Drodzy Czytelnicy Drukuj Poleć znajomemu

Jakże dramatyczne i beznadziejne jest życie człowieka, który nie wierzy w niebo, dla którego wszystko kończy się z chwilą wydania ostatniego tchnienia.

Czy możliwe jest, abyśmy rodzili się tylko po to, by żyć kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat; abyśmy przychodzili na ten świat po to, by cierpieć, chorować, starzeć się, umierać, a wreszcie odejść w niebyt?

Mimo paraliżującego tchnienia śmierci, mimo leku, jakim ona nas napawa, mimo iż więcej nie rozumiemy, niż rozumiemy.... To mimo wszystko wiemy, że prawdziwe jest życie - nie śmierć. A prawdę tę potwierdza zmartwychwstanie Chrystusa.

Zmartwychwstał - trudne słowo do wypowiedzenia, a jeszcze trudniejsze do ogarnięcia. Jezus żyje. Nie jest ograniczony naszymi wymiarami. Mogę z Nim rozmawiać. Mogę powiedzieć Mu wszystko o moim życiu. Mogę się z nim zaprzyjaźnić. On mówi do mnie. On mnie kocha. Jego miłość jest jedyna drogą, która prowadzi do życia i szczęścia. Poza miłością znajdujemy...

...jedynie śmierć i nieszczęście. W świecie ludzi istnieją tylko dwie strony życia: ta, po której kochamy i ta, po której umieramy. To właśnie miłość nadaje sens naszemu istnieniu oraz sprawia, że mamy siłę, by mądrze kierować tym wszystkim, co otrzymaliśmy od Niego. Człowiek nie może być szczęśliwym bez Boga, który jest Miłością. Wielkanoc to znak nadziei i wezwanie do tego, by zagrożona w nas miłość mogła zmartwychwstać.

Historia Wielkanocy opowiada, że tamtej nocy świat przestał być pusty, stary i bez nadziei. Zmartwychwstały, jak kiedyś, przychodzi poprzez zamknięte drzwi, aby objawić, że ziemia stała się wspólną ojczyzną Boga i ludzi. I naszym zadaniem jest nie tylko wspominać tę historię, ale świadczyć o śmierci i o zmartwychwstaniu Jezusa oraz o Jego zbawczej obecności w każdym miejscu i momencie naszego życia.

Mam nadzieję, że aktualny numer naszego kwartalnika przyczyni się w jakimś stopniu do powtórzenia z mocą: "Jezus zmartwychwstał i my jesteśmy tego świadkami".

Ks. Adam Golec SAC