Strona główna arrow Nr 73 (4/2015) arrow Misje a Ewangelizacja
Misje a Ewangelizacja Drukuj Poleć znajomemu
„APOSTOLSTWO” I „EWANGELIZACJA” MISJĄ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W ŚWIECIE (1)
 
Ks. Radosław B. Herka SAC
    Zagadnienia apostolstwa i ewangelizacji zawsze wynikają z otwarcia się wspólnot eklezjalnych na „areopagi” świata, do którego zostało skierowane zbawcze posłannictwo Jezusa Chrystusa. Możemy, z całą odpowiedzialnością postawić tezę, że w posoborowej refleksji Kościoła katolickiego, od liczebności, a nade wszystko, od jakości życia: biskupów, prezbiterów, diakonów, członków instytutów i stowarzyszeń życia apostolskiego oraz świadomego laikatu, zależy skuteczność dzieła ewangelizacji świata. Od przestrzegania norm Ewangelii i uwiarygodnienia ich w codziennym życiu, czerpie na przestrzeni wieków, efektywność misyjnego posłannictwa chrześcijan w świecie.
    Człowiek współczesny potrzebuje ewangelizacji. Jest ona odpowiedzią na konkretną kondycję człowieka, żyjącego w różnych uwarunkowaniach społeczno- kulturowych. Jak trafnie zauważył Jan Paweł II w encyklice Fides et ratio, odchodzi on dzisiaj od życia według chrześcijańskich wzorców w imię postępu i wypierania religii z różnych sektorów ludzkiej egzystencji. Jest on mocno osadzony w dekadenckiej filozofii ponowoczesności, proponującej mu życie w sytuacji całkowitego braku sensu, jego kruchości, zmienności, tymczasowości i przemijalności (por. FR 91). Preferując ślepą wiarę w moc i nieomylność ludzkiego intelektu, a także w postęp techniczny i ekonomiczny, świadomie neguje i odrzuca istnienie Boga, wprowadzając na miejsce wiary i doświadczenia religijnego, wojujący i ekspansywny ateizm, teoretyczny i praktyczny, który w świecie przybiera różnorakie formy. Wielu ludzi popada w pułapkę agnostycyzmu (por. PF 10). „Nowy człowiek”, zauroczony życiem bez Boga, bądź wiarą w boga nieokreślonego, iluzorycznego, a co za tym idzie, jasno określonych zobowiązań, norm i zasad, jest zdolny do wszystkiego. Wszelkie, życiowe decyzje podejmuje pochopnie, w zależności od okoliczności. Stąd i jego moralność staje się relatywna.
    „Człowieka Zachodu” zaczęły definiować postępujące zeświecczenie i wiara w kapitalistyczny konsumpcjonizm, które w rezultacie doprowadzają go do egzystencjalnej pustki, rozczarowania, niewystarczalności i wewnętrznego niepokoju. Ludzkie sukcesy w życiu zawodowym i ekonomicznym, stabilność ekonomiczna, hedonizm w sferze moralnej, cynizm, stały się substytutami szczęścia i zajęły miejsce cnót oraz ideałów preferowanych przez chrześcijan. Stanęły one do konfrontacji z wielowiekową nauką Magisterium Kościoła, które podkreśla, że człowiek został stworzony po to, aby przez moralną pewność i religijne życie, przejść do rzeczywistości życia w Bogu.
    Niepokojącym zjawiskiem jest również to, że Europa Środkowo-Wschodnia, która zawsze słynęła z życia o pogłębionej duchowości, bardzo szybko zaczęła implementować negatywne wzorce z Zachodu. Po polskich wydarzeniach w 1989 roku, rozpadzie Związku Radzieckiego, w tym także całego bloku wschodniego, rozpoczęła się batalia o nowy kształt społeczeństw, które zostały przez reżim komunistyczny zniszczone i wyjałowione w każdym aspekcie życia: ekonomicznego, politycznego, kulturowego, nie oszczędzając również ludzkich sumień i ich samoświadomości. Dotyczy to również przestrzeni społeczno-kulturowej, gdzie nastąpiły nieodwracalne zmiany w sferach kulturowej, moralnej i religijnej. Zmiany te przyniosły polskiemu społeczeństwu nowe zagrożenia, ale i wyzwania.
    Życie społeczne w różnych swoich przejawach, bez odniesień do religii, sumienia i moralności, zawsze będzie skutkowało erupcją i demoralizacją życia społeczno-politycznego w krajach przynależących do wspólnoty cywilizacji europejskiej. Europa zaczęła odcinać się od swoich chrześcijańskich korzeni w imię pluralizmu światopoglądowego i tzw. „świeckości” i „laickości”, próbując wyeliminować z życia społecznego wiarę w Boga, która stała się dla środowisk liberalnych i lewicowych synonimem braku postępowości, zaściankowego myślenia, nietolerancji i fanatyzmu. Te bezpodstawne i bezrefleksyjne ataki wpłynęły na ukształtowanie w świecie wykrzywionej wizji chrześcijaństwa, skutkującą ograniczaniem, czy wręcz odrzucaniem teistycznej, chrześcijańskiej filozofii, która dotąd, z pozytywnym skutkiem, kształtowała różne przestrzenie ludzkiego życia.
    Ocena życia w Europie podkreśla jeszcze jeden aspekt naglącej potrzeby powrotu do jej chrześcijańskich korzeni. Współczesny Europejczyk potrzebuje czynnego działania apostolskiego chrześcijan dla ewangelizacji kontynentu, czyli przywrócenia na nim chrześcijańskiej wizji świata, ponieważ dużym problemem, na który należy w tym miejscu zwrócić uwagę, stała się postępująca islamizacja, a co za tym idzie, wojny konfesyjne, rozpętywane przez odłamy ultra ortodoksyjnych wyznawców islamu. Ich przyczyn powinniśmy upatrywać właśnie w braku zachowania moralności i świadomym odrzuceniu chrześcijańskiego stylu życia, nie tylko w krajach starego kontynentu. 
    Pomimo fanatyzmu, jaki cechuje religię islamu, wzrasta nieustannie liczba jej wyznawców, pozyskiwanych również we wspólnocie chrześcijan. Muzułmanie zaczynają wypełniać pustkę po umierającym chrześcijaństwie. Kiedy kraje Europy borykają się z problemem niżu demograficznego, muzułmanie preferują zasadę wielodzietności. Kiedy w krajach europejskich w szybkim tempie postępują procesy sekularyzacji i laicyzacji społeczeństw, muzułmanie żyją radykalnie według reguł religijno-moralnych, przekazanych im przez Proroka Mahometa, tworząc nową kulturę, dalece inną od europejskiej.
    Choć Kościół posoborowy dostrzega potrzebę prowadzenia dialogu międzyreligijnego, także z wyznawcami islamu, dopomina się mądrej i roztropnej oceny obecnej sytuacji, która domaga się dostrzeżenia negatywnych skutków islamizacji oraz kryjących się w tym procesie zagrożeń.
    Kwestie rozumienia „apostolstwa katolickiego” oraz „ewangelizacji” nabrały na znaczeniu podczas trwania Soboru Watykańskiego II, jak i po jego zakończeniu. Można wręcz stwierdzić, że stały się dla posoborowego Kościoła powszechnego imperatywem. W dzisiejszej rzeczywistości, ewangelizację należy potraktować nadrzędnie i istotowo, jako zbawczą posługę Kościoła w konkretnych, uwarunkowaniach mentalnościowo-osobowych i społeczno- kulturowych. Bezwarunkowo, treścią posoborowej ewangelizacji ma być nadal głoszenie historycznej, realnej osoby Boga – Człowieka, Jezusa Chrystusa, który żyje i nieustannie działa w Kościele. Dalej, ma ona za zadanie, popularyzować przesłanie Ewangelii, która pomimo zmieniających się trendów, mód i filozofii, nigdy nie traci na aktualności.
    Ewangelizacja dla Kościoła posoborowego stała się dyktatem, ale tylko w zakresie formalno-pojęciowym. Jest ona przecież od zawsze, jedynym zadaniem Kościoła i stanowi duszę Jego działalności. Ewangelizacja, w konkretnych warunkach, zawsze jest tylko metodą intensywnego poszukiwania uzasadnień teologiczno-doktrynalnych Kościoła oraz sposobów zastosowania ich w konkretnym duszpasterstwie, w celu odnowy współczesnego świata na sposób chrześcijański. „(…) ewangelizacja jest konkretnym rezonansem wobec potrzeb współczesnego świata i współczesnego odbiorcy przesłania ewangelicznego”( K. Walkowiak, Nowość w Ewangelii darem Boga i wyzwaniem dla nowej ewangelizacji, czyli: co chrześcijaństwo może zaproponować światu, „Warszawskie Studia Pastoralne” (2012) nr 16, s. 73-74).

Ks. Radosław B. Herka SAC, katechetyk, pedagog religii, doktorant w Zakładzie Teologii Praktycznej Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu