Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu

Jak mówi Jan Paweł II, w miarę jak zbliżamy się do roku 2000, Kościół jest coraz bardziej świadomy, że poza Chrystusem „nie ma pod niebem imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12).

Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek Kościół ma na uwadze słowa Apostoła: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” (1 Kor 9,16). Jezus Chrystus, Pierwszy Misjonarz, wysłany przez Ojca jest jedynym Zbawicielem świata. Jednak nikt nie może wzywać Jezusa Chrystusa, wierzyć w Niego, jeżeli nikt mu o Nim nie powiedział, jeżeli nigdy nie słyszał Jego imienia. Dlatego też Jezus zostawił swym uczniom to wielkie przykazanie: „Idźcie i nauczajcie” (Mt 28,19). Tym razem o swojej odpowiedzi dawanej Chrystusowi w codziennym misyjnym trudzie donoszą misjonarze: ks. Andrzej Koźmiński i ks. Jan Rykała z Papui Nowej Gwinei oraz ks. Marek Rudecki z Meksyku.
Wśród tych, którzy troszczą się, aby zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa obejmowało...

...cały świat są także misjonarze - „fideidoniści”. Papież wydając encyklikę „Fidei donum” w przeddzień zakończenia kolonializmu w Afryce(21.04.57), zachęcał diecezje Kościoła na całym świecie do dzielenia się darem kapłanów z młodymi Kościołami, szczególnie afrykańskimi. Na ten apel odpowiedziało wiele diecezji w całym Kościele. Także, począwszy od lat siedemdziesiątych, coraz więcej kapłanów diecezjalnych z Polski udaje się na misje. Posługa kapłanów „fideidonistów” uwidacznia więź komunii pomiędzy kościołami i przyczynia się do wzrostu wspólnot kościelnych znajdujących się w potrzebie (RMis, 68). O zaangażowaniu księży diecezjalnych w dzieło misyjne Kościoła pisze ks. A. Halemba w artykule: „Fideidonista - „samotny żeglarz”. Świadectwo o swojej misyjnej pracy w środkowoafrykańskim kraju - Kamerunie - daje ks. R. Słowikowski, pochodzący z archidiecezji częstochowskiej.

Dar dla misji wyraża się w miłości, ponieważ więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu (Dz 20,35). Chrześcijańska radość dawania płynie z wiary, pochodzi od Chrystusa. Dlatego - jak powiedziała w jednym z wywiadów dr Wanda Błeńska - na misjach potrzebni są ludzie pełni oddania, wiary i modlitwy. Jeden z misjonarzy, który poniósł śmierć męczeńską w wieku zaledwie 27 lat pisał: „Ponieważ Jezus dał mi miłość, muszę Mu odpowiedzieć miłością...”. Darem miłości jest modlitwa, która sięga Boga samego i rodzi nową wrażliwość. Wypowiadając proste słowa „Ojcze nasz” myślimy nie tyle o sobie, lecz o braciach i siostrach naszych, o ich potrzebach duchowych i materialnych. Odpowiemy w ten sposób na prośby misjonarzy: „Proszę o modlitwę, abym lepiej mógł(a) służyć Bogu i ludziom”.

Królowo Apostołów - spraw, abyśmy umieli razem z Tobą prosić o światło Ducha Świętego, zdrowie i od-wagę dla misjonarzy oraz o powołania misyjne.

Ks. Henryk Walczak SAC