Strona główna arrow Rok 2003 arrow Nr 24 (3/2003) arrow Cachoeiras de Macacu
Cachoeiras de Macacu Drukuj Poleć znajomemu

Parafia ta, obejmuje środowisko robotniczo – chłopskie; miasteczko (ok. 50 tys. ludzi) i wioski, tzw. dystrykty. Do tych, którzy mieszkają w tych wioskach nieraz trudno dotrzeć, bo prowadzą tam tylko polne drogi.

Msza jest odprawiana raz w tygodniu lub nawet raz w miesiącu. Mieszkający w nich ludzie są pokrzywdzeni przez system, ustrój, bo są opuszczeni.
Nie mają pracy. Jeśli ciężko pracują to z kolei nie mogą sprzedać produkcji. Ich zarobki są bardzo małe. Młodzież nie ma gdzie się pobawić. Kto nie ma pieniędzy nie uczy się, nie rozwija się intelektualnie, nie ma szans na znalezienie pracy, nie ma szans na wyjechanie do miasta. Tam bywają często takie sytuacje, że jeśli w czasie Mszy św. chcę dać komuś czytanie, nie ma komu, bo nie potrafią czytać. Są bardzo zaniedbani intelektualnie.

Tych ludzi nie można opuścić, bo są bardzo pokrzywdzeni i ubodzy. Praca tam jest trudna, ale daje wiele satysfakcji. To są ludzie uczciwi i pracowici.
W mieście też nie ma zbyt wielu miejsc pracy. Wiele osób pracuje...

...w prefekturze (coś w rodzaju naszego urzędu miasta), ale i tam przez kilka miesięcy nie otrzymywali pensji.
W Brazylii jest wielki kryzys moralny, przede wszystkim w polityce. Wśród władz, szczególnie w małych miasteczkach, jest wiele nieuczciwości. Przyświeca hasło: dojść do władzy za wszelką cenę, nabrać dla siebie i swojej rodziny – nie ma wcale troski o ludzi.

Brazylia jest bardzo bogata i ma wszystkie surowce, bogactwa, ale jest okradana, np. rząd daje pieniądze na budowę studni w terenie, gdzie jest bardzo sucho, ale one tam nie docierają – są rozkradane. To poważny problem społeczny.

A wracając do spraw duszpasterskich – w naszej parafii funkcjonują różne grupy, ruchy. Cieszy mnie, że udało mi się zorganizować grupę Encontro Adolusceutes com Cristo (EAJ) czyli Spotkanie Młodzieży Młodszej z Chrystusem (13-17 lat). Pozwala nam to zatrzymać przy Kościele tę grupę młodzieży, która po przygotowaniu do I Komunii św. i perseverance (przedłużenie) zwykle odchodziła. Jeżeli angażują się w tym ruchu, to zwykle zostają, a także często przyciągają rodziców do Kościoła.

Założyłem także Spotkania Młodzieży z Chrystusem – mniej więcej na tej samej zasadzie, ale na wyższym poziomie. Tu już są wykłady i inna formacja duchowa. Należy tu młodzież między 18 a 28 rokiem życia. Już nie spędzają czasu tylko na ulicy lub plaży.

Ważnym ruchem są też Spotkania Małżeństw z Chrystusem (ruch istniejący w Brazylii już od 30 lat). Zauważyłem, że jest dużo małżeństw nie połączonych sakramentem, żyjących nawet bez ślubu cywilnego. Jest dużo chrztów, a mało ślubów, nieraz tylko 8-10 rocznie. Ten ruch ma doprowadzać do ślubu, a także później pracować z małżeństwami.

Ruch, zajmujący się pomocą dla biednych, ma pod opieką 70 rodzin, dla których przygotowuje comiesięczny przydział żywności. Poza pomocą materialną troszczy się też o pomoc duchową: czytają razem Pismo św., modlą się, zapraszają na Mszę św.

Mógłbym wiele opowiadać o różnych ruchach, tak typowych dla kościoła brazylijskiego, gdzie świeccy tak aktywnie wspomagają księży. Ludzie przez te ruchy poznają Chrystusa, pogłębiają wiarę – to jest ważne w zbliżeniu do Boga.

Ks. Józef Stępiński SAC
Zdjęcia: ks. Artur Karbowy SAC