Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu
„Każde dziecko przynosi dobrą nowinę, że Bóg nie utracił jeszcze radości z człowieka” (Rabindranath Tagore)

Drodzy Czytelnicy!
Pragniemy ten numer „Horyzontów Misyjnych” w sposób szczególny poświęcić dzieciom w krajach misyjnych.
Gdy mówimy o kronikach misyjnych to najczęściej kojarzymy sytuację ludzi tam żyjących z głodem i nędzą. Są to na ogół najbiedniejsze kraje świata. Dzieciom w tych krajach bardzo często towarzyszy głód. Najczęściej jedzą tylko jeden skromny posiłek dziennie. Żyją na ogół w bardzo biednych domach lub szałasach. Bardzo mało dzieci ma możliwość nauki, która jest bardzo.... ...kosztowna. Największym marzeniem dzieci w tych krajach jest możliwość uczęszczania do szkoły.

Na całym świecie 143 mln dzieci, w tym 2/3 dziewczynek nie uczęszcza do szkoły. Wiele z nich żyje na ulicy, walcząc o przetrwanie. Praca na rynku, czyszczenie szyb samochodowych, zbieranie starych materiałów, sortowanie butelek – to ich codzienne obowiązki. Na systematyczne uczęszczanie do szkoły brakuje czasu, pieniędzy, niekiedy wytrwałości. Aby wszystkie dzieci na ziemi mogły uczęszczać do szkoły, potrzeba rocznie ok. 6 mld dolarów, to jest tyle ile kosztowała budowa Euro-Disneylandu pod Paryżem.

Chociaż konwencja o prawach dziecka została uznana przez wiele państw, to jednak nieludzkie warunki życia dzieci w tylu krajach nie zmieniły się. Świat jest nadal daleki od respektowania w pełni praw dzieci. W sposób szczególny i zarazem drastyczny wskazuje na to, m.in. fakt, że co 2,5 sekundy w jakimś miejscu na ziemi umiera dziecko. Codziennie ponad 19 tys. dzieci umiera z głodu, tysiące z powodu wielu chorób, których można było uniknąć (tylko na AIDS umiera ponad 1 tys. dzieci). Ogółem w ciągu jednego roku umiera ponad 12,5 mln dzieci. Jest to zaledwie czubek góry lodowej, bowiem ilość dzieci, które muszą codziennie walczyć o przeżycie jest wielokrotnie wyższa. O liczbie dzieci, które giną w różnego rodzaju wojnach i konfliktach zbrojnych istnieją jedynie dane szacunkowe. Tylko w latach osiemdziesiątych straciło w wojnach życie 2 mln dzieci, 12 mln utraciło swoją ojczyznę, 1 mln swoich rodziców, 5 mln zostało kalekami. Dramatyzm tej sytuacji pogłębiają ostatnie wojny w Rwandzie i Kongu.

Nieposzanowanie praw dzieci nie ogranicza się jedynie do przyczyn spowodowanych wojną. Znakiem czasu, wynikającym z kryzysu i rozpadu rodziny, jest ciągle wzrastająca liczba dzieci, które są zmuszone żyć i pracować na ulicy. Są ich miliony tylko w Ameryce Południowej. UNICEF określił te dzieci jako żyjące w szczególnie trudnych warunkach.

Jednym z zasadniczych pól pracy misjonarzy jest pomoc dzieciom. Próbują oni w ich trudne dzieciństwo wnieść odrobinę radości i nadziei, by dzieci w tych misyjnych krajach, mimo trudnych okoliczności życia, mogły być także radosne i szczęśliwe. Należą do nich także polscy pallotyni (...).

Drodzy Czytelnicy! Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za życie ludzi i dzieci w krajach misyjnych. Przez swoją miłość możemy uratować wiele z nich. W tych krajach dzieci umierają albo prowadzą nieludzkie życie, ponieważ nie ma nikogo, kto pomógłby im bratnim sercem. Wyjdźmy na spotkanie podstawowych potrzeb dzieci w sposób bezinteresowny. Dzięki naszej pomocy możemy zmienić rzeczywistość i przyszłość tych dzieci w krajach misyjnych.

Pomoc materialną dla dzieci z krajów misyjnych, w których pracują misjonarze pallotyńscy można kierować pod adresem i na konto Sekretariatu Misyjnego Księży Pallotynów.

Ks. Henryk Walczak SAC