Campanha da Fraternidade 2015 Drukuj Poleć znajomemu
Jak zawsze w Wielkiego Postu, w Brazylii mamy Campanha da Fraternidade, czyli Kampanię Braterstwa. Wyznam szczerze, że jest ona w tym roku wyjątkowo ciekawa i bardzo potrzebna. Jej temat to: „Braterstwo: Kościół i społeczeństwo.” Celem ogólnym tegorocznego programu duszpasterskiego, bo chyba tak trzeba to określić, chcąc najzwięźlej wyrazić esencję Kampanii, jest rozwój i pogłębienie w świetle Ewangelii, dialogu i współpracy między Kościołem i społeczeństwem.

Nie można tego rozumieć jakoby Kościół i społeczeństwo byłyby dwoma odrębnymi rzeczywistościami. My, katolicy, jesteśmy przecież też społeczeństwem, przynajmniej pewną jego częścią. Niestety, społeczeństwo, świadomie lub nie, od Kościoła nieustannie się separuje, chcąc nas przedstawiać jako coś przestarzałego i zbędnego. A tymczasem tak nigdy nie było, nie jest i nie powinno być. Ten rozwój i pogłębienie dialogu ze społeczeństwem...
... odbywać się ma według propozycji Soboru Watykańskiego II i wyrażać się poprzez służbę ludowi brazylijskiemu. Stąd zawołaniem tegorocznej Kampanii Braterstwa jest cytat z Ewangelii według św. Marka: „Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. ” Mk 10, 45. A wszystko to dla rozwoju Królestwa Bożego.

Cel rzeczywiście piękny i temat wyjątkowo tutaj aktualny. Właściwie to jest sprawa, która wręcz krzyczy o uwagę i uczciwe potraktowanie przez społeczeństwo. Obecne od bardzo dawna w Ameryce Południowej trendy, chociaż oczywiście spotykamy to chyba wszędzie na świecie, chcą zignorować Kościół Katolicki. Nie walczyć z nim, nie prześladować, ale jakby wymazać go z pamięci narodów, z ich historii, z ich życia. Mam nawet takie wrażenie, że już się to chyba w przypadku niektórych tutejszych krajów udało. Na przykład w Urugwaju Kościół Katolicki jest już jakby „nieistniejący”. Nie ma go podręcznikach szkolnych, codziennych wiadomościach, gdzieś zniknęły wszelkie znaki religijne, świątynie wydają się nieistniejące. Kiedy się spaceruje po Montevideo ma się silne wrażenie, że jedynym religijnym pomnikiem w stolicy tego kraju jest ten postawiony Janowi Pawłowi II. Mówienie publiczne o Kościele w ogóle nie ma miejsca. Jest totalna, już od bardzo wielu lat, cisza na temat Kościoła.

W Brazylii jeszcze takiej ciszy nie ma, ale najwyraźniej sytuacja w jej kierunku zmierza. Stąd Campanha da Fraternidade ma za zadanie przede wszystkim przypomnieć drogę Kościoła, to, co on tu uczynił. Kiedy wyciąga się tylko grzechy poszczególnych ludzi Kościoła nigdy nie widzi się tego, co Kościół dla tej ziemi zrobił.
W Amazonii, a tak też jest w większości miast, miasteczek i osiedli całego kraju, wszystko było ufundowane przez Kościół Katolicki. Całe miasta ze wszystkim, co posiadają, a więc szkoły, szpitale, sierocińce i wiele innych rzeczy. Jednak to nie wszystko.


Najważniejsze są wartości ewangeliczne, które zostały położone jako fundamenty budowanego przez Kościół Katolicki społeczeństwa. Właśnie to społeczeństwo, które zawdzięcza swoje istnienie Kościołowi, negując wartości duchowe, chce się od niego odwrócić. A ponieważ próżnia nie ma racji bytu, więc jest ona zapełniana przez sekty, zwłaszcza zielonoświątkowe, które sprytnie używają Biblii aby niemiłosiernie ludźmi manipulować i ich wykorzystywać.

Campanha da Fraternidade 2015 to powrót do najważniejszych duchowych wartości. Kościół Katolicki jest wspólnotą miłości, wspólnotą, w której doświadcza się Bożego Miłosierdzia. Stąd my, katolicy, zawsze wyciągamy rękę do każdego. Nikt przez nas nie jest odrzucany. Zawsze mamy dla powracających miejsce.

Ks. Grzegorz Paderewski
 
http://www.horyzonty.misjesac.pl/help/screen.html