Strona główna arrow Rok 2006 arrow Nr 36 (3/2006) arrow Duchowość misji pallotyńskich
Duchowość misji pallotyńskich Drukuj Poleć znajomemu

Św. Wincenty Pallotti podczas głębokiego przeżycia religijnego, kiedy ogień Bożej miłości rozpalił go do białości, zawołał - podobnie jak św. Paweł: „Miłość Chrystusa przynagla mnie". Podobnie jak św. Paweł czuł konieczność głoszenia Ewangelii, co św. Paweł wyraził słowami: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii" (1 Kor 9,16).

Miłość Boża jest źródłem i fundamentem zapału misyjnego i każdej działalności misyjnej. Ta sama miłość poruszyła św. Teresę od Dzieciątka Jezus, kiedy zawołała: „Muszę zostać misjonarką, pójdę na cały świat, by postawić krzyż Chrystusowy na każdej z wysp, zostanę kapłanem, i będę głosiła Ewangelię każdemu człowiekowi, będę żołnierzem Chrystusowym walczącym dla Niego".
Entuzjazm misjonarski jest niemożliwy u kogoś, kto nie jest napełniony miłością Bożą. Całe nasze apostolstwo powinno wypływać z doświadczenia Bożej miłości.

Inspiracja
Podczas celebracji Mszy św., 9 stycznia 1835 roku, św. Wincenty - nasz Założyciel - napełniony Duchem Świętym, otrzymał...

...potrójne powołanie: by założyć pobożny instytut do propagowania wiary między niechrześcijanami; by pogłębiać miłość Bożą między chrześcijanami oraz by założyć dzieło, które będzie zajmowało się pomocą dla ludzi z marginesu, ludzi cierpiących i ubogich. Było to nic innego jak powołanie do stania się misjonarzem w ówczesnym świecie.

Wspomniane działania miały prowadzić do zjednoczenia całej ludzkości w jednej owczarni Chrystusowej. Toteż powinniśmy zastanowić się najpierw nad pytaniem: czy my posiadamy żywe i gorące doświadczenie Bożej miłości w naszych sercach? Jezus powiedział: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię..." (Łk 12,49) i pragnie, żeby ogień Jego miłości płonął w sercach ludzkich. On rzeczywiście płonął w sercach apostołów i sercach wielu chrześcijan na przestrzeni wieków - w sercu św. Franciszka Ksawerego, św. Wincentego Pallottiego, błogosławionego papieża Jana XXIII, błogosławionego Karola de Foucault, błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty i wielu innych ludzi. Właśnie ta miłość stwarza nowych misjonarzy i przynagla ich do heroicznych czynów. Entuzjazm misyjny jest rezultatem żywej miłości do Chrystusa.

Kiedy przełożone żeńskich zgromadzeń zakonnych spotkały się w Rzymie w 2005 roku, przyjęły one za motto swej pracy słowa: „Z miłości i entuzjazmu dla Chrystusa wyrasta miłość i entuzjazm w pracy dla bliźnich". Kiedy nasz Założyciel przyjął Pawłowe: „Miłość Chrystusa przynagla mnie" miał na myśli entuzjazm misyjny, który pchał go do podejmowania coraz to nowych form działalności misyjnej. Czy my jesteśmy napełnieni podobnym entuzjazmem, czy miłość Chrystusa rzeczywiście przynagla nas? A jeżeli nie, to jak mamy ją osiągnąć? Przecież nasze powołanie i nasza konsekracja wzywa nas do takiego przeżywania Bożej miłości.

Papież Jan Paweł II w instrukcji do formatorów zakonnych powiedział, że główny cel każdej formacji w tym się zawiera, by stopniowo młodzi kandydaci do zakonów doświadczali piękna Bożej miłości w „zakochiwaniu się w Panu". Bożej miłości doświadczamy i to doświadczenie pogłębiamy przez przyjmowanie sakramentów św., przez modlitwę i kontemplację, wypełniając nasze śluby zakonne i przez praktyki ascetyczne. Kiedy miłość Boża zapłonie w naszych sercach, wtedy niejako automatycznie będziemy pociągnięci ku miłości bliźniego i aktywności misyjnej. Tak właśnie się stało u św. Wincentego Pallottiego, naszego Założyciela. Kiedy więc rozmyślamy o entuzjazmie misyjnym musimy, przede wszystkim dbać o rozwój i pogłębianie doświadczenia Bożej miłości w nas, bo ta miłość wyraża się w naszej działalności apostolskiej. Tak też wyraził to papież Benedykt XVI: „Cała działalność Kościoła jest wyrazem miłości, która szuka pełnego dobra człowieka, a wyraża się przez sakramenty i Słowo Boże". Zaangażowanie się dla ludzkości, dla braci i sióstr, wyraża się w działalności misyjnej. Kiedy ktoś jest napełniony Bożą miłością, automatycznie czuje się wezwany do miłości bliźniego. Św. Teresa z Avila pisze w „Twierdzy wewnętrznej", że Maria, która jest symbolem miłości kontemplatywnej, musi być zarazem Martą, która kocha swoich braci i siostry i pomaga im. Taka właśnie miłość czyni człowieka zaangażowanym, prawdziwym misjonarzem.

Zjednoczony front uniwersalnego apostolatu
Św. Wincenty pragnął zjednoczyć wszystkich w apostolacie - zarówno duchowieństwo, jak i zakonników oraz świeckich katolików. Mówił, że każdy indywidualny wysiłek na polu misyjnym będzie płytki i niewystarczający, że tylko zjednoczenie wszystkich sił może dać efekt trwały i przynieść wiele owoców. Dlatego też wszystkie działania apostolskie powinny być dokonywane pod jednym „parasolem": duchowieństwo diecezjalne i zakonne oraz świeccy katolicy wraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli.

Taki sposób to nowy sposób bycia Kościołem dzisiaj. To obraz Kościoła tworzonego przez wszystkie kategorie swoich członków, którzy ma mocy swojego chrztu są zobowiązani do głoszenia Ewangelii wszędzie. Jest to zjednoczenie wspólnot wiernych, ciało ożywiane i kierowane przez Ducha Świętego, którego celem jest zjednoczenie ludzkości pod jednym Pasterzem. Toteż obowiązkiem każdego pallotyna jest praca, by uwrażliwić każdego ochrzczonego i uświadomić mu, że i on/ona ma być misjonarzem w swoim miejscu zamieszkania i pracy. Przed swoim odejściem do nieba Chrystus zobowiązał każdego ochrzczonego - swojego ucznia - „By iść na cały świat i głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu", (Mk 16,15), dlatego do bycia misjonarzem każdy chrześcijanin jest zobowiązany na mocy własnego chrztu św. Wszyscy jesteśmy też wezwani, by naśladować Chrystusa, Apostoła Ojca Przedwiecznego. Jezus - Dobry Pasterz -przyszedł, by szukać zaginionych owiec ze swojej owczarni. On pragnie zgromadzić cały świat w jedno. To Jego pragnienie z krzyża będzie słyszalne aż do czasu, kiedy stanie się rzeczywistością. Żeby zrealizować to pragnienie Chrystusa, jesteśmy wezwani do naśladowania Bożego Apostoła, co znaczy: być misjonarzem na co dzień. Dopóki takimi się nie staniemy, nie jesteśmy godni nazywać się uczniami Chrystusa.

Jesteśmy wezwani przez Chrystusa, by „kochać bliźniego jak siebie samego". Prawdziwy chrześcijanin nie może ignorować swego brata w potrzebie. Św. Wincenty mógłby dodać, że potrzeba duchowa powinna być zaspokojona w pierwszej kolejności. Jeżeli nasi bliźni są w niebezpieczeństwie utracenia wiary i życia wiecznego, jesteśmy zobowiązani przyjść im z pomocą, by życie to ocalić lub przywrócić - dlatego każdy chrześcijanin na mocy przykazania miłości jest zobowiązany być misjonarzem. Każdy chrześcijanin, będąc obrazem Boga, jest zobowiązany przez miłość Chrystusa do pracy nad zbawieniem wiecznym swych braci i sióstr. Każdy otrzymał taką misję, każdy jest posłany. Św. Wincenty wskazał różne sposoby wypełniania tej misji: przez modlitwę, dobry przykład, który jest kazaniem bez kazania, przez osobistą świętość życia, przez apostolstwo cierpienia, przez dzieła miłosierdzia chrześcijańskiego, przez materialne wspieranie misji, przez czynne zaangażowanie się jako chrześcijanin na wszystkich polach działalności życiowej i zawodowej.

Uzdrawianie ran zadanych przez podziały i walki
Zakonnicy, księża i wierni świeccy powinni pozbyć się wszelkich tendencji, które sprawiają podziały i walki między nimi, są przyczyną kłótni - powinni podać sobie ręce, by wspólnie podjąć wysiłki apostolskie. Trzeba nam zapomnieć o różnicach płynących z koloru skóry, narodowości, kultury i języka.
Idea zjednoczenia była bardzo droga sercu św. Wincentego. W podzielonym świecie, gdzie walka, nietolerancja są przyczyną niekończących się wojen, mordów, rozlewu krwi i innych niesprawiedliwości przynoszących ogrom ludzkiego cierpienia, my - pallotyni - oferujemy dobrą nowinę o jedności, zrozumieniu i harmonii, by zgromadzić wszystkich w jednej owczarni Chrystusa. Do takiej misji jesteśmy przynagleni przez miłość Chrystusa.

Nasz Założyciel, św. Wincenty, pojawił się jako prorok jedności i harmonii, propagując ideę apostolstwa powszechnego. Św. Augustyn powiedział: „Jedność stwarza katolików, a podziały i walki heretyków". Musimy przywołać na pamięć pierwszą wspólnotę chrześcijańską, gdzie wszyscy byli zjednoczeni wokół nauczania Apostołów, w Eucharystii, w modlitwie i braterskiej miłości. Ta zjednoczona wspólnota chrześcijańska była mocnym i wiarygodnym narzędziem ewangelizacyjnym. Jedność i harmonia musi być szczególnym rysem pallotyńskiej duchowości misyjnej.
                                                           cdn.

Ks. Augustyn Kolencherry SAC
Tłumaczenie: ks. Jan Rykała SAC