Strona główna arrow Rok 2005 arrow Nr 33 (4/2005) arrow O czym marzą dzieci w Manaus
O czym marzą dzieci w Manaus Drukuj Poleć znajomemu

W nr 30 (1/2005) „Horyzontów Misyjnych” mogli Państwo poznać historię parafii Nossa Senhora da Gloria w Manaus, stolicy Amazonii. Parafię tę od wielu już lat prowadzą polscy Księża Pallotyni.

Dzieci to jedna z ich największych trosk, gdyż życie na faveli, w biedzie nie daje im możliwości właściwego rozwoju – o tym niejednokrotnie pisał ks. Stasio Krajewski SAC, proboszcz tej parafii. Wielu z Państwa odpowiedziało szczerym gestem i modlitwą na prośbę o pomoc dla dzieci z „powodziowego przedszkola” – za co ks. Stasio serdecznie dziękuje. Jak sam mówi, to wiele znaczy dla niego, kiedy wie, że nie jest samotny w swoich działaniach, że są w Polsce ludzie towarzyszący modlitwą, a niejednokrotnie wspierający także ofiarą misjonarza i swoich braci w wierze.

Ksiądz Stasio przede wszystkim chce pomagać dzieciom, żeby ich życie było lepsze, choć trochę inne od tego, które jest codziennością mieszkańców faveli.

Chcieliśmy dowiedzieć się czegoś o „dzieciach ks. Stasia”, poznać ich marzenia o przyszłości. Poprosiliśmy ks. Stasia, by wypowiedziały się...

...na ten temat. Dzieci, a także młodzież, otrzymały od swojego proboszcza ankietę, w której miały odpowiedzieć na następujące pytania: imię, wiek, w której klasie się uczysz, gdzie mieszkasz, jakie masz warunki mieszkaniowe, gdzie się uczysz, jaki przedmiot szczególnie lubisz, co planujesz w przyszłości, o czym marzysz?

Większość dzieci uważa, że mieszka w dość dobrych warunkach. Uczą się w szkole podlegającej władzom stanu lub miasta. A kim chciałyby być w przyszłości?

Najchętniej piłkarzem, tancerką lub aktorką – te zawody pomogłyby im wyrwać się ze świata faveli. Przytaczamy, w tłumaczeniu ks. Artura Karbowego, niektóre z wypowiedzi o marzeniach i pragnieniach dzieci przygotowujących się do I Komunii:
. • Rebeca Buzaglo da Silva, 8 lat: Moim największym marzeniem jest poznanie Disneylandu, a pragnieniem – posiadanie komputera.
. • Pablo Santos Machado, 10 lat: Moim największym marzeniem jest bycie zawsze szczęśliwym, a największym pragnieniem – mieć odbiornik telewizji satelitarnej.
. • Randey Naion Galdi Uchôa, 9 lat: Moim największym marzeniem jest dorosnąć i mieć pracę, aby móc zrealizować wszystko to, czego pragnę. Największym pragnieniem jest mieć własny dom, samochód, komputer i zdrowie w mojej rodzinie.
. • Thallita Soares da Silva, 10 lat: Moim największym marzeniem jest, aby przestępczość znikła, a pragnieniem, aby mój tata zmienił samochód na nowy.
. • Waleska Silva Barbosa, 10 lat: Moim największym marzeniem jest, aby moja mama dała radę wybudować nasz dom, a największym pragnieniem jest otrzymanie komputera.

Na te same pytania odpowiadała młodzież:
. • Itaira Rodrigues, 17 lat, 3 klasa szkoły średniej: Mieszkam w dzielnicy Glória w Manaus, w murowanym domu razem z moimi rodzicami i siostrą. Uczę się w szkole im. Antonio Bittencourt. Bardzo lubię lekcje fizyki i w przyszłości chciałabym pracować w tej dziedzinie. Wiem, że życie składa się z wyborów i każdy z nas musi bardzo dobrze rozważyć, jaką drogę wybrać. Dzięki Bogu mam pewność, że bardzo dobrze dbam o moje korzenie i że w przyszłości przyniesie to dobry owoc. W ten sposób w ciągu mojego życia, ponosząc odpowiedzialność za moje czyny, będę umiała waloryzować wszelkie dobre sprawy w moim życiu.
. • Caíque Thaumaturgo, 17 lat, 3 klasa szkoły średniej: Mieszkam, wraz z moimi dziadkami i bratem, na ulicy Sao Francisco w dzielnicy Glória w Manaus, w domu murowanym. Od 5 klasy szkoły podstawowej uczę się w szkole im. Antonio Bittencourt. W tym roku przygotowuję się do egzaminów na studia medyczne. Po południu opiekuję się moim siostrzeńcem oraz psami niektórych sąsiadów. W ten sposób zarabiam pieniądze na opłacenie kursu przygotowującego do egzaminu na studia. Chcę studiować medycynę na Uniwersytecie w Manaus. Chcę też zostać katechistką, aby móc pracować z dziećmi z naszej parafii, by pomóc im poznać życie Jezusa Chrystusa, który pokazuje jak w pełni być człowiekiem. Moja rodzina nie uczestniczy aktywnie w życiu Kościoła ani w coniedzielnej Eucharystii, jednak ja robię co tylko możliwe, aby przybliżyć ją do Boga, gdyż tylko w ten sposób rodzina może być zjednoczona i czysta w duchu. Oczekuję, że moje życie będzie dobre, a moja wiara będzie wzrastać każdego dnia; że mój umysł będzie oświecony tak, że każdego dnia będę się stawać coraz lepszą.
. • Uele Aparecida Xavier Goncalves, 12 lat, 5 klasa szkoły podstawowej: Mieszkam na Beco Sul América w dzielnicy Glória. Kiedy pada deszcz, cały nasz dom jest w środku mokry, gdyż ciągle jest w budowie, a mój tata nie ma czym zapłacić za potrzebny materiał oraz robociznę. Pod naszym domem jest kanał ściekowy i kiedy pada, rzeka się podnosi i nasz kanał jest pełen śmieci i śmierdzi. Nie ma stałego mostu. Na ulicy jest dużo samochodów i dzieci nie mają gdzie się bawić. Dużo dzieci jest chorych przez śmieci, smród, szczury i komary. Proszę Papieża, gdziekolwiek on jest, żeby modlił się i prosił za nami. Uczę się w szkole im. Antonio Bittencourt. Bardzo lubię uczyć się religii i fizyki, gdyż są to przedmioty bardzo ciekawe, a nauczyciele bardzo cierpliwi. Chcę być szczęśliwa, zdać do następnej klasy. Pragnę zostać tancerką, zarobić pieniądze, aby pomóc tym, którzy tego potrzebują oraz mojej rodzinie.
. • Sherlane Nascimento Mota, 17 lat: Mieszkam w dzielnicy Glória już 12 lat. Mieszkam w domu murowanym. Pochodzę ze zwykłej, biednej rodziny. Uczę się w szkole im. Antonio Bittencourt, gdzie mam wielu kolegów. Teraz chodzę do 3 klasy szkoły średniej, a w przyszłości chcę zostać dziennikarką. Zaczęłam chodzić do kościoła niedawno. Przystąpiłam do I Komunii Êw., gdy miałam 15 lat, a do sakramentu bierzmowania – 16 lat. Dziś chodzę na spotkania grupy młodzieżowej w mojej parafii (JUC – Jovens Unidos em Cristo) i jestem dumna z tego. Nie chcę rozwijać się tylko zawodowo, ale przede wszystkim duchowo. Chcę wzrastać razem z moją wspólnotą, nauczyć się więcej o Kościele, do którego należę i przekazać moją wiedzę i doświadczenie innym osobom, które chcą się tego dowiedzieć oraz tym, które te-go potrzebują. Chcę, aby moja wiara wzrastała każdego dnia.
. • Bruna Ferreira Bernardo, 16 lat: Mieszkam w dzielnicy Santo Antonio. Uczę się w szkole im Marquês de Santa Cruz, położonej w dzielnicy Sao Raimundo. Teraz jestem w 1 klasie szkoły średniej. Moja rodzina jest bardzo zjednoczona, za co dziękuję w sposób szczególny Bogu. W każdy piątek, w domu mojej cioci, odbywa się zebranie całej rodziny, podczas którego rozmawiamy o sprawach wiary, chwalimy Boga i dziękujemy mu za dar życia. W ubiegłym roku przystąpiłam do sakramentu bierzmowania i obecnie wprowadzam w praktykę to, czego się nauczyłam: służąc mojej wspólnocie parafialnej. Należę do grupy młodzieżowej JUC (Jovens Unidos em Cristo) – grupy, o której myślałam, że nie pójdzie bardzo do przodu. Jednak dziś, dzięki łasce Jezusa i wspomożeniu Maryi, nasza grupa rozwija się coraz bardziej. Robimy wszystko, co jest możliwe, żeby nasza grupa wzrastała z każdym dniem. Plany na przyszłość? Chcę ukończyć szkołę, a następnie studiować medycynę. Z pieniędzy, które zarobię chcę pomóc osobom potrzebującym, aby miały godne życie.
. • Diego: W księdze chrztu w parafii Świętego Sebastiana w Manaus jestem zapisany jako Diego do Monte Rodrigues Seabra. Jestem synem rodziców żyjących w separacji. Od 2 roku życia mieszkam w domu moich dziadków w dzielnicy Santo Antonio. Już się przyzwyczaiłem do tego, że rodzice są rozwiedzeni. Uczęszczam do kościoła Matki Bożej Chwalebnej (Nossa Senhora da Glória) w Manaus od momentu, kiedy skończyłem 9 lat – nie pamiętam nic z tego co było wczeÊniej. Wtedy zacząłem też uczęszczać na katechezę. W 1999 roku przystąpiłem do I Komunii świętej, a w 2004 roku otrzymałem sakrament bierzmowania. Muszę wyznać, że przez te wszystkie lata uczęszczałem na katechezę tylko dlatego, że w parafii było robionych wiele zabaw, konkursów – o tematyce biblijnej. Dziś widzę, jakie to było ważne. Po przystąpieniu do sakramentu bierzmowania zacząłem uczestniczyć w zajęciach grupy młodzieżowej JUC (Jovens Unidos em Cristo) oraz uczęszczam na kurs formacji katechetów, gdyż chcę zostać katechetą. Uczę się w CEFET-AM (Centro Federal de Educacao Tecnológica do Amazonas), gdzie uczęszczam na kurs przygotowawczy do egzaminów na tę uczelnię. Chcę studiować medycynę lub stomatologię, i to nie tylko dlatego, żeby dbać o własne interesy, lecz również dlatego, że to daje perspektywy na przyszłość.
Zawsze marzyłem o wielu rzeczach. Zarówno pod względem jakościowym, jak i ilościowym. Jednak, skoro nie wiem, jaka będzie moja przyszłość, marzę o tym, żeby była taka, jak jest teraz: mieć wielu przyjaciół, z którymi często przebywam i dużo rozmawiam, trenować Handball, ileś godzin korzystać z Internetu (nikt nie jest z żelaza) i dużo spać.
San Cleber Pereira da Silva, 19 lat: Mieszkam w dzielnicy Glória. Obecnie mieszkam przy ulicy Osvaldo Cruz. Mój dom jest bardzo skromny, drewniany. Dziś mam 19 lat. Uczę się w drugiej klasie szkoły średniej. Moim celem jest jej ukończenie i przygotowanie się do egzaminów wstępnych, aby uzyskać specjalizację w jakimś zawodzie, dzięki któremu będę mógł utrzymać moją rodzinę i nie będę musiał odłączyć się od mojego Pana Jezusa Chrystusa, który daje mi wolność, zdrowie, pokój, szczęście. Pragnę, żeby On zawsze był przy mnie. Tak samo chcę tego dla mojej rodziny oraz wszystkich ludzi, którzy tego potrzebują. Dziękuję Bogu za przyjaciół, którymi mogę się otaczać każdego dnia mojego życia, a w sposób szczególny za tych, co należą do grupy JUC (Jovens Unidos em Cristo). Proszę Boga, aby pobłogosławił naszą grupę.

Czy te marzenia są wygórowane? Czy mogą zostać spełnione? Czy bardzo różnią się od marzeń naszych dzieci i młodzieży?

Z cytowanych wypowiedzi wynika, że młodzież i dzieci są bardzo związane z Kościołem, a to też świadczy o tym, z jaką troską misjonarze – ks. Stasio Krajewski, a wcześniej ks. Zbyszek Dobek – odnoszą się do dzieci.

Oprac. JMJ
Zdjęcia: archiwum