Strona główna arrow Rok 2000 arrow Nr 13 (4/2000) arrow Religie w Korei Południowej
Religie w Korei Południowej Drukuj Poleć znajomemu
Korea, kraj będący nadzieją Kościoła katolickiego w Azji, w obecnej chwili jest krajem wielu religii, które od dawna były obecne na tym terenie.

Dla Korańczyków, żyjących w dawnych czasach - niewykształconych rybaków i myśliwych - otaczający ich świat miał ogromny wpływ na to w co wierzyli. Uważali, że rzeczy i zwierzęta - tak jak ludzie - mają swojego ducha; że potężne duchy rezydują w siłach natury i mają moc ożywiania przedmiotów. Stąd też, kiedy myśliwy szedł na polowanie, musiał najpierw uzyskać zgodę ducha zwierzęcia, które miał upolować. Kiedy rolnik życzył sobie dobrych zbiorów, musiał najpierw - poprzez różne ceremonie - zjednać sobie lokalnych bogów opiekujących się polami i lasami. Wszystkim tym ceremoniom przewodzili specjalni wybrańcy, zwani szamanami. Ten sposób myślenia i wiary zwany jest szamanizmem. Trzeba powiedzieć, że jeszcze do dzisiaj egzystuje on w różnych zakątkach Korei. Będąc kiedyś w górach, wszedłem na skałę, z której rozciągał się piękny widok na całą okolicę. Zachwycając się tym krajobrazem, usłyszałem nagle krzyki płynące z dołu i zobaczyłem grupę kilkunastu ludzi... ...wymachujących do mnie rękami. Stałem zaskoczony, nie wiedząc o co chodzi. Dopiero po chwili podszedł do mnie jeden z towarzyszących mi Koreańczyków, mówiąc bym zszedł z tej skały, ponieważ moja obecność na niej nie pozwala przyjść duchowi, na którego oczekują ludzie na dole. Był to jeden z pierwszych moich bezpośrednich kontaktów z szamanizmem.

Najstarszą koreańską religią jest Taejonggyo - liczy 4000 lat i opiera się na wierze w boga: stworzyciela, nauczyciela i króla, „którego imię jest Hanul”. Hanul – oznacza w języku koreańskim niebo. Ten bóg (Niebo) przyjął ludzką formę w osobie Tan-guna - ojca, nauczyciela i 1-szego króla Koreańczyków , który urodził się w 2333 roku przed Chrystusem. Koreańczcy zawsze uważali Niebo za źródło miłosierdzia i gniewu. Wierzono we władzę nieba nad rodzajem ludzkim i modlono się o dobre zbiory i bezpieczną podróż. W języku koreańskim, obok wielu wezwań, są dwa odnoszące się do „nieba”. Pierwsze: „niebo” krzyczy się, kiedy coś niespodziewanego się wydarzyło; drugie: „ucz się bać nieba” wypowiada się, kiedy ktoś zrobił coś nieodpowiedniego. „Niebo” było często odnoszone do ludzkiej godności, np. król był zawsze „synem nieba”. Dla oddawania czci bogowi Hanul, a także, jak mówiono, „przebłagania nieba” - ustanowiono specjalne rytuały i modlitwy. Przewodniczył im specjalny wódz, który był uważany za „Posłańca Władcy Niebiańskiego“. Kiedy kończyła się taka ceremonia, mieszkańcy wsi tańczyli i śpiewali całą noc. Religia ta rozwijała się zwłaszcza w czasie istnienia na półwyspie koreańskim Trzech Królestw: Kouryo, Pekdze, Silla (od 57 roku przed Chrystusem); zanikła zupełnie w XV wieku.

Podczas powstania wspomnianych trzech Królestw, bardziej zorganizowane religie zaczęły napływać do Korei z Chin. Myślę tu o taoizmie, konfucjanizmie i buddyzmie, które napływając jedna za drugą, były szybko akceptowane i ostały się aż do dzisiejszych czasów. Religie te wpływały znacząco na życie i kształtowanie się osobowości i mentalności Koreańczyków.

Chociaż taoizm nie rozwinął się w Korei jako niezależny kult, to jednak przeniknął wszystkie istniejące warstwy społeczne. Przyczyną był istniejący w taoizmie synkretyzm. Połączone oddawanie czci różnym bogom odpowiadało mentalności ówczesnych Koreańczyków. Taoizm zapożyczył z konfucjanizmu i buddyzmu ceremonie, świątynie, kanony. Najbardziej jednak widoczny ślad wpływu taoizmu na codzienne życie Koreańczyków zauważa się w “poszukiwaniu szczęścia i długowieczności”. Chodzi o dwa znaki z chinskiego charakteru (używane w języku koreańskim): “su“- długowieczność i “pok“-szczęście, błogosławieństwo; są one często używane jako dekoracja codziennie używanych rzeczy jak np. łyżki, poszewki na poduszki. Również niektóre nazwy dolin, szczytów górskich powstały pod wpływem taoizmu, np.: “Nieśmiertelne Wzgórze”, “Piękna Dolina”.

Buddyzm pojawił się w Korei w IV wieku i dosyć szybko rozszerzał się na całym półwyspie. Kiedy w 668 roku nastąpiło zjednoczenie Korei, buddyzm stał się narodową religią. Mimo, że cały system rządzenia opierał się na konfucjanizmie, nie było żadnego konfliktu między tymi religiami.

W swojej orginalnej formie buddyzm był ezoteryczną filozoficzną formułą przeznaczoną dla osobistego zbawienia przez wyrzekanie się światowych pragnień i pożądań. One bowiem są przyczyną cierpienia. Celem życia według buddyzmu jest wyzwolenie z cierpienia i osiągnięcie spokoju ducha w nirwanie. Chrakterystyczne są tu dwa słowa: reinkarnacja i nirwana. Aby uniknąć niekończącego się cyklu reinkarnacji (powtórnego narodzenia), musi dokonać się wejście duszy oświeconej w stan nirwany. Budda uważał także, że pewne oświecone, współczujące dusze dobrowolnie odrzucają swoją nirwanę, aby pozostając na ziemi, uczyć prawdy i oświecać innych; przypuszczalnie aż do momentu kiedy każda ludzka dusza osiągnie nirwanę. Narodzenie na nowo będzie zakończone całkowicie w momencie, kiedy wszystkie dusze zatropią się w nirwanie i nastąpi koniec świata. Była to religia bez boga, która stosując odpowiednie procedury jak np. dyscplinę, chciała pokazać, jak uniknąć ziemskiego cierpienia. Później oddziaływania różnych lokalnych przesądów, teologicznych systemów wytworzyły w buddyzmie cały szyk bóstw, zbawców, świętych, nieba, piekła. Ten typ buddyzmu zwany Mahayana pojawił się w Korei w 372 roku, przyniesiony przez mnichów z Indi i Chin.

W Korei, również adoptując różne regionalne cechy i upodobania, bardzo mocno się zadomowił. Bez wątpienia buddyzm musiał stworzyć cały system nagród, kar i praw, które - bardziej niż ascetyczne doktryny Założyciela – przemawiały do ludzi prostych, niewykształconych. Buddyzm był religią ludzi, którzy oczekiwali od niej nie tylko rozwiązania podstawowych problemów życiowych, ale również promowania interesów narodu. Doprowadził do bujnego rozkwitu kultury. Większość koreańskich zabytków związana jest z buddyzmem; zwłaszcza Kyong-dzu (dawna stolica), można powiedzieć, że jest otwartym muzeum buddyjskich reliktów i artystycznych przedmiotów.
Z wszystkich istniejących obecnie w Korei religii buddyzm ma najwięcej wyznawców. Dla przykładu w 1991 roku istniało 26 różnych sekt buddyjskich, 9231 świątyń z 11 milionami wyznawców. Obecnie podaje się, że wyznawcy buddyzmu stanowią 47% ogółu ludności w Korei. Muszę tu jeszcze dodać, że spotkałem w Korei dwie Polki i trzech Polaków – wyznawców tej religi, którzy przechodzą swoisty trening w buddyjskich świątyniach.

Do Korei dotarł również konfucjanizm.
Kofucjusz, Chińczyk żyjący w szóstym wieku przed Chrystusem, ustanowił wspaniały na tamte czasy etyczno-moralny system, który miał zapewniać harmonijną jedność wewnatrz kraju, rodziny. Była to próba wypracowania zasad współżycia między ludzmi oraz sposobów sprawowania władzy. Podstawą nauki było samodoskonalenie się poszczególnych jednostek, wyrobienie poczucia i poszanowania obowiązku, poszanowanie tradycji, uznanie patriarchalno - feudalnej hierarchii społecznej. Zasadniczo był to system posłuszeństwa: syna – ojcu; młodszego brata – starszemu; żony – mężowi itd. W Korei ponadto odegrał największą rolę w systemie edukacyjnym i w cywilnej administracji. Konfucjanizm był - jak wczesny buddyzm – religią bez boga. Chociaż buddyzm, we wczesnych latach istnienia Korei, był religią narodową to jednak konfucjanizm uformował filozoficzny i strukturalny kręgosłup kraju. Do tej pory widać jak konfucjanizm jest głęboko zakorzeniony w mentalności Koreańczyków; patrząc zwłaszcza na autorytet i silną pozycję ojca w rodzinie, pozycję kobiety w społeczeństwie i rodzinie, szacunek dla osób starszych (który wyraża się także w używaniu odpowiedniej formy językowej), na zaangażowanym podejściu do nauki; preferowaniu widzenia rzeczy takich jakie powinny być, a nie takie, jakie są.
Chociaż w Korei nie istnieje zorganizowany kościół konfucjański, to jednak funkcjonują organizacje konfucjańskie.

W XIX w. po podpisaniu przez Koreę umowy z zachodnimi mocarstwami, gwarantującej bezpieczeństwo i wolność głoszenia Ewangelii zagranicznym misjonarzom, zaczęli napływać do Korei pierwsi misjonarze z kilku różnych wyznań protestanckich. Jako pierwszy przybył w 1884 roku dr Horace N. Allen. Obecnie, wśród kilkudziesięciu różnych kościołów i sekt protestanckich, jako najliczniejsi wyróżniają się prezbiterianie i metodyści.

Zdecydowana większość protestantów przybyła do Korei z USA, gdzie ich kościoły są bardzo bogate; a musimy pamiętać, że w tamtych czasach Korea była bardzo biednym krajem. Stąd też protestanci pojawili się tutaj, jako osoby niosące pieniądze, nowoczesną myśl i wiedzę w różnych dziedzinach. Zakładali szkoły, gdzie nauczycielami i uczniami mogli być tylko wyznawcy ich kościołów. Poprzez wysyłanie na studia zagraniczne młodych – potencjalnie przyszłch liderów – tworzyli nowych wyznawców i zapewniali przyszłe wpływy na sytuację w kraju. Dość powiedzieć, że mimo iż protestantyzm pojawił się w Korei 100 lat później, niż katolicyzm, to jednak wiernych ma dwukrotnie więcej.
Informacje o Kościele katolickim w Korei w osobnym artykule.

Ojciec Święty o innych religiach w Korei :
“ Wasi przodkowie zostali wyznawcami takich imponujących rzeczywistości duchowych jak konfucjanizm i buddyzm, przyjmując je jako własne, wzbogacające, żyjąc nimi a nawet przekazując innym.“

Tekst: ks. Zbigniew Wasiński SAC
Zdjęcia: archiwum