Strona główna arrow Białoruś arrow Odrodzić wszystko w Chrystusie
Odrodzić wszystko w Chrystusie Drukuj Poleć znajomemu

Białoruś doczekała się Wielkiego Jubileuszu – 10 lat odrodzenia Kościoła katolickiego.

70 lat na wschodniej i 50 lat na zachodniej Białorusi panowania materialistyczno – ateistycznego sowieckiego reżimu doprowadziło do groźnych efektów, a mianowicie: ponad 80% zniszczonych kościołów, zamknięte klasztory i Seminaria Duchowne, brak księży i sióstr zakonnych, których wielu zginęło. Dzieciom i młodzieży nie pozwolono uczestniczyć w nabożeństwach i nauce religii. Z szatańską wręcz nienawiścią walczono z tymi, którzy wyznawali wiarę w Boga i wykonywali praktyki religijne. W duszach ludzi, pozbawionych sakramentów, Bożego Słowa, wiedzy, dotyczącej podstawowych prawd wiary i moralności, przygnębionych ateistyczną propagandą, zaistniała...

...duchowa pustka. Wielu jednak, nie zważając na to straszne prześladowanie, zachowało wierność Bogu i Kościołowi, choć często musieli robić to potajemnie. Gdy ateiści głosili swoje zwycięstwo nad Bogiem i Kościołem, Boża Opatrzność zlitowała się nad prześladowanymi i raptownie odbyła się zbawienna zmiana. Od razu rozpoczął się proces odrodzenia Kościoła na Białorusi.

Zaczęli przybywać księża i siostry zakonne. Szczególnie pomagał Kościół w Polsce. Jest już 30 miejscowych neoprezbiterów - większość z nich kończyło WSD w Grodnie. Potwierdza to statystyka: W październiku 1989 r. było 18 księży, 9 sióstr zakonnych, zaś w kwietniu 2001 r. – 160 księży, 150 sióstr zakonnych. Do października 1989 r. zachowały się 33 kościoły. Do 2001 r. wybudowano 30 nowych kościołów i odnowiono 58 zniszczonych. Ilość parafii wzrosła do 200.
O umocnieniu struktury Kościoła na Białorusi świadczy utworzenie Nuncjatury w Mińsku i założenie Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi. Wielką rolę odegrał przeprowadzony w ciągu 4 lat synod, którego statuty obowiązują od 6 stycznia 2001 r. Określają wewnętrzną organizację diecezji, wyznaczają działalność, planują pracę duszpasterską i formy nowej ewangelizacji. Trzeba stwierdzić, że Kościół dużo zrobił, by zaleczyć rany moralne, zadane mu przez sowiecki reżim.

Kościół białoruski dąży do tego, by coraz głębiej spełniać nakazy Ewangelii, wykonywać postanowienia Stolicy Apostolskiej i realizować postanowienia Soboru Watykańskiego II. Przede wszystkim zaś szczerze wypełniać przykazanie miłości Boga i bliźniego. Świadczy to o powolnym wprawdzie, ale pozytywnym rozwoju Kościoła katolickiego na Białorusi. Jest za co dziękować Bogu!
Przyglądając się jednak życiu poszczególnych ludzi, parafii, wspólnot można zauważyć jeszcze wiele biedy, ran i tragedii.

Wciąż trudna sytuacja polityczna i ekonomiczna sprawia, że dużo ludzi żyje w skrajnym ubóstwie, nie mając podstawowych środków do życia. Nie stać ich na kupienie środków czystości i higieny, co sprzyja rozwojowi różnych chorób. Brak leków, witamin uniemożliwia leczenie lub zabezpieczenie przed chorobą. To wszystko sprawia, że poziom życia wielu osób jest znacznie niższy niż tego wymaga godność człowieka. Z drugiej strony ci, którzy w jakikolwiek sposób odbili się od dna ubóstwa zewnętrznego i materialnego doświadczają ogromnej pustki i ubóstwa wewnętrznego i duchowego. Obie formy ubóstwa prowadzą do zmian w psychospołecznym życiu ludzi, czego wynikiem jest izolacja, alkoholizm, agresja, obojętność, brak nadziei i radości życia.

Aby pomóc człowiekowi trzeba spróbować zrozumieć przyczyny zranienia, warunki powstania ubóstwa.
Bezrobocie...
Bieda rodzi w człowieku poczucie poniżenia i niskie poczucie wartości. Brak możliwości dostania się na studia u młodych ludzi wywołuje odczucie bycia niepotrzebnym i niezdolnym do znalezienia pracy.
Brak mieszkania...
Brak możliwości stałego zamieszkania powoduje utratę życiowego fundamentu, poczucia bezpieczeństwa. Wielu poddaje się depresji, traci sens i wartość życia.
Wielodzietne rodziny i samotni rodzice...
Większość rodzin wielodzietnych żyje w skrajnym ubóstwie. Rodzice nie są w stanie wychować wszystkich dzieci i dać im wykształcenie. Oddając dzieci do szkół specjalnych lub domu dziecka, sami, często pozbawieni praw rodzicielskich, kończą życie na ulicy. Ponad połowa zawartych małżeństw się rozpada. Przyczyną tego jest brak odpowiedzialności, stałości, poznania wartości wyższych. Dzieci z rozbitych rodzin – to są często przyszli narkomani, alkoholicy i bandyci, których wychowuje ulica. Poczucie zagubienia, Beznadzieja, brak miłości i zaufania do kogokolwiek...
Czynienie zła jest ich próbą ucieczki od uświadomienia sobie realnej sytuacji i wyrazem głębokiego pragnienia osiągnięcia poczucia własnej godności za wszelką cenę.
Ludzie starsi...
Bardzo często ludzie po 50 roku życia, których dotknęło bezrobocie, w mniejszym stopniu zdolni są do udoskonalenia swoich zawodowych zdolności i nie nadążają z przyswojeniem nowych metod organizacji pracy. Osoba taka niespodziewanie zostaje odrzucona nie tylko od samego procesu pracy, lecz i czuje się pozbawiona istniejących międzyludzkich więzi i kontaktów. Samotność i bieda materialna prowadzi do depresji i izolacji, niszczy człowieka od wewnątrz.
Utrata sensu życia...
Zagubienie, brak życiowego fundamentu, pewności jutra, zaufania i zdolności kochania prowadzi do utraty sensu życia, choroby psychicznej, a nawet do samobójstwa. To są tragedie w życiu ludzi zranionych doświadczeniem nienawiści, braku zainteresowania, pomocy materialnej lub duchowej.
Bieda, nieobecność pragnień i ambicji zaniża poziom życia. Ludzie nie umieją odpoczywać, nie dążą do poznawania wartości wyższych, kultury, muzyki i sztuki. Pracują, nie otrzymując wynagrodzenia wystarczającego na pozwolenie sobie na odpoczynek, wyjazd czy choćby drobne przyjemności. Poczucie winy przygniata całe społeczeństwo.

Przed Kościołem katolickim na Białorusi stoi ogromne zadanie ukazania ludziom chrześcijańskiego sensu życia, odkrycia w sobie godności Dziecka Bożego, odnalezienia oparcia w Bogu. Trzeba pomóc człowiekowi umocnić w sobie poczucie godności przez braterską solidarność z biednymi, współczucie, stworzenie atmosfery zaufania, okazanie miłości i możliwości do osiągnięcia indywidualnych sukcesów, odkrycia głębokiego szczęścia i radości życia.

Wciąż brakuje środków, by odpowiedzieć na te wszystkie potrzeby. Wciąż brakuje robotników na żniwie Pańskim, ludzi wykształconych i świętych, wiernych uczniów Chrystusa, którzy świadectwem swojego życia, miłości i służby, pokonując wszelkie trudności, ukażą innym drogę do odnalezienia w sobie Boga, a w Nim pokoju i szczęścia.

... Męczeństwo – niczym nie zasłużona łaska...
Tylu ludzi na nią odpowiedziało...
Teraz kolej na nas!...

s. Natalia Pieckielun SAC, Bereza, Białoruś
Zdjecia: archiwum, Aleksander Suszyński

 
SMS misje