Strona główna
Drodzy Czytelnicy Drukuj Poleć znajomemu

"W zakończonym niedawno stuleciu przeżywaliśmy rewolucje, których wspólnym programem było to, aby nie oczekiwać niczego od Boga, lecz całkowicie wziąć losy świata we własne ręce, aby zmienić jego warunki.

To nie ideologie zbawiają świat, ale tylko zwrócenie się do Boga żywego, który jest naszym Stwórcą, gwarantem naszej wolności, gwarantem tego, co rzeczywiście jest dobre i prawdziwe. Prawdziwa rewolucja polega wyłącznie na zwróceniu się bez zastrzeżeń do Boga, który jest miarą tego, co sprawiedliwe i zarazem jest wieczną miłością. A cóż mogłoby nas ocalić, jeśli nie miłość? (...) Wielu mówi o Bogu; w imię Boga głosi się także nienawiść i dopuszcza...

... się przemocy. Dlatego ważne jest odkrycie prawdziwego oblicza Boga. Mędrcy ze Wschodu znaleźli je, kiedy upadli na twarz przed Dziecięciem w Betlejem. Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca - powiedział Jezus do Filipa (J 14,9). W Jezusie Chrystusie, który pozwolił, aby dla nas przeszyto Jego serce, ukazało się prawdziwe oblicze Boga. Pójdziemu za Nim razem z wielkim zastępem tych, którzy nas wyprzedzili. Wówczas podążać będziemy właściwą drogą.

Oznacza to, że nie tworzymy sobie prywatnego Boga, prywatnego Jezusa, lecz wierzymy i oddajemy pokłon Temu Jezusowi, którego ukazuje nam Pismo Święte i który w wielkiej wspólnocie wiernych zwanej Kościołem okazuje się żywy, zawsze z nami, a zarazem zawsze przed nami".

(Benedykt XVI, z przemówienia do młodzieży 20 sierpnia 2005 roku podczas XX Światowych Dni Młodzieży w Kolonii)

Słowo Boże zaprasza nas wszystkich, abyśmy przez całe nasze życie byli świadkami i głosicielami Dobrej Nowiny. Abyśmy byli świadkami Bożej miłości dla tych, którzy nie znają jeszcze Chrystusa, którzy są jeszcze daleko i którzy pragną odnaleźć na nowo Jego drogę i miłość.

Dzisiejszy świat, w którym żyjemy potrzebuje świadectwa głoszenia Dobrej Nowiny, że Bóg kocha człowieka. Naszym zadaniem jest ewangelizować, tzn. powiedzieć drugiemu człowiekowi, bratu, że jest kochany przez Boga. Tam gdzie jest wojna, nienawiść ludzka, zazdrość, zło, grzech, ukazać miłość Bożą, która jest silniejsza od zła i grzechu, aby w ten sposób w ich oczach, w oczach naszych braci, zajaśniało światło, a w ich sercu miłość Boża.

Mamy nadzieję, że nowy numer naszego czasopisma, przybliżający nie zawsze łatwą rzeczywistość, w jakiej dokonuje się głoszenie Ewangelii, będzie mobilizacją do włączenia się w dzieło misyjne. Nie jest najważniejszy fakt, iż większość z was nie będzie miała możliwości udania się na krańce świata. Ktoś komu nie jest dane realizować swego misyjnego powołania w taki sposób, wcale nie powinien nie czuć  się misjonarzem, bo "najważniejszym przejawem misji nie są bowiem zewnętrzne dzieła, ale przede wszystkim uobecnienie w świecie samego Chrystusa przez osobiste świadectwo" (Jan Paweł II, Vita Consecrata, 72).

Matka Teresa z Kalkuty często powtarzała - twoja misja jest tam, gdzie żyjesz. Być może Jezus jest "nieznany i zakazany" w twoim najbliższym otoczeniu, w twoim miejscu pracy wręcz w twojej rodzinie (a nawet w twoim... sercu?). Zatem: "Pozwól Jezusowi uczynić z twoim życiem to, co Mu się podoba. Pozwól Mu przyjść do Ciebie jako Prawda, która chce być głoszona. Jako Życie, żebyś w Nim żył. Jako Światło, żebyś je zapalał. Jako Miłość, żebyś Go kochał. Jako Droga, żebyś za Nim szedł".

Ks. Adam Golec SAC