Strona główna arrow Rok 2004 arrow Nr 29 (4/2004) arrow Z Bogiem wszystko jest możliwe
Z Bogiem wszystko jest możliwe Drukuj Poleć znajomemu

Nazaret. Już z daleka widać Bazylikę Zwiastowania, kościół wzniesiony ponad miejscem, gdzie według Tradycji archanioł Gabriel zwiastował Maryi.

Ta okazała świątynia została wzniesiona ledwie kilkadziesiąt lat temu. Charakterystyczny jej dach ma kształt odwróconego kwiatu lilii, symbolu czystości Maryi.
Grota Zwiastowania znajduje się w dolnej części kościoła. Pozostało z niej niewiele. Wystarczy jednak przymknąć oczy, by przenieść się duchem dwa tysiące lat wstecz.

Ewangelia nie podaje nam szczegółów, co robiła Maryja w chwili, gdy przyszedł do niej anioł. Może krzątała się przy swoich codziennych obowiązkach, a może modliła się. Widocznie nie jest to takie ważne. Ważna jest wiadomość, jaką anioł przynosi oraz odpowiedź ze strony Maryi. Tak trudno młodej żydowskiej dziewczynie zrozumieć przesłanie przekazywane przez Gabriela. „Jakże się to stanie?” Maryja tego nie rozumie, to przerasta jej umysł. A jednak przyjmuje...

...odpowiednią postawę. „Oto ja, służebnica Pańska”. To właściwa postawa dialogu człowieka z Bogiem, stworzenia ze Stwórcą. Boże, choć Cię nie pojmuję, to jednak Ci ufam. Zaufanie znosi lęk. Jest niewiedza co do szczegółów, ale większa jest od niej pewność, że z Bogiem wszystko jest możliwe.

Nazaret. Tu wszystko się zaczyna. Maryja zna już sens swojego życia. Już wie, czego w tym ziemskim życiu oczekuje od niej Bóg. Zadanie jest ogromne, ale przecież nie pozostanie sama.
W zamyśleniu przechodzimy od sceny, która miała miejsce w życiu Maryi, do obrazów z własnego życia. Pojawiają się też pytania: A jaki jest sens mojego życia? Czego Bóg oczekuje ode mnie? Jakie jest moje zadanie w tym życiu? Każdy z nas musi odnaleźć swą własną odpowiedź. Jakże szczęśliwy jest człowiek, który sercem czuje, że robi w życiu to, czego Bóg od niego oczekuje. Niestety, wydaje się, że takich ludzi jest wciąż zbyt mało. Dlaczego? Może dlatego, że za mało dajemy szans Panu Bogu. On chce podpowiedzieć każdemu z nas, co czynić w życiu, aby naprawdę być sobą i na swoim miejscu. Przecież dla kochającego Ojca każde dziecko jest ważne i wyjątkowe. Każdy z nas ma też w tym życiu jakieś wyjątkowe zadanie do spełnienia. Może nie tak wielkie jak Maryja, ale równie ważne. I nikt nie może zostać zastąpiony przez kogoś innego. Jak rozpoznać, co mam czynić w tym życiu? Dając Bogu szansę, pozwalając, aby mógł mi to zwiastować. Najlepiej na modlitwie. Gdy jestem wyciszony, nastawiony na słuchanie. Wtedy moje serce ma szansę usłyszeć głos Boga, który poprzez anioła oznajmia mi zadanie mego życia, przynosi propozycję, jak przeżyć ten ziemski czas, by być szczęśliwym teraz i na zawsze. Tak jak Maryja i ja mogę po odkryciu swego zadania mieć wiele lęku i wątpliwości. Ale też tak jak Ona, mogę to wszystko pokonać. Poprzez zaufanie Bogu. Poprzez postawę Bożego sługi współpracownika. Boże, choć Cię w tej chwili nie rozumiem, choć plany mego życia są wciąż takie niejasne, to jednak ufam Ci. Tak jak Maryja. Bądź wola Twoja.

Ks. Piotr Nowicki SAC