Strona główna arrow Meksyk arrow Z miłości do Pana
Z miłości do Pana Drukuj Poleć znajomemu
Młody wędkarz w podkoszulce koloru wody szedł brzegiem jeziora Chapala z pękiem ryb do sprzedania, zwanych zdaje się „carpas”... O wędkarzu wiem tylko tyle, że był sympatycznym człowiekiem i pozwolił się sfotografować, a nawet użyczył swojego łowu na sesję do kilku fotek, z podtekstem powołaniowym.

Ten młody „rybak” jest też symbolem naszej misyjnej wyprawy do Guadalajara – stolicy Stanu Jalisco i także Mariachi, gdzie w dzielnicy Pintitas mogliśmy również „łowić” ludzi dla Bożego Miłosierdzia. Pintitas jest nową dzielnicą, w której dopiero buduje się kościół, a domy mieszkalne są rozbudowywane i sterczą z górą kikutów żelbetonowych, a kiedy pada deszcz, ulice toną w górze błota. Przy okazji takich stref mieszkaniowych bardzo mocno wchodzą ze swą nauką grupy protestanckie i sekciarskie (prężną grupą są świadkowie Jehowy).

Zatem właśnie tam, z grupą kilkunastu Misjonarzy Bożego Miłosierdzia ...
... z Juchitepec, pojechaliśmy, aby od poniedziałku do środy głosić po domach orędzie Bożego Miłosierdzia. Wielką pomocą okazała się aktywna grupa parafialna składająca się z katechetek i ich przyjaciół, która nas wspomogła w organizacji misji, towarzysząc nam w ewangelizacji po domach.

Pojechaliśmy tam na zaproszenie rodziny niejakiego Luisa Robles, który choruje na osteogenesis imperfecta (łamliwość kości). Biedak, niesamowicie radosny, jakby chciał wykorzystać każdy moment swego życia w aurze wiary. Też misjonował, choć gorset, który nosi na całej długości kręgosłupa, nie za bardzo mu pomagał chodzić od domu do domu i głosić orędzie Bożego Miłosierdzia. Razem ze swą rodziną przyjął nas do swego domu, gdzie nocowaliśmy i mieliśmy swą bazę na tych kilka dni.

Kontaktem tej misji była Carmelita, która jest zaprzyjaźniona z tą rodziną i będąc wcześniej w tym miejscu, zorganizowała ten ewangelizacyjny połów.

Na pewno była to nikła kropla w morzu potrzeb ewangelizacyjnych w Mexico, ale dla mnie osobiście bardzo owocna, tym bardziej, że w kooperacji z wieloma osobami, które chcą żyć wiarą i dzielić się nią. Ludzie świeccy są ostoją duszpasterstwa w tym kraju i również chcą z miłości dla Pana „łowić” ludzi.

Tak to było z tymi rybkami, że po kilku dniach ewangelizowania po ulicach i domach, pojechaliśmy na małą agapę nad jezioro, nieopodal Pintitas, jedząc smaczne lody, rozkoszując się tutejszą naturą i robiąc sesję z sympatycznym wędkarzem...

Ks. Bartłomiej Pałys SAC, misjonarz w Meksyku
Zdjęcia Autora

 
SMS misje