Strona główna
Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu
Ostatni kwartał roku to zawsze czas szczególny, obfitujący w wiele niezmiernie ważnych dla naszej wiary wydarzeń. Od rozważania tajemnic różańcowych, poprzez refleksję nad śmiercią, zbawieniem i naszym pielgrzymowaniem ku radości życia wiecznego po przygotowanie do przeżycia narodzin naszego Zbawiciela i świętowania tego aktu Bożego Miłosierdzia.

W tym czasie kończy się także Rok Wiary, który tak naprawdę powinien trwać nieustannie, bo zawsze powinniśmy dążyć do pogłębienia naszej wiary, do poznania Ewangelii i życia według niej. Nawet kiedy jest trudno, kiedy świat mami nas różnymi atrakcjami czy kiedy wydaje się nam, że wszystko wokół wali się. Bóg jest zawsze z nami, choć tak często nie potrafimy czy nie chcemy tego zauważyć, zrozumieć. Trudno nam być świadkami Chrystusa, widzieć w każdym człowieku istotę stworzoną przez Boga, dostrzegać w nim Boga samego i traktować z miłością, by w tym naśladować miłość Boga. Miłość wymagającą, ale i pełną troski.

Miłość Boga i bliźniego to wyznacznik naszej wiary, bo czyż można bez miłości dzielić się darem wiary, który został nam dany, by przekazywać go innym z pełną odpowiedzialnością? Najlepszym przekaźnikiem jest czyn, świadectwo naszego życia. Tylko wtedy nasze życie staje się pełnią, gdy, jak powiedział Papież Franciszek: „Światło wiary oświeca wszystkie nasze relacje i pomaga nam kształtować je w miłości Chrystusa, abyśmy przeżywali je tak, jak On”.

Zatroszczmy się szczególnie o tych, którzy światło wiary niosą w różne zakątki świata – misjonarzy. Wspierajmy ich modlitwą i ofiarą, bo wybrał ich Pan, a my jesteśmy za nich odpowiedzialni, jako za posłanych przez Kościół, który stanowimy wszyscy.

Jakże to piękne, że mimo tylu prześladowań, które cierpią chrześcijanie, w każdej minucie gdzieś na świecie jest sprawowana Msza św., że wszędzie znajdziemy braci i siostry w Chrystusie.

Może właśnie dlatego Chrystus narodził się w ubóstwie, by wszyscy mogli poczuć, że narodził się dla nich?

Redakcja