Nie pożądaj żony bliźniego swego Drukuj Poleć znajomemu
Mangalim, to określenie pożądania w języku papuaskim - wyraża wolę człowieka do posiadania czegoś, co jest zabronione czy poza normalnymi jego możliwościami, a co wykracza poza granice moralne.

Jednak takie akty istnieją, a nie kontrolowane, prowadzą do zdrady, do nieszczęść, do zachwiania równowagi moralnej.
- Młode dziewczyny (ze szkoły podstawowej) zastraszane, bywały wykorzystywane seksualnie, o czym nawet ich najbliżsi nigdy się nie dowiedzieli.
- Chłopak 13-letni proponuje 40-letniej ciotce, że chciałby z nią współżyć.
- Dorosły, wykształcony mężczyzna bawi się nocą narządami płciowymi 6-letniej dziewczynki.
Tragiczne bardzo są skutki takiego zachowania, które wcześniej zrodziło się przecież w myśli człowieka i niekontrolowane „dojrzewało” aż do wydania „takich owoców”.
Dlatego właśnie nawołuje Jezus do kontroli myśli, które krążą po głowie człowieka: „Każdy, kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim” /Mat 5,28/

Z serca więc człowieka, z jego...
... myśli – które jako zarazki padające na podatny grunt, rozwijają się i niezwalczane, wywołują chorobę.
Zgłębiając tę myśl Jezusa możemy powiedzieć, że tam, gdzie - choćby w największej skrytości - miłuje i pielęgnuje się złe myśli, tam panuje grzech, a dusza znajduje się w więzach zła. Nie można więc szukać upodobania w scenach nieczystych! Nie można pozwalać sobie na grzeszne myśli i pożądliwe spojrzenia, bo ich następstwem jest hańba i rozpacz!
Takie złe myśli często są wywoływane nieskromnymi opowieściami innych czy obrazami gdzieś zobaczonymi. Od dawna już mówię w kazaniach, że początek zdrad małżeńskich i pożądania dokonuje się przed komputerem, telewizorem...

W PNG sytuacja pogorszyła się znacznie, gdy - ze względu na rozszerzającego się śmiertelnego wirusa HIV - wprowadzono w szkołach, w wioskach edukacyjne kursy o metodach zapobiegania tej chorobie. To sprawiło, że rozbudzono bardzo wyobraźnię seksualną szczególnie u młodych ludzi, a nawet dzieci. Przyczyniło się to do wzmożenia rozmów na te tematy między rówieśnikami, co zaostrzyło apetyty na ten „zakazany owoc".

Podobnie dzieje się w Polsce przez niewłaściwie prowadzone w szkole zajęcia pod nazwą wychowanie do życia w rodzinie.
W kulturze papuaskiej prokreacja była silnie rozwinięta, ale wśród dorosłych i nic się nie działo, o ile takie akty nie ujrzały „światła dziennego". Natomiast w ostatnich latach pożądanie i chęć sprawdzenia tego w praktyce wzmogło „skryte" rozmowy wśród rówieśników i niejako rywalizowanie między nimi „o większe sukcesy" w tej dziedzinie. Sytuację pogarsza coraz szerszy dostęp do internetu, bez żadnej kontroli. A to dotyczy nie tylko Papui.

Pożądanie to zarzewie grzechu. Bez kontroli innych i samokontroli osobistej, prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji nie tylko społecznych, ale i osobistych dla ulegającego temu człowiekowi.

Bóg w swej mądrości pragnie bronić przed tym człowieka, dlatego dał to Przykazanie. Przykazanie, które nakazuje wewnętrzną, szczerą i czystą miłość człowieka do człowieka. Jej źródłem jest miłość Boga. Pożądanie skłania do czynów egoistycznych, do wykorzystywania drugiej osoby na różne sposoby, między innymi w sferze seksualnej. Rodzi wewnętrzny nieporządek i skłania do grzechu, którym jest świadomy i dobrowolny wybór zła, a często utrwalanie w złym, co niejednokrotnie przeradza się w nałóg.

Dobro i zło są w sercu człowieka i tylko od jego wolnej woli, od tego czy kieruje się pożądaniem czy czystą miłością, zależy co wybierze. A świat bynajmniej tego nie ułatwia – pełen jest nieodpowiednich treści, filmów, bezwstydnych reklam i zachowań, mody zachęcającej do wyzywających strojów…
Zdecydowanie potępia się wszelkie formy molestowania seksualnego co ze wszech miar jest słuszne – a jednocześnie w imię rzekomej wolności promuje się dewiację i rozwiązłość.

Choć nie jest to łatwe, jednak trzeba nieustannie podejmować wysiłek oczyszczania serca przez panowanie nad sobą – to ciągła walka, ale też radość z bycia wolnym.
Nie tylko nie cudzołóż, ale i nie pożądaj żony (męża) bliźniego swego…

Ks. Krzysztof
 
http://www.horyzonty.misjesac.pl/help/screen.html