Misjonarz sługą słowa

Pożegnaliśmy ks. Pawła Koteckiego, misjonarza, który wyjechał do Papui Nowej Gwinei. Myśl o pracy na misjach towarzyszyła mu już w chwili, gdy wstępował do seminarium.

Dążył do tego celu konsekwentnie, podczas studiów, podczas przygotowania językowego, podczas pracy duszpasterskiej w Polsce. Wyjechał, mówiąc, że nie obawia się, bo w pełni zaufał Bogu.
W homilii podczas pożegnalnej Mszy św. ks. Adam Golec SAC (Sekretarz d/s Misji) zwrócił uwagę na znaczenie posługi słowa w Kościele: „To szczególne miejsce przepowiadania wynika ze szczególnej roli, jaką w dziejach zbawienia wyznaczył Bóg Słowu. Rola Słowa w dziejach zbawienia jest tak wielka, że Św. Jan Apostoł usiłuje przedstawić dzieje zbawienia, jako dzieje Słowa: Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem, było Słowo... Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało... Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (J 1,1-3, 14).

Nasza religia, to religia Bożego objawienia, a Bóg zechciał objawić się człowiekowi przez Słowo. Bóg objawienia - to Bóg, który mówi!
Pismo św. St. Testamentu rozpoczyna ...

... się od słów: I rzekł Bóg (Rdz 1, 3). To słowo Boże słyszeli: patriarchowie, prorocy, kapłani, ludzie... (...)
Pismo św. Nowego Testamentu, to historia Słowa Wcielonego. Chrystus to najpotężniejsze i ostateczne słowo Boże skierowane do całego świata. Chrystus - to słowo Boga o sobie, kim jest, a także o nas, kim być powinniśmy. (...)

Nasza religia to religia wiary (...) wyraża to św. Paweł: Wiara rodzi się z tego, co się słyszy (Rz 10, 17).
Nasza religia, jest religią zbawienia. Zbawienie zaś dokonuje się przez Słowo:
- przez Słowo wybawił Bóg naród wybrany z niewoli egipskiej;
- przez Słowo-Wcielone, wybawił Bóg świat z niewoli Szatana, grzechu i śmierci;
- przez Słowo, dalej do zbawienia prowadzi świat.

Chrystus powiedział do Apostołów: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię całemu stworzeniu. Kto uwierzy będzie zbawiony (Mk 16, 15-16). A oni szli i głosili. W ten sposób rodził się Kościół Chrystusowy. (...)
Słowo Boże skierowane do człowieka, nie jest słowem anonimowym nie płynie z gwiazd. Przybiera Ono postać ludzkiego słowa. Wówczas tylko może być: zauważone, zrozumiałe, przyjęte. Słowo musi stać się Ciałem!
- Po raz pierwszy dokonało się w łonie Niepokalanej Dziewicy.
- Po raz drugi, setny, tysięczny, w kapłanie-misjonarzu i kaznodziei. (...)
W religii objawionej przede wszystkim działa Bóg. Nie potrzeba więc wielkich ludzkich talentów. Św. Paweł powie głupstwa tego świata wybrał Bóg! Potrzeba natomiast wiernych sług, którzy by słowo Boże roznieśli po świecie, podawali je sobie z ust do ust i powtarzali ludowi, jak heroldowie słowo królewskie w dawnych czasach! Dlatego to nie jesteśmy wielkimi osobistościami religijnymi. Jesteśmy sługami Słowa!
I każdy misjonarz stający przed obcymi mu ludźmi w dalekim kraju ma tę świadomość. I gdyby nie ona, nie odważyłby się stanąć przed nimi. Strach zamknąłby mu usta. A jeżeli wychodzi, to dlatego, iż jest przekonany, że to Bóg chce przemówić do nich i potrzebuje tylko jego ust. Jesteśmy sługami słowa! Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących (1 Kor 1, 21). (...)

To nie sztuka wojowania ani sztuka filozofowania, ale „głupstwo przepowiadania", rozszerza Królestwo Boże! (...) głupstwo przepowiadania szerzy Królestwo Boże i prowadzi ludzi do zbawienia.
Dlatego to nawet w wieku radia, telewizji, kina, cybernetyki, i lotów kosmicznych Bóg wybiera sobie ludzi, by pełnili posługę słowa. (...)”.

Ks. Paweł otrzymał krzyż misyjny: „Ów krzyż trzymaj ochoczo. Mocno umieść go w sobie. Niech przyrośnie on do twej piersi tak, byś z krzyżem Chrystusowym stanowił jedno! A kiedy już nie będzie można Ciebie oddzielić od krzyża, idź i głoś!
- Nie dziw się, że droga do serca drugiego człowieka będzie czasem tak długa, stroma i kamienista, jak droga na Kalwarię, bo jesteś zrośnięty z krzyżem;
- Nie oczekuj oklasków, czy orderów, jesteś zrośnięty z krzyżem;
- Nie będziesz podobać się światu, bo jesteś zrośnięty z krzyżem. Idź i głoś! Nie trać czasu. Dzisiejszemu światu potrzeba słowa o zbawieniu.”
Do nas, uczestniczących w tej Mszy św., Ks. Adam Golec zwrócił się słowami: „A was zgromadzonych proszę – nie zostawiajcie go samego. Wspierajcie go swoją modlitwą i cierpieniem. Pamiętajcie o nim:
- kiedy pokonując zawiłości obcego języka będzie się może jąkać na ambonie z przerażenia,
- kiedy czerwienić się będzie po uszy, świadom swej niemocy
- kiedy tęsknota za krajem ojczystym wyciskać będzie łzy.

Moc jego słowa w dużej mierze zależy od was.
Księże ..!
Niech Duch Święty będzie z Tobą, gdy za kilka dni znajdziesz się na ziemi papuaskiej! Niech Duch Święty będzie z ludźmi, do których jesteś posłany! Niech Duch Święty będzie z Wami, którzy będziecie wspierać jego posługę. Amen.”
Pamiętajmy więc o tym, który zaczyna misjonarską drogę. Pamiętajmy też o tych, którzy na tym szlaku są już od dawna. Niech towarzyszy im nasza modlitwa i ofiara.

Jolanta Fidura
Zdjęcia: ks. Adam Golec SAC, archiwum