Strona główna arrow Rok 2000 arrow Nr 13 (4/2000) arrow Grupy prafialne c.d.
Grupy prafialne c.d. Drukuj Poleć znajomemu

Ministranci. Praktycznie, kiedy zostałem proboszczem, grupa ta nie istniała. Założył ją ks. Krzysztof Morka. Kiedy zbliżały się Święta Bożego Narodzenia postanowiliśmy, aby część młodych chłopaków przeszła przygotowanie liturgiczne i mogła pomagać księdzu w czynnościach liturgicznych.

Oczywiście nie było to takie proste. Ksiądz Krzysztof dzielnie radził sobie z tym problemem. Będąc jeszcze klerykiem pełnił funkcję ceremoniarza w Seminarium Duchownym, dlatego powierzone sobie zadanie wykonał bardzo dobrze.
Rzeczywiście mieliśmy dość dobrą ekipę młodych chłopaków, całkiem nieźle sprawujących się przy ołtarzu. Organizowaliśmy dla nich co parę miesięcy piknik nad oceanem. Lubili te wypady na plaże. Potrafili godzinami leżeć na falach oceanu i grać w piłkę na rozgrzanej od słońca złocistej plaży. Piasek był niesamowicie gorący. Po paru metrach nie dało się iść dalej. Było to bardzo...

...uciążliwe, nawet dla tubylców. Często widziało się małe dzieci, które nie wytrzymywały gorąca i w połowie drogi zaczynały płakać.

Zespoły muzyczne.
Gwinejczycy ze swej natury są bardzo muzykalni. Czuje się to we wszystkim co wykonują. Praca i przyjemność w wielkim stopniu związane są z muzyką i tańcem. Także liturgia, którą się sprawuje musi być oparta o śpiew i taniec. Nie byłbym w stanie wyobrazić sobie uroczystej Mszy św. bez odpowiednich śpiewów i tańców, jakie jej towarzyszą.
Obecny rozwój cywilizacji wprowadził do kultury gwinejskiej wiele nowych instrumentów. Chociażby gitara - została przyjęta przez tych ludzi jako własny instrument. Obecnie prawie każda Msza św. niedzielna jest odprawiana przy dźwiękach gitary. Kościoły Europy cechuje dźwięk organów. W ich brzmieniu człowiek czuje bardziej obecność Boga. Nie wyobrażam sobie natomiast liturgii gwinejskiej przy akompaniamencie organów. Ten swoisty klimat liturgii gwinejskiej oraz jego ducha oddają jedynie instrumenty lokalne i te, które oni zaakceptowali. Chciałem, aby liturgia w naszej parafii stała się bardziej „ożywiona”. Oczywiście, nie jest to łatwe zadanie, nawet wśród takich muzyków jakimi są Gwinejczycy. W tym celu właśnie postanowiłem dokonać kolejnego zakupu, a mianowicie instrumentów muzycznych. Problemem było i będzie zawsze kto może używać tych instrumentów. Pozornie błahy problem był zawsze najtrudniejszy do rozwiązania. Okazało się, że na terenie parafii istnieje wiele zespołów muzycznych. Każda większa grupa czy wioska posiadała swój zespół muzyczny. Dlatego też mogłem w pełni wykorzystać zakupione instrumenty, które przyznam szczerze, wcale nie odpoczywały.

Starałem się na początku, aby każda wioska mogła wziąć czynny udział w przygotowywaniu
liturgii na poszczególne święta. Każda grupa starała się jak najlepiej przygotować do swoich zadań. W późniejszym czasie liderzy grupy charyzmatycznej postanowili nagrać swoją pierwszą kasetę. Uznałem to za kiepski pomysł, lecz po paru miesiącach przekonałem się, że i tak zrobili jak chcieli. Pierwsza kaseta z nagraniem utworów religijnych zespołu „Boram Charismatics Sings” była już w sprzedaży.
Stało się to bardzo ważnym wydarzeniem w parafii. Zespół zyskał sobie wielką renomę. Zaczęły się zaproszenia na różnego rodzaju występy do innych parafii i nie tylko. I tak powoli zaczął się problem instrumentów, bo przecież zostały one zakupione dla celów parafii, a nie zespołu. Konflikty, jakie zaczęły powstawać, nie prowadziły do zintegrowania parafii, ale raczej do jej rozbicia. Jak zawsze w takich sprawach, momentalnie utworzyły się obozy - jedna grupa opowiadała się za zespołem, druga - za parafią. Metodą kompromisu udało nam się wypracować status instrumentów, do których ostatecznie miała prawo cała parafia. Aby korzystać z instrumentów, trzeba było uzyskać zgodę zebrania parafialnego, które odbywało się co sobotę.

Nowe oblicza parafii.
Cała parafia pracowała w tzw. programie NIP - nowe oblicze parafii. Cała dotychczasowa struktura, która opierała się jedynie na proboszczu i katechetach, została zamieniona na poszczególne grupy parafialne, które wchodziły w skład tzw. Rady Parafialnej.
W ten sposób została wyróżniona grupa PST (Pastoral Stear Team). Była to grupa, która pełniła zadanie zarządu parafialnego. Miała za zadanie ustalanie programu parafialnego na cały rok, koordynowanie pracy wszystkich grup istniejących w parafii, załatwianie wszelkiego rodzaju problemów bieżących. Na czele takiej grupy stał charman, przewodniczący grupy, wybierany co roku. Do pomocy miał wiceprzewodniczącego, sekretarza i skarbnika. Przyznam szczerze, że nie było łatwo, aby ta grupa zaczęła pracę w parafii. Przede wszystkim przeszkadzała bariera jaka oddzielała księdza od ludzi świeckich, po drugie nie wiedziano co należy do zadań takiej grupy, bo przecież do tej pory wszystkie te rzeczy były wykonywane przez proboszcza i jego katechetów. Ponieważ największy problem miałem ze zwołaniem tej grupy, a późnej jej działalnością, odbywały się liczne szkolenia. Przyjeżdżała ekipa z Wirui czyli z katedry, od biskupa i co najmniej przez tydzień odbywały się szkolenia liderów i niektórych parafian, w celu zapoznania się z nową strukturą parafialną.

Kolejną grupą była tzw. EST (Eria Stear Team).
O bardzo zbliżonej strukturze, opierającej się na przewodniczącym, wiceprzewodniczącym, sekretarzu i skarbniku. Grupa ta miała za zadanie animację ludzi w poszczególnych wioskach: rozwijanie ducha modlitwy, dbanie o własny kościół, organizowanie odpustów oraz innych akcji na swoim terenie. Na comiesięcznych spotkaniach omawiano wszelkie możliwe sprawy i problemy odnoszące się do ich terenu. Przedstawiciel zdawał relację o sytuacji danej erii na spotkaniu PST.
W skład tzw. Rady Parafialnej wchodziła też PPT (Pastoral Parish Team), grupa składająca się z katechistów, pracowników pastoralnych, którzy charytatywnie wykonywali pracę katechetyczną i pastoralną na terenie całej parafii, organizowali przygotowanie do przyjęcia sakramentu chrztu, bierzmowania oraz małżeństwa.

Cała rada parafialna składała się co najmniej z 50 członków, odpowiedzialnych za poszczególne resorty. Tak jak w innych krajach, życie religijne parafii skupiało się wokół niedzielnej liturgii, która jednoczyła wszystkich parafian przy stole eucharystycznym. Także ta liturgia była przygotowana i zaplanowana wcześniej przez całoroczny program liturgiczny.

(c.d. n.)
ks. Marian Wierzchowski SAC
Zdjęcia: ks. Dariusz Woźniak SAC, archiwum