Strona główna arrow Korea Południowa arrow Ja, z gliny ulepiona
Ja, z gliny ulepiona Drukuj Poleć znajomemu
Nie pamiętam już jak dawniej udawało mi się kroczyć ciernistą ścieżką i dojść do miejsca, w którym teraz jestem. Myślałam, że umrę, że nie ma sposobu, abym odzyskała równowagę. W takim stanie dotarłam do kaplicy Księży i Braci Pallotynów - Oazy Miłosierdzia!

Kiedy brakowało mi sił i cała we łzach pochylałam się przed Najświętszym Sakramentem, usłyszałam czyjś głos: „Odwagi Ja jestem, nie bójcie się.” (Mk 6, 50), „Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników” (Łk 5, 32) i poczułam na swoich ramionach, jak ktoś mnie obejmuje. Podniosłam oczy. Doświadczyłam pełni miłosierdzia Boga i Jego miłości. Poczucie niesprawiedliwości powoli malało.

Prowadziłam udane życie...
... oddane pracy nauczycielki. Wyrażałam swą miłość Bogu, uczestnicząc w nocnych czuwaniach i studiując Biblię. Wszystko układało się według planu. A jednak nie udało się uniknąć nadchodzącego cierpienia.

Mój mąż, Stefan, po operacji z powodu udaru mózgu został kaleką. Mój syn, Andrea, po studiach za granicą i z powodu własnej chciwości i pychy został bez grosza.

Mój Boże, wszystko to musiało się wydarzyć, abym poznała Twoją Opatrzność, abym stała się Tobie miła, abym poznała zesłane mi przez Ciebie łaski.

Pamiętając o słowach: „Uczyniłem Ciebie swoim naczyniem glinianym” (por. Rz 9, 21), codziennie pochylamy się z mężem przed Najświętszym Sakramentem i wołamy: Mój miłosierny Boże, ufamy Tobie!

Wezmę mojego kulejącego męża za rękę i razem kulejąc podążymy drogą tego cierpienia, drogą ciernistą.

Agnieszka (Agnes
)
 
SMS misje