|
Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego w Brazylii wyświęciło trzech nowych księży.
8 lipca w Patrocinio Paulista sakrament święceń otrzymał ks. Jurandir do Nascimento SAC; 29 lipca w Áurea, w kościele pw. Matki Bożej z Jasnej Góry, ks. José Antonio Zavorski SAC i 12 sierpnia w kościele pw. św. Benedykta w Itaperunie – ks. Josiel da Silva Azevedo. Poniżej wypowiedź ks. José Antonio Zavorski SAC o jego życiu, powołaniu oraz o nowym doświadczeniu jako kapłana Kościoła.
Pomimo iż wstąpiłem do seminarium w wieku 32 lat, już w dzieciństwie czułem, że jestem wezwany, aby służyć Bogu jako kapłan. Jednak liczne przeciwności losu sprawiły, że moje powołanie troszkę później zaczęło się realizować. Po jednym z odpustów z okazji święta naszej patronki w Áurea, ks. Czesław Piela – chrystusowiec – zapytał, czy nie czuję powołania „w sobie”. Odpowiedziałem, że gdyby zapytał o to 4 lata wcześniej, to bym się ucieszył, jednak teraz jest już trochę późno, aby o tym myśleć. Ksiądz odpowiedział: „Za 4 lata będziesz mówił dokładnie to samo”. Przy wsparciu ze strony rodziny i przyjaciół ...
...coraz poważniej zacząłem rozmyślać i w końcu doszedłem do wniosku, że: jeśli Bóg powołał mnie, kiedy byłem dzieckiem, to na pewno On nie zmienił swojego zdania; jeśli już to ja je zmieniłem. Mając wolną wolę, mogę przyjąć wolę Bożą lub ją odrzucić. Decyzja należy do mnie.
Wiele osób pytało mnie dlaczego poszedłem studiować do seminarium w Rio de Janeiro, a nie w seminarium diecezji Erechim lub w jakimś innym seminarium zakonnym w stanie Rio Grande do Sul (z Áurea do Rio de Janeiro trzeba jechać dwa dni samochodem). Czułem, że jestem wezwany, aby być misjonarzem, dlatego szukałem wśród różnych zakonów w Polsce, Brazylii, w stanach Rio de Janeiro i w Rio Grande do Sul. Niektóre zgromadzenia odrzuciły mnie ze względu na mój wiek. Po zapoznaniu się z życiem i charyzmatem św. Wincentego Pallottiego poczułem, że „to jest to”. Postanowiłem wstąpić do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, aby zrealizować wolę Bożą w moim życiu.
Nowicjat rozpocząłem w 1998 roku w Cornélio Procópio. Studia filozoficzne ukończyłem w klasztorze św. Benedykta w Rio de Janeiro, a teologiczne w seminarium archidiecezji Rio de Janeiro. Święcenia diakonatu otrzymałem 10 września 2005 r. w kościele pw. św. Benedykta w Itaperunie, razem z ks. Jurandir i Josiel. Jako diakon pracowałem wraz z ks. Jackiem Wójcikiem SAC w parafii Matki Bożej Żeglarzy w Rio de Janeiro.
Jako neoprezbiter odprawiałem Msze prymicyjne w parafiach, w których pracują księża z naszego Stowarzyszenia. Każdą z nich odprawiałem w intencji naszych przyjaciół i dobroczyńców, gdyż oni odegrali ważną rolę na mojej drodze. To oni modlili się za moje powołanie kapłańskie i zakonne; prosili Boga, aby posłał robotników na swoje żniwo oraz comiesięcznym datkiem, swoim wdowim groszem pomagali w pokryciu kosztów nauki i utrzymania przyszłych księży. Wiem o wielkiej roli, jaką odegrali, gdyż bez nich byłyby niemożliwe moje święcenia, dlatego zawsze modlę się za nich, aby Dobry Bóg wynagrodził im ich zaangażowanie, gdyż ja sam mogę powiedzieć im tylko: bardzo dziękuję.
W parafii Matki Bożej Żeglarzy przeżyłem też pierwsze doświadczenie w pracy księdza. Odprawiam Msze święte, odwiedzam parafian, spowiadam, namaszczam chorych. Te pierwsze kontakty z ludem są bardzo miłe dla mnie i doświadczam tego, czego nie doświadczałem jako kleryk lub diakon. Mimo że wszyscy wiedzą, że świat potrzebuje kapłanów, gdyż jest tak wielu ludzi, którzy potrzebują Boga w swoim życiu, dopiero teraz czuję, jak wielki jest to głód. Dobroć, jaką okazują w stosunku do księży, naprawdę jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Trzeba tego doświadczyć, żeby w pełni odczuć. W świecie pełnym przestępczości, egoizmu, życia z dala od Boga wiele osób rzeczywiście szuka Boga w swoim życiu, czuje głos i pragnienie obecności Boga.
Od 1 września pracuję jako wikariusz w parafii św. Rity z Cassi w Itaperunie. Proszę wszystkich o modlitwę za mnie w realizacji tej nowej misji – wśród ludzi bardzo dobrych i potrzebujących Boga. Wiem, że jestem sługą nieużytecznym i że potrzebuję łaski Bożej, aby nie czynić mojej woli, ale wolę Bożą.
Kończę słowami naszego Założyciela, św. Wincentego Pallottiego: „Aby moje życie zostało zniszczone i życie Jezusa Chrystusa stało się moim życiem”.
Ks. José Antonio Zavorski SAC, Brazylia .Tłumaczenie ks. Artur Karbowy SAC |