Strona główna arrow Rok 2006 arrow Nr 37 (4/2006) arrow Przygotować żniwiarzy dla Pana
Przygotować żniwiarzy dla Pana Drukuj Poleć znajomemu

Żniwo jest wielkie, ale niewielu jest pracowników, proście więc Pana żniwa, aby posłał robotników na żniwo swoje. (Łk, 10,2)

Kiedy po drugiej wojnie światowej wielu repatriantów osiedlało się na ziemiach odzyskanych, smutkiem napawał ich pewien obraz: widok pola obsianego zbożem, które już przejrzało, kłosy pochylone pod ciężarem ziaren, które zamiast napełnić spichlerze tego, kto dokonał zasiewu, zalegało złotym dywanem rolę, niszczejąc pod wpływem deszczów, czy też stając się strawą dla szkodników.
Inny widok napawający smutkiem to nieobsiane pole, leżące ugorem.
W pierwszym, jak i w drugim przypadku zabrakło ręki rolnika, który jesienią czy wczesną wiosną zasiał zboże i późnym latem zebrał plon.

Nasz Pan wielokrotnie posługiwał się obrazami życia codziennego swoich słuchaczy, aby wyrazić swoją troskę o to, aby orędzie o jego Królestwie mogło dotrzeć do wszystkich ludów i narodów, i aby ta Dobra Nowina mogła być dziedzictwem całej ludzkości poprzez wieki. Nasza Ojczyzna nigdy nie przeżywała kryzysu spowodowanego brakiem powołań, ale w wielu krajach do dzisiaj odczuwa się potrzebę zwiększenia zastępu tych, którzy sialiby ziarno Bożego Słowa na glebę ludzkich serc. Z pewnością jednym z takich państw jest Brazylia – kraj, który jest prawie siedemnastokrotnie większy...

...od Polski, o około 180-milionowej ludności, a mający liczbę kapłanów o połowę mniejszą niż nasza Ojczyzna.

Kiedy polscy pallotyni na początku lat siedemdziesiątych dotarli na brazylijską ziemię, ich podstawowym celem było objęcie parafii, aby w ten sposób pomóc Kościołowi brazylijskiemu, służąc ludowi Bożemu.
Ale na początku lat dziewięćdziesiątych polscy misjonarze spostrzegli, że mogą pomóc także w inny sposób. Młodzi ludzie, urzeczeni osobą i dziełem świętego Wincentego Pallottiego i odczuwający powołanie do kapłaństwa, zaczęli pukać do naszych drzwi.

Ta nowa rzeczywistość napełniła nas wielką radością, ale też wielkim niepokojem. Wielką radością, gdyż powołania do kapłaństwa lub do życia konsekrowanego nie zamykają się tylko w ramach dwóch osób (Bóg, który wzywa i człowiek, który odpowiada), ale jest też wskaźnikiem żywotności i wiary danej wspólnoty parafialnej, gdzie te powołania się rodzą, oraz wyrazem zaufania względem tych zakonów, zgromadzeń, gdzie powołani przez Pana pragną realizować to powołanie. Z drugiej strony niepokój, czy będziemy w stanie wypełnić to nowe wyzwanie, gdyż brakowało księży, którzy zajęliby się formacją, nie było środków finansowych ani też miejsca, aby przyjąć powołanych.
Pomimo tych niepokojów i trudności w 1991 roku przyjęliśmy pierwszych seminarzystów - „W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”.

Zawierzając tej prawdzie, wyrażonej słowami „Te Deum”, możemy stwierdzić dzisiaj, po 15 latach pracy na polu formacji, że „Słowo ciałem się stało”. W chwili obecnej nasza Regia Matki Bożej Miłosierdzia może radować się obecnością dziesięciu księży brazylijskich. Budowane jest nowe seminarium duchowne – obecnie mamy 12 kleryków. Istnieje też nowicjat, w którym aktualnie dwóch młodych ludzi poznaje charyzmat naszego Założyciela i przygotowuje się do życia we wspólnocie pallotyńskiej.
Możemy liczyć na pomoc duchową i finansową ponad tysiąca Dobroczyńców oraz życzliwość ze strony wszystkich Współbraci.

Z pewnością możemy stwierdzić, że jest jeszcze wiele do zrobienia, wiele trudności do przezwyciężenia – przygotowanie formatorów, problemów ze znalezieniem środków finansowych do kontynuacji budowy seminarium, jak również świadomość tego, że będąc obcokrajowcami, nawet po wielu latach pracy na tej ziemi nie będziemy w stanie tak do końca poznać i zrozumieć tej rzeczywistości – a jednak z ufnością w Bożą Opatrzność kontynuujemy to dzieło.

W tym roku po raz pierwszy w naszej krótkiej historii zostało wyświęconych trzech kapłanów. Napawa to wszystkich nas wielką wdzięcznością i radością, jak również ufnością na przyszłość. W tym miejscu chciałbym wyrazić to, co czujemy słowami: „Chwała na wysokości Bogu” – który zawierzył nam to wielkie dzieło powołań, „i na ziemi pokój ludziom dobrej woli” – którzy wspierają nas duchowo i materialnie, czy to w Brazylii, czy to w Polsce.

Pe. Jorge Chmielecki SAC (Ks. Jarosław Chmielecki – rektor Pallotyńskiego Seminarium Duchownego w Rio de Janeiro) Zdjęcia: ks. Artur Karbowy