Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu

Kościół to wspólnota, w której otrzymujemy zbawienie, która żyje wiarą. I tę wiarę z woli samego Chrystusa niesie na krańce ziemi. Zatem misje są nade wszystko sprawą wiary - „tylko w wierze misje znajdują zrozumienie i oparcie” (RMis 4).

Dlatego u fundamentu wszelkiej działalności misyjnej winien być stały niepokój, że tak wielu ludzi nie zna Chrystusa.
Jan Paweł II, podczas swej podróży apostolskiej do Argentyny, zwrócił się do młodzieży z zachętą: „Rozszerzcie wasze serca. Uświadomcie sobie potrzeby wszystkich ludzi”. W tym wezwaniu zawarte jest głębokie przekonanie, iż do istoty chrześcijańskiego powołania należy dzielenie się darem wiary. „Pozostajemy wierni tożsamości Kościoła w takiej mierze, w jakiej wspieramy jego działalność misyjną (...). Żadna wspólnota chrześcijańska nie spełni wiernie swego zadania, jeśli nie będzie wspólnotą misyjną” (Jan Paweł II). Tak rozumiał swoje powołanie...

...św. Wincenty Pallotti, założyciel Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. W jego charyzmacie i duchowej spuściźnie zawiera się to, co stanowi o pallotyńskiej tożsamości czyli naśladowanie Jezusa Chrystusa jako Apostoła Ojca Przedwiecznego. Sam Pallotti nie opuszczając Rzymu żył sprawami Kościoła Powszechnego. Jego serce biło nieustannie rytmem Kościoła Misyjnego. „Nic bardziej nie służy chwale Bożej - mówił Pallotti - nic bardziej nie wyraża troski o bliźniego aniżeli misje”. Dochowując wierności charyzmatowi swojego Założyciela, Pallotyni otworzyli nową misję w Meksyku.

Świętą, która nie opuszczając Karmelu została patronką misji, jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus, ogłoszona w Niedzielę Misyjną 1997 roku Doktorem Kościoła. Darem, którym wspierała misyjną działalność Kościoła, były modlitwa i cierpienie. Programem jej życia była dewiza: „Tylko jedno mamy tu na ziemi do zrobienia: Kochać Jezusa i zbawiać mu dusze, aby go wiecznie kochały”. Ojciec Święty Jan Paweł II, ukazując wielkość tej świętej, chce podkreślić, że przesłanie życia patronki misjonarzy winno stać się wzorem dla wszystkich, którzy pragną skutecznie pracować dla krzewienia Królestwa Bożego na ziemi.

Wśród współczesnych ludzi wielkiego serca znajduje się również bez wątpienia Matka Teresa z Kalkuty. Mówiła, że w każdym opuszczonym, biednym, chorym i wynędzniałym człowieku znalezionym na ulicy widzi Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

„Dzisiaj - mówiła matka Teresa z Kalkuty - Chrystus jest w ludziach niechcianych, bezrobotnych, pozbawionych opieki, głodnych, nagich i bezdomnych. Dlatego - mówi ta Misjonarka Miłości - kiedykolwiek uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego rękę, jest Boże Narodzenie; zawsze kiedy milkniesz, by innych słuchać, jest Boże Narodzenie; zawsze kiedy dajesz odrobinę nadziei „więźniom”, tym którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie; zawsze ilekroć pozwolisz, by Bóg ukochał innych przez ciebie - zawsze wtedy jest Boże Narodzenie.

Ks. Henryk Walczak SAC