Strona główna arrow Nr 71 (2/2015) arrow Powierzam Bogu Miłosiernemu siebie
Powierzam Bogu Miłosiernemu siebie Drukuj Poleć znajomemu
W 2012 r. wzięłam udział w rekolekcjach księdza Augustyna, które poleciła mi moja starsza siostra. W ten sposób dowiedziałam się o Pallotynach. Moją współlokatorką w pokoju była pallotyńska organistka, która od początku rekolekcji zachęcała mnie do akompaniowania. Ja jednak odmawiałam ze względu na swój strach przed „sceną”. Organistka powiedziała wówczas, że nikt nie może mnie zmusić, że to powinno przyjść samo i że powinnam pomodlić się w tej intencji podczas rekolekcji

Kiedy teraz o tym myślę, uświadamiam sobie, że żyłam nie dziękując Panu za możliwość uczenia się muzyki, choć mam już swoje lata. Kiedy byłam młoda, musiałam zrezygnować z muzycznych planów, więc to, że teraz mogę uczyć się grać dla innych, stanowi jakby pierwszy etap w kuracji leczącej moją ranę, za co wreszcie dziękuję Panu. Uświadomiłam sobie również, że należy dzielić się swoimi umiejętnościami.

Po rekolekcjach...
...  zaczęłam grać u Pallotynów, w Oazie Jezusa Miłosiernego. Udało mi się też w dużym stopniu pokonać strach przed „sceną”. W zwykłe dni mogę więc uczestniczyć w Adoracji i Mszy Świętej, co bardzo pomaga mi w moim życiu religijnym.

Do Pallotynów przychodzi dużo osób szczególnie wyalienowanych i w wielkim cierpieniu. Można otrzymać dużo łask, ale można też dać się zwieść własnym myślom. Kiedy spoglądam na moje wewnętrzne konflikty, które tak wyraźnie widzę w tym miejscu, u Pallotynów, obawiam się, że nie będę mogła przekroczyć drugiego stopnia na swojej drodze do wyzdrowienia.

Nadal wydaje mi się, że potrafię kontrolować swoje życie. Powierzam więc Miłosiernemu Bogu siebie, zniewoloną przez poczucie obowiązku.

Klara