|
Czytając różne dzieła literackie spostrzegamy, że kobieta zajmuje w nich miejsce wyjątkowe. Podobnie jest w innych dziedzinach sztuki.
Dla jednych kobieta jest istotą złożoną z ciała, które należy kontemplować jako piękno. Liczni są artyści, którzy w drewnie i kamieniu rzeźbią piękno kobiety. Inni postrzegają kobietę jako gosposię domową, która potrafi wykonywać wiele prac domowych – przecież to kobiety zajmują się dziećmi, umieją gotować i są mistrzyniami w pracach, które nie wymagają siły, bo z natury są słabe. Są wykluczane z prac intelektualnych, jak polityka, z zarządzania wielkimi sprawami i z innych zawodów, które wymagają szczególnej koncentracji.
Jeszcze inni powołują się na Słowo Boże (Rdz 2,18) i, interpretując je niewłaściwie, twierdzą, że kobieta jest bytem niższym od mężczyzny i zależnym od niego. Posługują się tym wersetem, by pokazać jak kobieta jest poddana mężczyźnie i z woli Stwórcy to on jest panem (królem).
Pozostali zaś nie widzą zbyt dużych różnic ...
...między mężczyzną i kobietą – postrzegają kobietę jako istotę ludzką stworzoną na obraz Boży. Dla nich kobieta jest matką dającą życie. Te wyobrażenia są bardzo rozprzestrzenione w wielu kulturach, przede wszystkim w kulturach afrykańskich.
KOBIETA W KULTURZE BWISHA Wszyscy wywodzimy się z określonej kultury, mającej swoje wartości, cechy, ale także swoje ograniczenia. Jesteśmy naznaczeni jej śladami. Nasza kultura idzie za nami, odkrywa nas i wpływa na nasz sposób reagowania, myślenia, życia.
Zanim powiem cokolwiek na temat kobiety w mojej kulturze, chciałbym najpierw skreślić kilka słów o kulturze Bwisha, co nie jest proste, ponieważ każda kultura zawiera wiele elementów, wartości i braków; nie jest idealna.
Ludność Bwisha żyje we wschodniej części Demokratycznej Republiki Kongo. Mają na nią wpływ kultury ugandyjska i rwandyjska. Bwisha są zjednoczeni przez dialekt i ryty, które organizują podczas różnych świąt. Jednak ich spojrzenie na kobietę nie jest takie samo – inaczej patrzą ci, którzy żyją na wsi, a inaczej ci, którzy studiują i żyją w mieście. Dla pierwszych kobieta jest istotą drugorzędną, bytem drugiej kategorii. Gosposią domową, pomagającą mężowi i dostarczającą mu trochę radości. Kobieta: radość mężczyzn – tak często twierdzą wieśniacy Bwisha. Jako pomoc męża powinna zajmować się dziećmi, pracami domowymi, uprawą roli, kuchnią. Nie może uczestniczyć nigdy w debatach czy dyskusjach. Podczas uroczystości siada razem z dziećmi. Aby otrzymać cokolwiek od mężczyzny, powinna najpierw skłonić się przed nim. Jeśli nie uczyni tego gestu, jest uważana za nieposłuszną. Przez wieśniaków jest zaliczana do grona dzieci. Są jeszcze miejscowości, w których rodzice wybierają mężów dla córek. Takie małżeństwa stwarzają potem wiele problemów dla społeczności.
Przedstawiony powyżej sposób patrzenia na kobiety pomniejsza je i czyni z nich istoty drugiej kategorii. W efekcie wiele dziewcząt opuszcza wsie, co z kolei rodzi wolność seksualną i prostytucję. Rośnie liczba panien z dziećmi. Wiele kobiet zostaje zranionych i postrzega siebie jako obiekt przyjemności seksualnej dla mężczyzn.
Uważając siebie za istoty słabe, szybko opuszczają szkołę i dają się wykorzystywać przez innych. Godzą się być tylko osobami do prac domowych.
Inna jest mentalność tych, którzy studiowali i żyją w miejskich środowiskach. Dla intelektualistów Bwisha kobieta jest istotą ludzką; jest matką i zajmuje pierwsze miejsce w społeczeństwie.
MOJE SPOJRZENIE NA KOBIETĘ Jako syn kultury Bwisha, jestem naznaczony moją kulturą regionalną. Przez wiele lat wzrastałem w niej. Trzeba było wielu lat, abym mógł zerwać z wszystkimi praktykami, które nie zgadzały się z moją wiarą chrześcijańską.
Kiedy uświadomiłem sobie czym jest moja wiara, wiele zmieniło się we mnie. Przedtem patrzyłem na wiele spraw jak Bwisha. Teraz myślę i mówię jak chrześcijanin. I za każdym razem, gdy chcę mówić o kobiecie nabieram dystansu. Jedynie język poetów pomógłby mi lepiej wyrazić to, co chciałbym powiedzieć o kobiecie. Z pewnością miłość macierzyńska pomaga mi wejść w głębię tematu. W to, co wierzę, co mówię i co chciałbym, by poznali inni.
Dla mnie kobieta jest przede wszystkim matką. Jest osobą drogą i jedyną. Jedynie moja matka wie, jak przeżywałem dziewięć miesięcy w jej łonie. To ona daje życie. I tak staje się współtwórczynią. Z nieogarnioną delikatnością i miłością karmi niemowlę swoim mlekiem i obdarza je swoją miłością. Czyni ze swoich pleców „wózek” dla swego dziecka.
Nigdy nie spotkałem matki, która narzeka na trudy opieki nad swym dzieckiem. To, co innych żenuje, dla niej jest perfumami. Unika wszystkiego, co mogłoby naruszyć odpoczynek jej króla lub królewny, noszonej na plecach. Oddycha w sercu tego, którego nosi. Cierpienie dziecka dotyka matkę. Ona myśli zawsze o swoim dziecku. Gdy ono podróżuje, czułość matki towarzyszy mu zawsze. Gdy jej dziecko jest na targu czy w drodze, myśl matki jest wciąż skoncentrowana na nim. Istnieje tajemnicza, silna więź między matką a dzieckiem. Kobieta jest pierwszą wychowawczynią, która uczy dziecko historii, geografii, matematyki i innych przedmiotów.
KOBIETO, KIM JESTEŚ? Jesteś kimś więcej niż wychowawczynią. Jesteś mistrzynią. W twojej pedagogii wyczuwasz od razu czego potrzebuje twoje dziecko i czego oczekuje. Bez ciebie wielu z nas byłoby niemymi, głuchymi. Dzięki tobie niemowlęta stają się mężczyznami i kobietami. W twoich możliwościach intelektualnych pozostaje wychowanie bez książki, a twoi uczniowie rozumieją te lekcje, czerpiąc z nich całe życie. Twoja miłość kształtuje w twoich uczniach poczucie honoru i humoru; bez tego życie byłoby absurdem. Twoja czułość karmi relacje społeczne i buduje społeczeństwo. Twoje gesty są rejestrowane natychmiast w życiu twoich dzieci. Jesteś prawdziwą animatorką.
To, co czyni kobieta, jej dzieci naśladują w swoim życiu. To wspaniałe widzieć, jak dzieci wołają „mamo”, gdy mają jakiś problem. Słowo „mama” jawi się zawsze na pierwszym miejscu. To tak, jakby dziecko, przywołując mamę, znajdowało natychmiast pocieszenie i wsparcie moralne. Ta moc umacnia nie tylko ciało, ale nade wszystko serce i duszę. Mama jest obecna w myślach poprzez wszystko, w co wierzy dziecko. Podobnie jak kobieta odczuwa obecność dziecka w swoim sercu, tak i dziecko odczuwa w sercu obecność matki.
Myślę zupełnie inaczej niż ci, którzy uważają kobietę za istotę słabą. Kobiety są bardzo mocne. Ich siła nie ogranicza się jedynie do siły fizycznej. Są one silne nade wszystko sercem i duchem. Ta siła ujawnia się przede wszystkim w trudnościach. Kobieta rozwiązuje problemy sercem. Ona wierzy, że prawdziwe i trwałe rozwiązanie problemu znajduje się na płaszczyźnie miłości, nie w ideologii…
Prawdziwa miłość burzy nienawiść i sieje życie. Te społeczeństwa, które kształtowały się na bazie miłości są społeczeństwami szczęśliwymi, pozostawiającymi trwały ślad w historii ludzkości.
Można mówić wiele o kobiecie i nie wyczerpać tematu. Ale zatrzymajmy się nad życzeniami, które chcielibyśmy wyrazić wobec tych, którzy pomniejszają kobiety. Przypomnijmy sobie, że kobiety nie są jedynie gosposiami domowymi lub obiektem przyjemności dla mężczyzn – znaczą one o wiele więcej. Są matkami, wychowawczyniami, dawcami miłości i fundamentami domu. Bez nich wiele rodzin rozpadłoby się. Dziękujmy Stwórcy, że dał nam kobiety z ich sercem przepełnionym czułością i miłością. We wszystkich dziedzinach życia ludzkiego kobieta zajmuje miejsce fundamentalne z całą swą godnością.
Moje spostrzeżenia nie są nowymi. Wielu uznaje wielką osobowość kobiety w życiu ludzkim. Patrząc oczami serca, rozpoznajemy bogactwo kobiety. Posługując się tylko rozumem, nie da się wyjaśnić wielkiej godności, roli kobiety.
Tych, którzy postrzegają kobietę jako istotę słabą i poddaną mężczyznom prosimy, by otworzyli szerzej oczy i popatrzyli głębiej.
Ks. Beniamin Bahashi SAC, Rwanda Tłumaczyła s. Anna Kot, pallotynka, misjonarka z Rwandy Zdjęcia: archiwum |