Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu
W tle indywidualnego losu każdego człowieka w pewnym momencie życia pojawia się zawsze pytanie o sens naszego życia, o jego cel, pojawia się pytanie o Boga.

W obliczu tego pytania staje dziś wielu młodych ludzi, którzy po trudach roku szkolnego i zdawania egzaminu dojrzałości wyruszyli na wakacyjne szlaki. Byłoby wielkim ryzykiem pozostawić ich samych w szukaniu odpowiedzi na to pytanie. Naszym obowiązkiem względem młodego pokolenia jest pomoc w odkrywaniu, że kochający Bóg przygotował dla nich konkretny plan życia, że podstawa ich egzystencji oraz ich przyszłości jest poza nimi: w Bogu, który troszczy się o wszystkich...

... jak najlepszy ojciec i jak kochająca matka.

Ojciec Święty podczas jubileuszowej narodowej pielgrzymki Polaków do Rzymu mówił: Największym bogactwem, jakie na progu trzeciego tysiąclecia możemy przekazać młodemu pokoleniu, jest nasza wiara. Wiara odmienia bowiem świat człowieczy, który jest "głodny" prawdy tak jak codziennego chleba; który pragnie sprawiedliwości i pojednania - wartości niezrozumiałych i niepełnych poza Bogiem. Samo życie człowieka rozpięte pomiędzy niebem a ziemią potwierdza, że wszystkie ogólnoludzkie wartości bez odniesienia do Chrystusa Odkupiciela zawieszone są w jakiejś duchowej próżni.
Stąd naszym zadaniem jest przyprowadzanie młodych do Mistrza z Nazaretu, budzenie w nich pragnienia całkowitego poświęcenia się Mu na służbę, ukazywanie, że odpowiadając na Jego zaproszenie, znajdą prawdziwe szczęście, którego pragnie ich serce, uwrażliwienie, że realizacja we własnym życiu Bożego powołania to przede wszystkim stanie się wiernym uczniem Chrystusa, to stanie się przedłużeniem Jego słów i Jego czynów, to stanie się przedłużeniem Jego obecności na tej ziemi. To doprowadzenie do sytuacji, w której za św. Pawłem możemy powiedzieć, że już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. To oddanie Jezusowi do całkowitej dyspozycji samego siebie, aby poprzez nas Jego serce i Jego ręce mogły nadal obejmować małych i zagubionych, chorych i odrzuconych przez ludzi, słabych i grzeszników.

Powołań nie «tworzy się» jednak ludzkimi siłami. O powołania trzeba prosić Boga w modlitwie. Uczyńmy zatem w tych dniach naszą modlitwę wypowiedzianą przez Jana Pawła II na Górze Błogosławieństw:

Panie Jezu Chryste, w tym miejscu, które tak dobrze znałeś i ukochałeś, usłysz głos tych ofiarnych serc! Nadal ucz tych młodych ludzi prawdy Przykazań i Błogosławieństw! Uczyń ich radosnymi świadkami Twojej prawdy i niezłomnymi apostołami Twojego Królestwa! Bądź z nimi zawsze, zwłaszcza wtedy, gdy naśladowanie Ciebie i życie Ewangelią staje się zadaniem trudnym i wymagającym. Ty będziesz ich mocą, Ty będziesz ich zwycięstwem.

Ks. Adam Golec SAC