Strona główna arrow Aktualności arrow Modlitwa o powołania w Brazylii
Modlitwa o powołania w Brazylii Drukuj Poleć znajomemu

W tradycji kościoła Brazylijskiego sierpień to czas szczególny. Od 25 lat właśnie w tym miesiącu modlimy się częściej w intencji powołań.

Mówiąc „powołania” mamy na myśli nie tylko powołania do życia zakonnego czy stanu kapłańskiego, ale też powołania do życia w rodzinie czy samotności jako dobry chrześcijanin. Celem jest refleksja i modlitwa za poszczególne stany Kościoła.

W pierwszą niedzielę w sposób szczególny modlimy się za powołania do stanu kapłańskiego, a to dlatego, że w tym dniu Brazylia obchodzi Dzień Księdza. Data ta nie została wybrana przypadkiem: 4 sierpnia obchodzimy wspomnienie proboszcza z Ars, św. Jana Vianey – patrona proboszczów. Niektórzy mogą się zastanawiać, czy istnieje konieczność...

...ustanowienia specjalnego dnia tylko dla księży.

Z punktu widzenia wspólnoty praca osób, które przyjęły święcenia kapłańskie jest bardzo ważna. Podczas I Brazylijskiego Kongresu Powołaniowego, który odbył się w 1999 roku padły słowa, że powołanie osób wyświęconych pozostaje w służbie dla innych powołań. Jest to służba, która organizuje pozostałe służby.

W tym dniu podczas każdej Mszy św. wierni okazywali nam swoją życzliwość, pamięć, podziękowanie za to, że po prostu jesteśmy wśród nich i dla nich. Często było to połączone z modlitwą w naszej intencji, drobnymi upominkami. Jak to zwykle w takiej sytuacji bywa wierszyki i laurki w wykonaniu dzieci były jednymi z najcenniejszych upominków.

Niektóre refleksje starszych parafian w sposób humorystyczny przedstawiały ciężki żywot księdza, który niejednokrotnie jest krytykowany za wszystko: kiedy chodzi na okolicznościowe obiady, kolacje to zaraz ma opinię głodomora i hulaki, natomiast kiedy nie przyjmuje zaproszeń - ma opinię ponuraka i samotnika. Kiedy używa dzwonów, żeby przypomnieć wiernym o zbliżającej się celebracji zaraz usłyszy głosy, że bicie dzwonu nie pozwala odpocząć w spokoju, natomiast kiedy dzwony nie dzwonią to słychać głosy, że szkoda, bo taki mają ładny dźwięk i że jakby biły to więcej osób byłoby w kościele.

Ten dzień to jednak w sposób szczególny czas modlitwy o wytrwanie dla księży oraz o nowe, święte powołania kapłańskie.

Ks. Artur Karbowy SAC