|
Ciąg dalszy z numeru 3/2005 4. Wyzwanie rewolucji technologicznej W naszych „ciekawych czasach” rzeczą chyba najbardziej budzącą dumę jest fakt uczestniczenia w rewolucji technologicznej. Niemal każdego dnia zaskakiwani jesteśmy coraz wspanialszymi odkryciami czy osiągnięciami technicznymi. Chwilami mamy przeświadczenie, że dla ludzkiej myśli i geniuszu nie ma granic – rewolucja techniczna składa w nasze ręce olbrzymie możliwości, ale też niesie ze sobą jeszcze większe ryzyko. Wszystko zależy od tego, czy ofiarowane środki służą rozwojowi człowieka, czy też przyczyniają się do jego zniewolenia. Nie można zatem całej tej kompleksowej rzeczywistości pozostawić samej sobie. Papież wzywa do obecności na, jak to sam określa, areopagach misji i wskazuje m.in. potrzebę dawania świadectwa Ewangelii poprzez środki społecznego przekazu, konieczność uczestnictwa w krzewieniu kultury oraz czynne zaangażowanie na polu edukacji (VC 98-99).
5. Wyzwanie ludzi świeckich Jest historycznym faktem, że przez wieki wierni świeccy byli bardziej konsumatorami usług religijnych aniżeli aktywnymi protagonistami ewangelizacji. W centrum zainteresowania Kościoła...
... pozostawał kler, który miał wyłączność na myślenie i działanie. Świeccy stanowili co najwyżej „klientelę” księży. Kościół dzielono na część aktywną (duchowieństwo, które ewangelizuje), oraz pasywną (świeccy podlegający ewangelizacji). Potrzeba było soboru powszechnego, aby ten obraz uległ zmianie i mógł się rozpocząć nowy, bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami konsekrowanymi a laikatem (VC 54).
Dziś nikogo już nie trzeba przekonywać o tym, jak ważna i konieczna jest obecności laikatu w realizacji misyjnej działalności Kościoła, która dokonuje się chociażby w formie wolontariatu. Jeśli zaś chodzi o życie konsekrowane, to: „udział ludzi świeckich nierzadko prowadzi do nieoczekiwanych i owocnych odkryć, dotyczących niektórych aspektów charyzmatu, pobudza do bardziej duchowej jego interpretacji i każe czerpać z niego wskazania dla nowych działań apostolskich” (VC 55).
6. Wyzwanie feminizmu Brzmi prowokacyjnie. Bardziej adekwatnym jest określenie na czym polega obecność i rola kobiety w misyjnej działalności Kościoła. Lepiej mówić o „nowym feminizmie”, który nie ulega pokusie naśladowania modeli „maskulinizmu”, ale umie rozpoznać i wyrazić autentyczny geniusz kobiecy we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężania wszelkich form dyskryminacji, przemocy i wyzysku (zob. VC 58).
Dla orientacji kilka liczb obrazujących zaangażowanie kobiet w dzieło misyjne: Hiszpania – 78% czynnych misjonarzy to kobiety; Brazylia – 80%, Irlandia – prawie 65%. I można tak dalej. Nawet pobieżny rzut oka na przytoczone cyfry pozwala zauważyć jak wielki jest wkład kobiet w rozwój misji. Tak było na przestrzeni historii, ale tak jest też dzisiaj „przyszłość nowej ewangelizacji, podobnie zresztą jak wszystkich innych form działalności misyjnej, jest nie do pomyślenia bez udziału kobiet, zwłaszcza kobiet konsekrowanych” (VC 57), co więcej „Kościół bardzo liczy na specyficzny wkład kobiet konsekrowanych w rozwój nauki, obyczajów, życia rodzinnego i społecznego, zwłaszcza w dziedzinach związanych z obroną godności kobiety iż poszanowaniem życia ludzkiego” (VC 58). Kobieta bowiem posiada szczególną zdolność humanizacji kultury i społeczeństwa, na tym w dużej mierze polega jej misja. Kobieta jest w bardzo szczególny sposób powołana, aby przez swoje poświęcenie, przeżywane w pełni i z radością, być znakiem czułej dobroci Boga dla ludzkości (VC 57). Ona pomaga również mężczyznom poddać rewizji swoje schematy myślowe, sposób rozumienia samych siebie i swojego miejsca w historii, organizacji życia społecznego, politycznego, gospodarczego, religijnego i kościelnego (zob. VC 57). Jej zadanie nie ogranicza się tylko do wspomnianych dziedzin. Powołana jest również do uczestnictwa w świecie kultury, polityki czy teologii...
„Także w dziedzinie refleksji teologicznej, kulturalnej i duchowej wiele oczekujemy od kobiecego geniuszu – nie tylko w tym, co dotyczy specyfiki życia konsekrowanego kobiet, ale także rozumienia wiary we wszystkich jej przejawach” (VC 58).
7. Wyzwanie zamkniętej twierdzy Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że społeczeństwo, w jakim żyjemy, jest społeczeństwem pluralistycznym. I nie bardzo umiemy sobie poradzić z tym pluralizmem. Na szczęście Duch Święty, działający wszędzie mimo stawianych mu barier, kieruje nas po właściwych ścieżkach. To dzięki Jego natchnieniom jesteśmy w stanie otworzyć się na nieustanne odnajdowanie elementów, które łączą, a nie dzielą w dialogu międzyreligijnym, na przekraczanie granic pojawiających się w procesie inkulturacji, na właściwą postawę w przywracaniu jedności Kościoła.
Dość dawno temu Karl Rahner ostrzegał, iż istnieje niebezpieczeństwo pomylenia „małej trzódki” z „gettem”. Pośród milionów mieszkańców Ziemi stanowimy „małą trzódkę”. I taką jeszcze długo pozostaniemy. Jednakże im mniejszym stadem należącym do Chrystusa będziemy w społeczeństwie pluralistycznym, tym bardziej nie możemy pozwolić sobie na mentalność getta czy sekty, lecz mimo wszelkich przeciwności musimy być otwarci na zewnątrz. Albowiem zadaniem życia konsekrowanego jest pracować we wszystkich częściach świata dla umocnienia i rozszerzenia Królestwa Chrystusa, głosząc Ewangelię wszędzie, nawet w najdalszych regionach (VC 78). Istotniejsze od wznoszenia murów, wyznaczających obecność na zewnątrz czy wewnątrz twierdzy, jest budowanie mostów pomagających dotrzeć innym do Chrystusa. Dotyczy to w równej mierze dialogu ekumenicznego, międzyreligijnego, inkulturacji, nowej ewangelizacji jak i misji ad gentes. Warto zwrócić uwagę, że te ostatnie dają szczególne i niezwykłe możliwości skutecznej działalności apostolskiej (VC 78).
8. Wyzwanie zobojętnienia Misja niewątpliwie stawia wiele wymagań, a w obliczu problemów, przykrości, braku zrozumienia, malejącej liczby powołań misyjnych ad vitam może niekiedy pojawić się pokusa poddania się zniechęceniu i zmęczeniu. Istnieje groźba popadnięcia w rutynę codzienności lub pewne wyjałowienie duchowe. W takiej sytuacji nie wystarczy odnawiać metody duszpasterskie, ani lepiej organizować i koordynować instytucje kościelne, ani też studiować z większą przenikliwością biblijne i teologiczne podstawy wiary: trzeba wzbudzić nowy "zapał świętości" wśród misjonarzy i w całej wspólnocie chrześcijańskiej, szczególnie wśród tych, którzy są najbliższymi współpracownikami misjonarzy (RMis 90). Dążyć do świetości - oto synteza programu życia dla każdej osoby konsekrowanej (po. VC 93). Osobista świętość ma prowadzić do dzielenia się nią z innymi. Oznacza to również, że każda zewnętrzna forma przeżywania misyjności musi czerpać swoje źródło w zjednoczeniu z Chrystusem. Stąd też, jak to kiedys określił ks. Krzysztof Czermak, zanim pomyślimy o "szkołach misyjnego biznesu" trzeba pomyśleć o "szkołach misyjnej duchowości". Wobec zjednoczenia z Chrystusem w Jego tajemnicy zbawienia, na drugi plan schodzi nie tylko kwestia misyjna, ale nawet samo mówienie o misjach. "Święci i święte zawsze byli źródłem i początkiem odnowy w najtrudniejszych momentach całych dziejów Kościoła. Dzisiaj bardzo potrzebujemy świętych i musimy wytrwale prosić o nich Boga" (VC 35). Ale nie tylko. Zadaniem osób konsekrowanych jest promocja świętości pośród ludzi. "Trzeba rozbudzić w każdym wierzącym prawdziwą tęsknotę za świętością, mocne pragnienie nawrócenia i osobistej odnowy w klimacie coraz żarliwszej modlitwy i solidarności z bliźnimi, zwłaszcza z tymi najbardziej potrzebującymi. Osoby konsekrowane bowiem z samej natury życia zakonnego przynależą do dynamicznej działalności Kościoła, który gorąco pożąda "Absolutu", jakim jest Bóg i jest wezwany do świętości (VC 39). Fakt, że wszyscy są powołani dla tych, którzy ze względu na wybraną drogę życia powinni przypominać o tym innym (VC 103).
Podsumowanie
Dla pełniobrazu należałoby jeszcze podjąć problematykę wyzwań związanych z nową ewangelizacją, inkulturacją, służbą jedności chrześcijan, dialogiem ekumenicznym i międzyreligijnym. Jednakże w moim przekonaniu wspomniane zagadnienia zostały obszernie i z powodzeniem opracowane w licznych i ogólnie dostępnych publikacjach, stąd nie ma konieczności ich w tym krótkim omówieniu.
Dawać świadectwo o Chrystusie swoim życiem, czynami i słowami - oto szczególna misja życia konsekrowanego w Kościele i w świecie. Albowiem dla misji powstało w Kościele życie konsekrowane; dla misji Założyciele i Założycielki zakładali poszczególne instytuty; dla misji trudzili się najwybitniejsi zakonnicy i zakonnice i na misjach wielu z nich uświęciło się.
Odpowiedzi, jakich mogą udzielić osoby konsekrowane, za wyzwania stawiane dziś przez świat będą efektywne i adekwatne jedynie wtedy, gdy ich punktem wyjścia będzie wspólnota, jeśli poparte będą świętościa życia i osadzone w Kościele.
najlepiej oddają to słowa Ojca Świętego: Bądźcie zawsze gotowi, wierni Chrystusowi, Kościołowi, swojemu Instytutowi i ludziom naszej epoki. Dzięki temu Chrystus będzie was odnawiał każdego dnia, abyście wraz z Jego Duchem budowali braterskie wspólnoty, abyście z Nim umywali stopy ubogim i wnosili swój niezastąpiony wkład w przemienianie świata. Niech nasz świat, powierzony rękom człowieka, staje się coraz bardziej ludzki i sprawiedliwy, niech będzie znakiem i zapowiedzią świata przyszłego.
Ks. Adam Golec SAC Sesja misjologiczna Jasna Góra, 04.12.2004r. |