Drodzy Czytelnicy Drukuj Poleć znajomemu

Czas Bożego Narodzenia jest wyjątkowy. Nie tylko w dzieciństwie oczekujemy, aby trwał jak najdłużej. Być może w tym okresie naszego życia jest on dla nas szczególny ze względu na tradycję, prezenty, choinkę i całą atmosferę, jaka towarzyszy Świętom.

Dla ludzi dorosłych jest to czas pogłębiania wiary, nadziei, miłości; czas przebaczenia i jedności.

Wkrótce jednak umilkną nastrojowe kolędy, ucichną zabawy, bale i karnawałowe przyjęcia. W kościele ksiądz posypie nam głowy popiołem mówiąc: "Prochem jestęś i w proch się obrócisz" i wejdziemy w okres Wielkiego Postu - przestrzeń modlitwy i zaangażowania na rzecz tych, którzy znajdują się w potrzebie, czas przygotowania się do Świąt Wielkanocnych poprzez autentyczną konfrontację własnego życia ze Słowem Bożym oświecającym naszą codzienność.

Dla jednych Wielki Post jest ulubionym czasem w ciągu całego roku: sprzyja bowiem wewnętrznej odnowie, przypomina, że znowu można wszystko... 

 

...zacząć od nowa. Inni natomiast sięe go boją, wszak w centrum pojawia się krzyż, a więc to wszystko, co człowiek za wszelką cenę pragnie w życiu odrzucić: cierpienie, ofiara, wyrzeczenie.

Jak przeżyć ten wyjątkowy okres, by go nie zmarnować? Przede wszystkim umieszczenie modlitwy w centralnym miejscu twojego życia; dzielenie się wszystkim z innymi, a nie zatrzymywanie wszystkiego dla siebie (jałmużna) oraz zmianę swoich przyzwyczajeń (post). Wsztstko po to, abyśmy nie byli zgorzkniali, lecz żebyśmy radowali się życiem. Innymi słowy trzeba wyruszyć w drogę.

W Dziejach Apostolskich chrześcijaństwo nazywane jest "drogą". Pierwsi wyznawcy mieli bowiem świadomość znalezienia prawdziwej drogi będącej Osobą - Jezusem Chrystusem. Aby być wiernym świadkiem i naśladowcą naszego Pana, nie da się pominąć w naszym życiu Kalwarii. Wejście do chwały nie może się dokonać inaczej, jak tylko na drodze Krzyża. Bardzo wyraźnie przypominają o tym wielkopostne Drogi Krzyżowe. Uczestnictwo w tych szczególnych nabożeństwach jest doskonałą okazją, by choć na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad sensem życia, cierpienia i śmierci. Rozważanie krok po kroku Męki Pańskiej daje sposobność porównania własnego cierpienia z cierpieniem samego Jezusa. Niejednokrotnie zastanawiamy się nad tym, dlaczego akurat mnie dotknął krzyż cierpienia, choroby. Buntujemy się przeciw woli Bożej, odczuwamy strach. Ale rozmyślając nad cierpieniem Jezusa, wiemy, że i On odczuwał lęk przed tym, co Go czekało. Zaufał jednak Ojcu i poddał się Jego woli. Więc może i nasze cierpienie ma sens, więc i my musimy, choć niechętnie, powiedzieć: "niech się stanie Twoja wola". I wtedy przychodzi ukojenie. Przez tę drogę męki cierpiący Chrystus uczy nas umiejętności kontaktu z Bogiem w każdej sytuacji, w jakiej człowiek się znajduje. Dlatego też, stojąc na progu Wielkiego Postu, zapraszamy Was do wyruszenia w drogę z krzyżem na ramionach, albowiem jest on anteną, przekazującą Boże natchnienie, Boże informacje. On nie usunie naszych cierpień, ale dopomoże zrozumieć ich sens i, co więcej, ułatwi odkrywanie oblicza Chrystusa w innych ludziach, również tych oddalonych od nas tysiące kilometrów, pośród których trudzą się nasi misjonarze i misjonarki.

Ks. Adam Golec SAC