dlatego mogę odważyć się wypłynąć na głębię i pracować dla Ciebie.


STACJA X: Pan przebacza Piotrowi i zawierza mu swoją owczarnię

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci” (J 21,15-19).

Proste pytanie – Czy miłujesz Mnie, Piotrze? Nieważne, że wcześniej zaparł się znajomości z Jezusem, że nie było go pod krzyżem. Ważne jest tylko to, czy kocha swego Pana.

Jezu, ufam Tobie. Ufam Twojej miłości do mnie. Miłości, która może przemienić moje serce.

STACJA XI: Wielkie rozesłanie uczniów przez Jezusa

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,16-20).

Idźcie, nauczajcie wszystkie narody. Nie zatrzymujcie Dobrej Nowiny dla siebie.
Jak pomnożyć swoją wiarę? Dzieląc się ze wszystkimi słowami i uczynkami wiary.

Jezu, ufam Tobie, bo Ty mnie posyłasz ze swoim słowem, ze swoją mocą. I jeszcze obiecujesz swoją obecność.

STACJA XII: Jezus wstępuje do nieba

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi (Mk 16,14-20).

Wstąpił do nieba na ich oczach, ale jednocześnie obiecał, że będzie z nimi zawsze. Zmartwychwstały Jezus nie jest już ograniczony ani przestrzenią fizyczną, ani czasem. Może być i jest zawsze ze swoimi uczniami – z nami.

Jezu, ufam Tobie, który siedzisz po prawicy Boga Ojca i łączysz już na wieki niebo i ziemię.


STACJA XIII: Uczniowie z Maryją oczekują w wieczerniku na zesłanie Ducha Świętego

Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: „Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym (Dz 1,3-8).

Czekali więc uczniowie z Maryją na spełnienie tej obietnicy. Nie nastąpiło to natychmiast, ale oni czekali na modlitwie. Jakiż to konkretny przykład dla nas.

Jezu, ufam Tobie. Ufam, że spełnia się wszystko, co obiecujesz, ale w czasie wyznaczonym nie przez moją niecierpliwość, a przez Twoje Miłosierdzie.

STACJA XIV: Jezus posyła Kościołowi Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1-17).

Obietnica została wypełniona, bo wszystkie obietnice Boga wypełniają się w swoim czasie. To jedna z cech Bożych obietnic. A inna to taka, że obietnice Boga zawsze przekraczają nasze wyobrażenia. Obietnicą Ojca okazał się Duch Święty, trzecia Osoba Trójcy Świętej. Izrael cieszył się obecnością chwały Bożej w przybytku, a Kościół cieszy się obecnością Ducha Świętego. Czy można chcieć więcej?

Jezu, ufam Tobie. Niech się wypełnia wola Boga, bo to najlepsze co może mnie spotkać.

Zakończenie:
Zmartwychwstały Jezu, ufamy Tobie.
W Twoim Imieniu jest nasze zbawienie.
Tobie ufam i bać się nie będę.



Za: http://vialucis.kapucyni.pl/content/view/137/188/
oprac. A. Czemplik, AD 2013: źródło: parafia salezjańska św. Michała Archanioła z Wrocławia
Rys. Anna Mierzwa-Mieleszko