|
1. Bazylika Zwiastowania w Nazarecie
Anioł wszedł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazywane Synem Bożym.” (Łk 1,28-35)
Jednorodzony Syn Boży stał się człowiekiem, przyjmując ludzką naturę w łonie Niepokalanej Dziewicy z Nazaretu. Maryja, przyjmując z wiarą Boży dar, dar Słowa Wcielonego, tym samym znajduje się u początku, u źródeł Eucharystii. Wiara Bożej Rodzicielki wprowadza Kościół w tajemnicę eucharystycznej obecności Syna. 2. Bazylika Narodzenia w Betlejem Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi ...
...czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. (Łk 2,4-7)
Nowo narodzone Dziecię, bezbronne i całkowicie zależne od opieki Maryi i Józefa, zawierzone ich miłości, jest całym bogactwem świata. Ono jest dla nas wszystkim! W tym Dziecięciu – Synu, który został nam dany – znajdujemy wytchnienie dla naszych dusz i prawdziwy chleb, który nigdy się nie kończy – Chleb eucharystyczny, zapowiedziany już przez samą nazwę tego miasta: Beth-lehem, „dom chleba”. Bóg jest ukryty w dziecku; Bóstwo jest ukryte w Chlebie Życia. Betlejem to skrzyżowanie dróg całego świata, gdzie wszystkie narody mogą się spotkać, aby razem budować świat odpowiadający ludzkiej godności i przeznaczeniu.
3. Pokłon Trzech Króli A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię z Matką Jego Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. (Mt 2,9-11)
Pokłon Mędrców świadczy o tym, że Dziecię Jezus nie jest królem jednego tylko narodu – narodu izraelskiego – ale wszystkich ludów ziemi. Mędrcy ze Wschodu, którzy składają dary stają się świadkami najświętszego Daru złożonego ludziom przez Boga: oto w tajemnicy wcielenia Bóg Ojciec daje ludzkości swego Jednorodzonego Syna, współistotnego Ojcu. W Słowie wcielonym objawiła się miłość Boga: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3,16). I oto Mędrcy odpowiadają swym ludzkim darem na najświętszy Dar Boga samego. Złoto, kadzidło i mirra w ludzkich symbolach wyrażają tajemnicę króla, któremu wszystkie narody zostały oddane w dziedzictwo. Zarazem dary ujawniają głęboką prawdę wcielenia. Oto Syn Boży, stając się człowiekiem, pragnie dzielić także gorycz ludzkiego bytowania na ziemi, która osiągnie punkt szczytowy, gdy będzie konał na krzyżu: „dawali Mu wino zaprawione mirrą” (MK 15,23).
4. Świątynia w Jerozolimie
Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.” (Łk 2,22;34)
Słowa Symeona mają wydźwięk proroczy: starzec patrzy wstecz i przepowiada przyszłość (...) wyraża spełnienie się oczekiwania, które stanowiło rację jego życia. To samo dzieje się z prorokinią Anną, która raduje się na widok Dziecięcia i mówi o Nim „tym, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy” (Łk 2,38) (...) Serce, uczucia, zainteresowania i pragnienia, skupione na Jezusie, stanowią największy z darów, który Duch sprawia w was. Upodabnia was do Niego, który jest czysty, ubogi i posłuszny. I rady ewangeliczne, nie będąc bynajmniej wyrzeczeniem, które zubaża, stanowią wybór, który wyzwala osobę do pełniejszego urzeczywistnienia swoich możliwości.
5. Jordan Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”. (Łk 3,21-22)
Chrzest odradza nas do życia dzieci Bożych, jednoczy nas z Jezusem Chrystusem, namaszcza w Duchu Świętym: nie jest przeto zwykłym przypieczętowaniem nawrócenia, niejako zewnętrznym znakiem ukazującym je i potwierdzającym, ale jest sakramentem, który oznacza i urzeczywistnia nowe narodzenie z Ducha, ustanawia realne i nierozerwalne więzy z Przenajświętszą Trójcą, czyni członkami Chrystusa i Jego Kościoła.
6. Góra Kuszenia Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek”. ”Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. „Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.” ( Łk 4,1-2;4;8;12)
Żyjemy w czasach duchowego chaosu, zagubienia i zamętu, w których do głosu dochodzą różne tendencje liberalne i laickie, często w sposób otwarty wykreśla się Boga z życia społecznego, wiarę chce się zredukować do sfery czysto prywatnej, a w postępowanie moralne ludzi wsącza się szkodliwy relatywizm. Szerzy się obojętność religijna. Nowa ewangelizacja jest pilną potrzebą chwili także w ochrzczonym przed tysiącleciem lat narodzie polskim. Kościół w pierwszym rzędzie oczekuje od was, że poświęcicie wszystkie siły, aby głosić prawdę o krzyżu i zmartwychwstaniu Chrystusa współczesnemu pokoleniu Polaków i przeciwstawić się największej pokusie naszych czasów – odrzucenia Boga-Miłości.
7. Galilea
Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei (Mt 4,12) Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. (Mt 10,40-41)
Kiedy Chrystus przechodzi przez życie człowieka, budzi niepokój jego sumienia, czyta w jego sercu, jak stało się z Samarytanką, której mówi „wszystko co uczyniła” (por. J 4,29). Nade wszystko rozbudza skruchę i miłość, jak to dzieje się z Zacheuszem, który daje połowę swoich dóbr, a krzywdy zwraca poczwórnie (por. Łk 7,47) , i kobietą cudzołożną, która została wezwana do prowadzenia nowego życia, dalekiego od grzechu (por. J. 8,11). Spotkanie z Jezusem podobne jest do odrodzenia: daje początek nowemu stworzeniu, zdolnemu do prawdziwej czci, która polega na wielbieniu Ojca „w Duchu i prawdzie” (J 4,23-24). Spotkanie z Jezusem na drodze własnego życia oznacza często uzyskanie fizycznego uzdrowienia. (...) Chrystus przyszedł, aby szukać, znajdować i zbawiać całego człowieka. Jako warunku zbawienia Chrystus wymaga wiary, przez którą człowiek w pełni zawierza Bogu, który w nim działa.
8. Kana Galilejska Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. (J 2,1-2)
Jezus dokonał pierwszego cudu w Kanie podczas uczty weselnej. I chociaż znaczenie tego cudu, poprzez który Jezus „objawił swoją chwałę” (J 2,11), wykracza daleko poza opisane wydarzenie, możemy w nim jednak dostrzec szacunek Pana dla miłości oblubieńczej oraz instytucji małżeństwa, a także Jego zamiar zbawienia również tego fundamentalnego aspektu życia i społeczności ludzkiej. Daje On nowe wino – symbol nowej miłości. Wydarzenie w Kanie pozwala nam zrozumieć, jak bardzo zagrożone jest małżeństwo, kiedy miłość zdaje się wyczerpywać. Dzięki sakramentowi Jezus Chrystus jasno ukazuje, że Jego działanie – poprzez dar miłości teologalnej – zmierza do ocalenia i umocnienia miłości między małżonkami i do utwierdzenia ich w wierności. Możemy dodać, że cud dokonany przez Jezusa na początku Jego życia publicznego świadczy o znaczeniu małżeństwa w zbawczym planie Bożym i w formowaniu się Kościoła.
9. Jezioro Genezaret Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: „Panie, ratuj, giniemy!” A On im rzekł: „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?” Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. (Mt 8,24-26)
Wiara w Chrystusa i nadzieja, której On jest mistrzem i nauczycielem, pozwalają człowiekowi odnieść zwycięstwo nad samym sobą, nad tym wszystkim, co w nim jest słabe i grzeszne, a zarazem ta wiara i nadzieja prowadzą do zwycięstwa nad złem i skutkami grzechu w świecie nas otaczającym. [Chrystus wyzwolił Piotra z lęku, który owładnął jego duszą na wzburzonym morzu.] Chrystus i nam pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile w życiu, jeżeli z wiarą i nadzieją zwracamy się do Niego o pomoc „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14,27).Mocna wiara, z której rodzi się nadzieja, cnota tak bardzo dziś potrzebna, uwalnia człowieka od lęku i daje siłę duchową do przetrwania wszystkich burz życiowych. Nie lękajcie się Chrystusa! Zaufajcie Mu do końca! On jedyny „ma słowa życia wiecznego”. Chrystus nie zawodzi!
10. Góra Błogosławieństw „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.” (Łk 6,20-23)
Jezus nie tylko głosi błogosławieństwa. Jezus żyje nimi i sam jest Błogosławieństwami. Patrząc na Niego, zrozumiecie, co znaczy być ubogim duchem, cichym i miłosiernym, co znaczy płakać, pragnąć sprawiedliwości, być czystego serca, wprowadzać pokój, cierpieć prześladowanie. Dlatego Jezus ma prawo powiedzieć: „Pójdź za Mną!” Nie mówi jedynie: „Czyń, co ci każę”, ale „Pójdź za Mną!” (...) Może się wam wydawać, że być dobrym chrześcijaninem we współczesnym świecie to zadanie ponad wasze siły. Ale Jezus nie stoi z dala i nie pozostawia was samotnych wobec tego wyzwania. Jest zawsze z wami, aby przemieniać waszą słabość w moc.
11. Cezarea Filipowa Jezus zapytał ich: ”A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. (Mt 16,15-19)
Piotr, przemawiając w imieniu grupy apostołów, wyznaje swą wiarę w Jezusa z Nazaretu, oczekiwanego Mesjasza i Zbawiciela świata. W odpowiedzi na jego wyznanie wiary Chrystus powierza mu misję, która czyni z niego widzialny fundament całej budowli wspólnoty wierzących (...) Ta wiara rozpowszechniła się w ciągu stuleci na całym świecie dzięki posłudze i świadectwu apostołów oraz ich następców.
12. Góra Tabor Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17,1-5)
Epizod Przemienienia wyznacza moment przełomowy w misji Jezusa. Jest to objawienie, które utwierdza wiarę w sercach uczniów, przygotowuje ich na dramat Krzyża i zapowiada chwałę zmartwychwstania. Ta tajemnica jest wciąż na nowo przeżywana w Kościele – Ludzie Bożym zmierzającym na eschatologiczne spotkanie ze swoim Panem. Tak jak trzej wybrani Apostołowie, Kościół kontempluje przemienione oblicze Chrystusa, aby utwierdzić się w wierze, a później nie załamać się wobec Jego oblicza zniekształconego na Krzyżu. W jednym i drugim przypadku Kościół jest Oblubienicą stojącą przed Oblubieńcem, uczestniczącą w Jego tajemnicy, spowitą Jego światłością.
13. Jerozolima Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych[ludzi]od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!” Wtedy odezwie się do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Mt 25,31-34;41)
Boża sprawiedliwość związana jest ze zbawczym dziełem Chrystusa. Jezus jest Synem Człowieczym, któremu Ojciec przekazał władzę sądzenia. Będzie On sprawował sąd nad powstałymi z grobów, oddzielając tych, którzy przeznaczeni są na zmartwychwstanie życia, od tych, których udziałem będzie zmartwychwstanie potępienia. Jak jednak podkreśla ewangelista Jan, „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,17). Tylko ten, kto odrzuci zbawienie, ofiarowane mu przez nieskończone miłosierdzie Boże, zostanie potępiony, ponieważ sam się potępi.
14. Betania
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. (J 12,1-3)
Każdy człowiek jest powołany, by przyjąć Chrystusa całą głębią swojej natury. Każdy lud jest powołany, by przyjąć Go zachowując całe bogactwo swojego dziedzictwa. Człowiek umiłowany i zbawiony przez Chrystusa całym swoim jestestwem pozwala się przeniknąć Jego obecności i oczyścić przez Ducha. Jest to spotkanie przemieniające, ponieważ miłość odmienia tego, kto przyjmuje Chrystusa. Jezus zaś przychodzi z całą swoją wielkością, ale zarazem z braterską pokorą; swoją obecnością wzbogaca to, co w człowieku dobre i przemienia to, co pozostało nieczyste.
15. Wieczernik Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.” (Łk 22,19-20)
Dzieje Apostolskie dają świadectwo, iż chrześcijanie od początku trwali na modlitwie, na słuchaniu słowa Bożego i na łamaniu chleba, czyli liturgii eucharystycznej. W ten sposób codziennie powracali do wieczernika, do tej chwili, kiedy Chrystus ustanowił Eucharystię. Od tego momentu Eucharystia stała się zaczynem nowej budowy. Eucharystia stała się źródłem głębokiej więzi między uczniami Chrystusa: budowała „komunię”, wspólnotę Jego Ciała Mistycznego. Wspólnota ta miała korzenie w miłości i była przeniknięta miłością. Widzialnym znakiem tej miłości była codzienna troska o każdego pozostającego w potrzebie. Dzielenie eucharystycznego Chleba było dla Chrześcijan wezwaniem do tego, by dzielić również chleb codzienny z tymi, którzy go nie mają. Eucharystia to niewyczerpane źródło energii duchowej płynącej wprost od Pana.
16. Getsemani A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: „Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił”. Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: „Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie” I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił „Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!” (Mk 14,32-36)
Zadania, jakie Pan Bóg stawia przed nami, są na miarę każdego z nas. Nie przekraczają naszych możliwości. Bóg przychodzi na pomoc w chwilach naszej słabości. On jeden zna ją naprawdę. Zna ją lepiej niż my sami, a przecież nas nie odtrąca. Przeciwnie, w swej miłosiernej miłości pochyla się nad człowiekiem, by go umacniać. To umocnienie człowiek otrzymuje przez żywy kontakt z Bogiem. Wypada na ten wymiar naszego życia zwrócić szczególną uwagę. Wśród zwykłych ludzkich zajęć nie możemy zatracać łączności z Chrystusem. Potrzebne są nam szczególne momenty przeznaczone wyłącznie na modlitwę. Modlitwa jest niezbędna w życiu osobistym i w apostolacie. Nie może być autentycznego świadectwa chrześcijańskiego bez modlitwy. Ona jest źródłem natchnienia, energii, odwagi w obliczu trudności i przeszkód, jest źródłem wytrwałości i mocy podejmowania inicjatywy.
17. Lithostrotos Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu Żydowski!” I policzkowali Go. (J19,1-3)
Człowiek odczuwa naturalny lęk nie tylko przed cierpieniem i śmiercią, ale także przed odmienną opinią bliźnich, zwłaszcza gdy ta opinia posiada potężne środki wyrazu, które łatwo mogą się stać środkami nacisku. Dlatego człowiek często woli się przystosować do otoczenia, do panującej mody, niż podjąć ryzyko świadectwa wierności Chrystusowej Ewangelii. (...) Chrystus zapewnia nas, że przyzna się przed Ojcem niebieskim do wszystkich, którzy nie wahają się wyznać Go przed ludźmi, nawet za cenę największych ofiar. Chrystus przestrzega także przed zaparciem się wiary i rezygnacją z dawania o Nim świadectwa wobec innych.
18. Droga Krzyżowa A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. (J 19,17)
Jezus zechciał złożyć swoje życie w ofierze za odpuszczenie grzechów ludzkości i wybrał w tym celu śmierć najbardziej okrutną i poniżającą: ukrzyżowanie. ( ...) Podobnie jak Eucharystia, również męka i śmierć Jezusa na krzyżu stawia rozum ludzki przed nieogarnioną i niezgłębioną tajemnicą. Jako prawdziwy człowiek Mesjasz naprawdę doznał niewypowiedzianych udręk duchowego konania w Ogrójcu, a potem długiego i straszliwego konania na krzyżu. Droga na Kalwarię była dlań nieopisanym cierpieniem, zakończonym okrutną męczarnią ukrzyżowania. Jakąż tajemnicą jest męka Chrystusa: Bóg, stawszy się człowiekiem, cierpi, aby zbawić człowieka, dźwiga na swoich barkach całą tragedię ludzkości. (...) Wypełniając swój plan zbawienia i uświęcenia, Bóg nie idzie naszymi drogami: przechodzi przez krzyż, aby dojść do chwały, napełniając nas nadzieją i ufnością. (...)
19. Golgota A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: „Król Żydowski”. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. (J15,25-27)
Jezus wyszedł na spotkanie śmierci, nie cofając się przed żadną konsekwencją swojego „bycia z nami” jako Emmanuel. Postawił się na naszym miejscu, wybawiając nas na krzyżu od zła i grzechu. Podobnie jak rzymski setnik, który patrząc na konanie Jezusa pojął, że był On Synem Bożym (por Mk 15,39), tak i my, widząc i kontemplując Ukrzyżowanego możemy zrozumieć, kim naprawdę jest Bóg, który w Nim objawia miarę swej miłości do człowieka. Męka, czyli passio, wskazuje na miłość pełną „pasji”, która oddaje samą siebie bezinteresownie: męka Chrystusa jest zwieńczeniem życia „oddanego” braciom, aby objawić serce Ojca. Krzyż, choć wydaje się wzniesiony na ziemi, w rzeczywistości jest zawieszony na niebie niczym obraz ramion Boga, który przygarnia do siebie świat. Krzyż „jawi się jako centrum, sens i cel całej historii i każdego ludzkiego życia”.
20. Bazylika Grobu
A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie.” (Łk 24,3-7)
„Chrystus zmartwychwstał!” Z pustego już grobu Życie wychodzi triumfalnie na wolność i zwycięża wszystkie moce śmierci, które zagrażają istnieniu człowieka. Wierzący muszą działać ofiarnie i z odwagą, gdziekolwiek panuje nędza, głód i niesprawiedliwość, gdziekolwiek życie, od narodzin aż po naturalny kres, narażone jest na niebezpieczeństwa, gdziekolwiek jest ono znieważane i poniżane. Niech uczniowie Chrystusa pamiętają, że muszą podejmować trudne i pilne zadanie odnowy społeczeństwa, pracując w zgodzie i z ufnością, aby na drogach historii wskazywać kierunek światłem Ewangelii, bez której nie sposób uczynić ze świata ojczyzny otwartej na przyjęcie każdego człowieka. Bracia w wierze, Zmartwychwstały wzywa wszystkich swoich uczniów, aby dawali radosne świadectwo sprawiedliwości i prawdy. Zmartwychwstanie Jezusa jest ostatecznym przypieczętowaniem wszystkich Bożych obietnic, miejscem narodzin nowej, zmartwychwstałej ludzkości, rękojmią historii naznaczonej przez mesjańskie dary pokoju i duchowej radości. U zarania nowego tysiąclecia chrześcijanie mogą i powinni patrzeć w przyszłość z niezachwianą ufnością w chwalebną moc Zmartwychwstałego, którą On czyni wszystko nowe. On jest Tym, który wyzwala całe stworzenie z niewoli marności. Przez swoje zmartwychwstanie otwiera drogę do wielkiego odpoczynku Szabatu, do Ósmego Dnia, gdy pielgrzymowanie ludzkości dobiegnie kresu, a Bóg będzie wszystkim we wszystkich.
21. Góra Oliwna Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt 28, 18-20).
Wniebowstąpienie jest kresem posłania Syna do Ojca, który w Nim objawił, jak umiłował świat. Ten kres jest dla nas równocześnie nowym początkiem. Do dzisiaj trwa przychodzenie Chrystusa do nas w Duchu Świętym. Trwało będzie do skończenia wieków, do „paruzji”: do dnia kiedy Jezus „przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1,11). (...) Chrystus wzywa was, byście byli ewangelicznym zaczynem wśród młodzieży, w rodzinach, w instytucjach państwowych i w świecie pracy. (...) Oto wasza misja: być ewangelicznym zaczynem, dawać świadectwo o Chrystusie. (...)
Wzywam z kolei cały lud chrześcijański, by wielkodusznie odpowiedział – każdy według własnego powołania – na powszechne wezwanie do świętości i działalności misyjnej poprzez radosne życie wiarą i konsekwentne świadczenie o niej w wielorakich sytuacjach życiowych. Niech wniosą swój materialny wkład w dzieło misyjne i czują się zaangażowani w sposób osobisty w promocję i rozwój powołań misyjnych.
Jan Paweł II |