Strona g³ówna arrow Rok 2006 arrow Nr 36 (3/2006) arrow Potrzebna transfuzja mi³o¶ci
Potrzebna transfuzja mi³o¶ci Drukuj Poleæ znajomemu
Niezmiernie mi trudno dokonaæ wyboru spo¶ród tysi±ca my¶li i emocji, które s± nadal tak we mnie ¿ywe, by napisaæ w kilku s³owach o do¶wiadczeniu Afryki, któr± pokocha³am. Zatrzymujê g³êboko w sercu do¶wiadczenie spotkañ z lud¼mi.

Ka¿de wyj¶cie do przedszkola czy do szko³y, którymi opiekuj± siê nasze siostry, ka¿de wyj¶cie do misji ³±czy³o siê ze spotkaniem z dziesi±tkami dzieciaków, które „przykleja³y siê" do mnie, szukaj±c w fizycznej blisko¶ci zrozumienia, czu³o¶ci, mi³o¶ci. Wiele z nich to sieroty.

Przed ka¿d± siostr± misjonark± i misjonarzem staje wezwanie do rodzicielskiej troski o te dzieci.
Wielokrotnie by³am ¶wiadkiem, jak przychodzi³y, prosz±c o pomoc w zakupie butów, pokazuj±c swoje stare, dziurawe „japonki" - bo w takich tu najczê¶ciej chodz±, jako ¿e s± najtañsze - czy o zakup mundurków do szko³y lub o co¶ do zjedzenia (najczê¶ciej bonbons, czyli cukierki, za którymi têskni±... ...nieustannie, gdy¿ je¶li ich nie otrzymaj± od sióstr czy ksiê¿y, rzadko dostaj± je w domu). Do tego dochodz± codzienne trudne decyzje, jak i komu pomóc finansowo, a prosz±cych jest naprawdê du¿o.
Szczególnym dylematem dla misjonarzy jest zawsze pro¶ba o wsparcie w leczeniu b±d¼ zakupie leków, gdy¿ ich mo¿liwo¶ci finansowe s± te¿ ograniczone. Dlatego spotkania z chorymi by³y dla mnie najmocniejszymi do¶wiadczeniami w Kamerunie.

Choæby to z Thierry, 6-letnim ch³opcem i z 18-letni± Debor±. W spotkaniu z nimi do¶wiadczy³am cierpienia i zmieszania. Ju¿ pierwsze spojrzenie na nich pokaza³o mi, ¿e niewiele jest w nich ¿ycia, choæ wielkie jego pragnienie. Czu³am to poprzez ich serdeczny u¶cisk, ³zy w oczach i milczenie, które staje siê krzykiem: „Chcê ¿yæ, pomó¿ mi!". 
I moja ¶wiadomo¶æ, ¿e jedyne, co mogê dla nich uczyniæ, to pomoc w leczeniu, aby wzmocniæ ich nadziejê.

Dziêki uczestnictwu w ¶wiêcie patronalnym szko³y oraz w ¦wiêcie M³odych, obchodzonym 11 lutego, które jest narodowym ¶wiêtem w Kamerunie, kilkakrotnie mog³am byæ obecna w ¶wietlicy parafialnej i podziwiaæ brawurê m³odych Kameruñczyków w wypowiadaniu siebie w tañcu, ¶piewie i poezji. Pozostan± moim „bogactwem" ich roze¶miane buzie i rado¶æ ¿ycia, pomimo ¿e ¿o³±dek odczuwa g³ód i tak wiele im brakuje do szczê¶cia w potocznym rozumieniu s³owa.

Wróci³am do Europy, aby mówiæ w imieniu Thierry, Debory, Brendy, Lindy i wszystkich innych dzieci i ludzi doros³ych, których spotka³am. Mówiæ, ¿e Afryka potrzebuje transfuzji mi³o¶ci. Jestem przekonana, ¿e ka¿dy z nas jest zdolny, aby jej dokonywaæ.

S. M. Bo¿ena Olszewska, pallotynka Zdjêcia z archiwum Sióstr Pallotynek