|
Praktycznie do uznania s. Faustyny za świętą w Korei nie mówiło się o Miłosierdziu Bożym. O ile w Polsce czy nawet w Australii i Stanach Zjednoczonych kult Miłosierdzia Bożego jest już dawno szerzony, to w Korei mówiło się o tym jakby „za plecami” tamtejszego Kościoła.
Kiedy wkrótce po naszym przyjeździe zaproponowałem proboszczowi, żeby w Święto Miłosierdzia Bożego powiedzieć o Miłosierdziu Bożym pod kątem objawień, jakie otrzymała siostra Faustyna, prosił, żeby się wstrzymać, bo to jeszcze nie jest oficjalnie zatwierdzone. Mogliśmy więc mówić o Miłosierdziu Bożym na „kameralnych” spotkaniach modlitewnych. Staraliśmy się od początku naszej działalności zachęcać ludzi do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. W naszej kaplicy jest duży obraz Jezusa Miłosiernego, więc przynajmniej jedno z prowadzonych przez nas spotkań modlitewnych było poświęcone temu tematowi.
Zmiana nastąpiła dopiero po ogłoszeniu siostry Faustyny świętą. Po raz pierwszy mogłem oficjalnie głosić kazania o Miłosierdziu Bożym – wzbudziły ogromne zainteresowanie. Kiedy pomagałem w parafii, w niedzielę mówiłem o tym na kilku Mszach świętych, na których...
...było średnio ok. 1000 osób. Pokazywałem wtedy obraz Jezusa Miłosiernego, tłumaczyłem jego znaczenie. Wcześniej wydrukowaliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego, przetłumaczoną na język koreański oraz fragmenty z „Dzienniczka” św. Faustyny o łaskach, jakie otrzymają ci, którzy będą odmawiać koronkę, a także obrazek Jezusa Miłosiernego wraz z naszym adresem. Rozeszło się to w kilku tysiącach. Ludzie pytali czy mamy jakieś książki na temat siostry Faustyny – niestety, nic nie było przetłumaczone.
To jest spory problem dla nas – brak materiałów w języku koreańskim. Biskup diecezji Kin-czon, Amerykanin (jedyny w Korei biskup – obcokrajowiec), zlecił przetłumaczenie „Dzienniczka” s. Faustyny na język koreański w Stanach Zjednoczonych, ale w tym tłumaczeniu było dużo błędów. Obecnie, już w Korei, jest przygotowywane nowe tłumaczenie, w konsultacji z nami.
W kaplicy w naszym domu (nareszcie mamy własny dom!) prowadzimy codzienną adorację Najświętszego Sakramentu, łącząc ją z modlitwą do Miłosierdzia Bożego. Jest sporo ludzi, którzy chcą się modlić z nami. Mamy nadzieję, że kult Miłosierdzia Bożego będzie się rozwijał coraz bardziej. Chcemy też wydawać „Apostoła Miłosierdzia Bożego” w języku koreańskim.
Ks. Zbigniew Wasiński SAC, misjonarz w Korei Południowej Zdjęcia: ks. Adam Golec SAC, archiwum |