Strona główna arrow Nr 74 (1/2016) arrow Uczynki Miłosierdzia względem Misji
Uczynki Miłosierdzia względem Misji Drukuj Poleć znajomemu
UCZYNKI MIŁOSIERDZIA WZGLĘDEM MISJI

W trakcie katechezy uczono nas, że istnieją uczynki miłosierdzia względem ciała oraz duszy. Uczynki względem ciała to: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych odwiedzać, umarłych pogrzebać. Natomiast w uczynkach względem duszy wyróżniamy: grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych. Możliwe, że niektórzy po przeczytaniu tytułu tego artykułu zadają sobie teraz pytanie: Jakie są uczynki miłosierdzia względem misji?

    Od razu pragnę uspokoić osoby, które boją się, że wykazały się w tym momencie ignorancją lub niewiedzą. Katechizm, encykliki papieskie oraz inne dokumenty Kościoła nie zawierają żadnej wzmianki o tych uczynkach miłosierdziach. Dlaczego więc o nich piszę? Warto chyba spojrzeć na misje przez pryzmat miłosierdzia, skoro Kościół w osobie papieża Franciszka daje nam teraz Rok Miłosierdzia.
    Czym więc są tytułowe uczynki miłosierdzia względem misji? Możemy wyliczyć przynajmniej trzy grupy takich uczynków.
 
Każdy z nas powołany jest do bycia misjonarzem
    Przypomnieli nam o tym ostatni papieże. Jednak nie każdy może wyjechać na misje. Czy to oznacza, że to powołanie wtedy nas nie dotyczy? Jest się usprawiedliwionym? Nie! Każdy powinien wspierać dzieło misyjne w sposób możliwy dla siebie. Z pewnością do tych sposobów należą: modlitwa, post i jałmużna. Jeśli chodzi o modlitwę warto podkreślić oddawanie swego cierpienia. Trudno jest wytłumaczyć sens cierpienia samego w sobie. Jednak człowiek może nadać mu sens! Wystarczy oddać to cierpienie Panu Bogu w konkretnej intencji i wtedy człowiek ściśle zjednoczy się z cierpiącym Jezusem. Taka forma modlitwy przynosi wielkie owoce. Post natomiast nie musi oznaczać jakiejś bardzo surowej ascezy. Tutaj znowu liczy się nasza intencja. Post bez konkretnej intencji sam w sobie nie ma sensu. Na końcu zostaje jałmużna. W dzisiejszych czasach, kiedy mamy tak wiele zbiórek pieniędzy na misje, raczej nie stanowi ona wielkiego problemu. Nie każdego stać na wielką ofiarę, ale w oczach Boga każda ofiara, złożona z miłości do drugiego człowieka, będzie wielka.

Animacja misyjna
    Są jednak osoby, które mimo że nie mogą wyjechać na misje z powodu rozlicznych obowiązków, to jednak chciałyby jakoś czynnie włączyć się w pomoc misjom na miejscu, w kraju. Jest taka możliwość. W Polsce działają Papieskie Dzieła Misyjne. Zajmują się one animacją misyjną w Polsce. Każdy, kto chciałby zaangażować się w ich pracę, z pewnością znajdzie tam swoje miejsce. Ciągle mało jest grup misyjnych przy naszych parafiach. Jeśli ktoś nie może wyjechać na misje, a chciałby aktywnie im pomagać, mógłby zostać koordynatorem takiej grupy. Każdy misjonarz będzie wdzięczny słysząc, że istnieje taka grupa, która modli się za misje oraz wspiera je finansowo.

Wyjazd na misje lub wolontariat misyjny
    Rozróżniam te dwa pojęcia, ponieważ występuje pomiędzy nimi pewna różnica. Wolontariat misyjny z natury jest krótki czasowo – raczej nie dłuższy niż rok. Jest on skierowany na jakieś konkretne dzieło, niekoniecznie ewangelizacyjne. Po jego wykonaniu wolontariusz wraca do kraju. Wolontariat może oczywiście przyjąć formę regularnych, corocznych wyjazdów. Natomiast wyjazd na misje osoby świeckiej jest swego rodzaju powołaniem życiowym. Misjonarz świecki jest posłany przez swojego biskupa diecezjalnego do biskupa w innym kraju. Tam podejmuje on dzieła ewangelizacyjne. Jest wielką pomocą dla tamtejszych kapłanów, którzy sami nie są w stanie apostołować wśród wszystkich wiernych, potrzebujących regularnej formacji duchowej. Od tego właśnie jest misjonarz świecki.

Jak widzimy, w Kościele mamy szeroką paletę wspierania misji. Każda z tych działalności jest swego rodzaju uczynkiem miłosierdzia względem nich. Chrześcijanin może spełnić swoje powołanie misyjne, nawet jeśli nie wyjedzie na misje. Warto może szczególnie w Roku Miłosierdzia postarać się odpowiedzieć na to powołanie. Do tego wzywa nas sam Chrystus: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19).
 
Grupa Misyjna WSD
foto: © 123rf