Strona główna arrow Nr 76 (3/2016) arrow Szczególny znak Bożej Obecności
Szczególny znak Bożej Obecności Drukuj Poleć znajomemu
ADORACJA I SZTUKA DROGĄ DO BOGA
SZCZEGÓLNY ZNAK BOŻEJ OBECNOŚCI

Gwiazda Kazachsyanu
Oziornoje w Kazachstanie to niewielka osada pośród bezkresu stepu. Tu od 2004 roku, przed ołtarzem „Gwiazda Kazachstanu” trwa modlitwa przed Najświętszym Sakramentem w intencji pokoju. W tę adorację wtapia się modlitwa Sióstr Karmelitanek Bosych, których klasztor w Oziornym jest wyjątkowym miejscem i szczególnym znakiem Bożej obecności.
Siostry Karmelitanki

    Klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych w Oziornym nie jest jedyny w tej niewielkiej miejscowości, ale zapewne odmienny od innych. Wspólnotę tworzą: siostra Joanna Maria od Jezusa Zmartwychwstałego, siostra Ewa Maria od Eucharystii i siostra Elżbieta od Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.  
    – Przyjechałyśmy do Kazachstanu w 2007 roku na zaproszenie ks. abp. Tomasza Pety – wspomina siostra Joanna Maria od Jezusa Zmartwychwstałego. – Dotarłyśmy tutaj w szczególnym czasie – dodaje – kiedy obchodzone było 90-lecie objawień fatimskich.
    Siostry przywiozły wówczas ze sobą figurę Fatimskiej Pani, którą podarowała im krótko przed śmiercią siostra Łucja.
    – Siostra Łucja ofiarowała tę figurkę wraz ze zrobionym przez siebie różańcem Ojcom Karmelitom – wyjaśnia – z prośbą, aby trafiła ona na Wschód, na tereny byłego Związku Radzieckiego. Matka Boża trafiła w nasze ręce, fakt ten uznałyśmy za Jej posłannictwo i zaproszenie, żebyśmy przyjechały na te tereny, aby modlitwą i pokutą obejmować mieszkańców tej męczeńskiej kazachstańskiej ziemi.
    Siostra Ewa Maria od Eucharystii wspomina, że kiedy wyruszały z Polski do Kazachstanu, nie wiedziały jeszcze, gdzie założą swój dom.
    – Ksiądz Arcybiskup jeździł z nami po terenach północnej części diecezji, pokazywał różne ośrodki, ale pozostawił nam wolność co do ostatecznej decyzji, gdzie chcemy, aby był nasz klasztor – opowiada siostra Ewa.
    Siostry potwierdzają, że kiedy trafiły do Oziornego, miejsce to zauroczyło wszystkie do tego stopnia, że uznały zgodnie, iż to tutaj Pan Bóg przygotował dla nich dom.
    – Ja może uzupełnię – wtrąca siostra Elżbieta od Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. – Kiedy po kilku tygodniach spotkań ze wspólnotami dojechałyśmy do miejscowości Kielerowka, odległej od Oziornego o około 35 km, gdzie kończyła się droga asfaltowa i wjechałyśmy w step, było to przeżycie wyjątkowe. Zobaczyłyśmy, że tutaj, w tym bezkresie, niebo spotyka się z ziemią. Wiedziałyśmy, że jedziemy do domu, że jesteśmy u siebie.
    Siostra Elżbieta zauważa też, że to jest wyjątkowy znak, że Pan Bóg wybrał to miejsce, aby powstał Karmel pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego i Niepokalanego Serca Maryi na ruinach kołchozu i komunizmu.
    – Kiedy przyjechałyśmy do Oziornego, przyjęto nas z ogromną życzliwością, z otwartymi sercami – opowiada siostra Maria. – Jednak do dzisiaj spotykamy się z pewnego rodzaju zadziwieniem ze strony miejscowych, że można świadomie i dobrowolnie oddać siebie bezwarunkowo Panu Bogu i zamknąć się za klauzurą klasztoru – dodaje.
    – Zdziwienie jest tym większe – zauważa siostra Ewa Maria – że można być w tym wszystkim radosnym i szczęśliwym.
    Dziś mieszkańcy dalekiego od Polski Oziornego już wiedzą, że modlitewna posługa sióstr z Polski ma nie tylko sens, ale też wielką siłę i jest szczególnym znakiem obecności Bożej. Zakonnice – co zresztą zgodnie podkreślają – doświadczają niemal każdego dnia, że poprzez formę radykalnego oddania się Panu Bogu postrzegane są przez mieszkańców jako świadkowie Chrystusa.
    – To zadziwiające, ile doświadczamy szacunku ze strony muzułmanów i przedstawicieli różnych wyznań – dodaje siostra Joanna Maria. – Habit i wiara budzi wśród tutejszych mieszkańców ogromny szacunek do Boga. To otwiera także przed nami ludzkie serca – zauważa.
Kaplica Adoracji

    Modlitewny rytm modlitwy Oziornego tętni przede wszystkim przed Najświętszym Sakramentem wystawionym w ołtarzu „Gwiazda Kazachstanu” w narodowym sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, ale jego cichy puls wyczuwany jest znakomicie w odległym odeń zaledwie o kilkaset metrów Karmelu, któremu patronuje Chrystus Miłosierny i Maryja Niepokalanie Poczęta.

Bogusław Olszonowicz
foto: © Bogusław Olszonowicz