Pallotti i misje
W dniu 6 kwietnia 1963 roku, błogosławiony papież Jan XXIII, odpowiadając na prośbę kardynała Agagianian – prefekta Kongregacji ds. Rozkrzewiania Wiary, poprzez List apostolski, zadeklarował Świętego Wincentego Pallottiego jako Patrona Dzieła Misyjnego Kleru, które to dzieło w tamtym czasie obejmowało kapłanów świeckich i zakonnych z prawie 50 krajów.

„Wydawało nam się konieczne”, pisze papież, „aby to pobożne dzieło współpracy kapłanów miało niebiańskiego orędownika, tak aby każdy z nich mógł jeszcze bardziej gorliwie propagować imię Chrystusa i aby mógł również jeszcze owocniej zbierać owoce duchowe. Pallotti w swoim życiu w szczególny sposób zajmował się problematyką misyjną i na swój sposób starał się, aby bracia odłączeni od wspólnoty ze Stolicą Apostolską mogli do tej jedności powrócić”.

Z pewnością rodzi się pytanie, jak to się stało, że kapłan rzymski Wincenty Pallotti, który praktycznie nigdy nie opuścił murów Wiecznego Miasta, dostąpił tak wielkiego zaszczytu. Przecież istniało wielu świętych, którzy całe swoje życie poświęcili misjom. Byli też i tacy, którzy własną krwią...
... dali świadectwo swojego misyjnego oddania.

Ksiądz Pallotti, poprzez swoje powiązania z Kongregacją do Spraw Wiary, wszedł w kontakt z mało znaną i prawie zapomnianą wspólnotą katolicką rytu wschodniego. Arcybiskup chaldejski z Salmas w Azerbejdżanie – miasta, które dzisiaj znajduje się na pograniczu Iranu i Turcji – założył z pomocą trzech kapłanów misjonarzy wspólnotę katolicką złożoną z wiernych, którzy nawrócili się z Kościoła nestoriańskiego. Ten fakt został opublikowany na łamach gazety w Turynie – „Gazzetta Piemontese” – w małym artykule bez tytułu 4 lutego 1830 roku. Artykuł ten, podał do wiadomości fakt, iż ów arcybiskup miał zamiar zbudować kościół oraz szkołę, ale, niestety, ta mała wspólnota nie posiadała funduszy na ten cel.

Dlatego też dwaj ojcowie rodzin o imionach Mojżesz i Dawid zostali wysłani do Rzymu, aby prosić o wsparcie finansowe na ten cel. Wyruszyli w 1830 roku. Podczas podróży Mojżesz zmarł. Dawid, po przybyciu do Rzymu udał się po pomoc do Kongregacji ds. Rozkrzewiania Wiary, która uznała oficjalnie ważność tejże misji, ale nie posiadała środków na to pobożne dzieło. Wówczas tenże świecki udał się na pielgrzymkę, odwiedzając większe miasta włoskie, i w 1837 roku znalazł się w Turynie, a tu, jak już zostało wspomniane, problem został wcześniej przedstawiony na łamach gazety. Niestety, środki zebrane przez Dawida nie były wystarczające.

Wówczas pojawia się postać Świętego Wincentego Pallottiego, który wystosował apel do wszystkich katolików, aby wspomogli Kościół Katolicki rytu chaldejskiego. W tymże apelu należałoby uwzględnić dwa aspekty. Pierwszy: do kogo został skierowany – a został skierowany do „wszystkich, którzy w świecie są dobrymi katolikami” – jest to zaproszenie nie do jakiejś wspólnoty czy zakonu, ale apel do wszystkich, do całego Kościoła. Drugi: fakt, że Pallotti nawiązał do więzów, jakie łączą katolików z Niepokalaną Matką Bożą. Po raz pierwszy Wincenty zwracał się do wszystkich katolików, by wspomagali dzieła propagowania swojej wiary i aby ta inicjatywa miała charakter uniwersalny pod opieką i za matczynym pośrednictwem Maryi.

Chciałbym przytoczyć w tym momencie przynajmniej jeden przykład odpowiedzi, która została dana na apel Pallottiego. Odpowiedź ta była konkretną pomocą, której udzielił człowiek świecki, Giacomo Salvati. Miał wiejskie pochodzenie, ale zamieszkał w małym miasteczku opodal Rzymu, które nazywało się Rocca di Papa, i zajmował się prowadzeniem małego sklepu i handlem. Jego córka – Camilla, zapadła na ciężką chorobę. Wówczas niespodzianie pojawił się w sklepie pewien kapłan i powiedział zrozpaczonej matce dziewczyny, że ona powróci do zdrowia. Matka podejrzewała, że ktoś sobie urządza kpiny jej kosztem. Jak wielka była niespodzianka i jeszcze większa radość, kiedy ojciec po powrocie do domu mógł naocznie się przekonać, że rzeczywiście córka została uzdrowiona w cudowny sposób.

Tym nieznanym kapłanem był Wincenty Pallotti. Giacomo zasięgnął informacji o niezwykłym gościu, który przyniósł im cudowną wiadomość o uzdrowieniu córki i poszedł szukać świętego kapłana. A kiedy go spotkał, oddal się do dyspozycji tego, który uzdrowił jego córkę.

Tenże świecki pomógł Pallottiemu w jego następnej inicjatywie misjonarskiej. A stało się to w następującej sytuacji.
Pewien człowiek przetłumaczył dzieło św. Alfonsa z Ligorio – Maximas Eternas na język arabski. Powstała idea, aby wydrukować tę książkę i wysłać ją do katolików na Bliskim Wschodzie. Ale aby ona mogła stać się rzeczywistością, potrzebna była kwota 400 escudów. Wówczas Pallotti poprosił swego przyjaciela i pomocnika, aby on tę kwotę uzyskał, prosząc o pieniądze w sklepach, domach prywatnych i innych miejscach. Giacomo poprosił księdza Pallottiego, aby zredagował odpowiedni dokument z podpisem i pieczęcią. Ta prośba była podyktowana tym, że w owym czasie było wielu oszustów, którzy wyłudzali pieniądze na cele pobożne. Ale jak wielkie było zdziwienie Giacomo, kiedy dokumentu nie otrzymał, a w zamian usłyszał od Pallottiego następujące słowa: „Idź w imię Ukrzyżowanego, a zbierzesz odpowiednią kwotę”. Pallotti wskazał na krucyfiks. Giacomo wyruszył i w krótkim czasie zebrał potrzebną kwotę.

Jeszcze wiele innych prac na rzecz misji narodziło się poprzez idee i pracę Świętego Wincentego. Wiele z tych dzieł narodziło się poprzez wspólne działanie świętego ze współpracownikami świeckimi, którzy razem z nim zgromadzili się w dziele Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.

Pallotti stał się przykładem, że nie jest takie ważne gdzie się mieszka i co się robi w życiu. Ważne jest, aby czuć się odpowiedzialnym za to, co jest tak istotne w naszej wierze, aby ona mogła rozprzestrzenić się po całym świecie, aby wszyscy mogli poznać i pokochać Chrystusa. Nie jest też istotne ile się ma pieniędzy, ale ile się ma ufności w Bogu i chęci współpracy na rzecz wzrostu Królestwa Bożego.

"Dlatego, po naszym głębokim namyśle i w pełni naszej Apostolskiej Władzy ustanawiamy i deklarujemy św. Wincentego Pallottiego, poprzez tę Kartę Apostolską jako głównego orędownika u Boga dla Papieskiego Misyjnego Dzieła Kleru" – pisał Papież Jan XXIII.

Pe. Jorge Chmielecki SAC, Brazylia