Strona główna arrow Nr 64 (3/2013) arrow Ziarno rzucone 40 lat temu wydało dobry plon
Ziarno rzucone 40 lat temu wydało dobry plon Drukuj Poleć znajomemu
Gdy po raz pierwszy stanąłem na ziemi brazylijskiej, w lutym 1993 r., nasza wspólnota pallotyńska w Rio de Janeiro obchodziła 20-lecie swojego istnienia. Pamiętam, jak ks. Czesław Zając SAC i ks. Tadeusz Korbecki SAC opowiadali nam o początkach swojej pracy w Brazylii. W tym czasie 18 polskich pallotynów pracowało w 9 parafiach w stanie Rio de Janeiro, Amazonii, Lizbonie – wtedy funkcjonowało także seminarium.

Dzisiaj, 20 lat później, nasza wspólnota liczy 35 pallotynów (z kandydatami 49), w tym 14 Brazylijczyków i 21 Polaków. Pracujemy w 17 parafiach, w seminarium i postulacie. Ziarno rzucone 40 lat temu wydało dobry plon.

W Brazylii pallotyni mają dwie prowincje i jedną regię. Najstarsza prowincja założona została przez pallotynów włoskich w 1886 r., druga przez pallotynów niemieckich w 1929 r. i regia (wcześniej delegatura) założona przez pallotynów polskich w 1973 r. z siedzibą w Rio de Janeiro. Mamy również dwie prowincje sióstr pallotynek, które pracują w Brazylii od 1933 r.

Nasza regia służy Kościołowi, który ma ponad 150 mln katolików. Według statystyk Brazylia...
... jest największym krajem katolickim na świecie. Pracuje tutaj ponad 19 tys. księży diecezjalnych i zakonnych, jak również wiele sióstr z licznych zgromadzeń żeńskich.

Statystyki mówią, że średnio na jednego księdza przypada 10 tys. mieszkańców. Oznacza to, że kraj ten ma najmniejszą liczbę kapłanów na świecie w stosunku do liczby wiernych.

Siłą rzeczy ogromną rolę w życiu Kościoła brazylijskiego odgrywają świeccy.
Parafie z reguły mają tylko jednego kapłana, świeccy są więc katechetami, nadzwyczajnymi szafarzami Komunii św., liderami ruchów apostolskich, stowarzyszeń i wspólnot. Razem z duchownymi ewangelizują, głoszą słowo Boże, nauczają i promują misje ewangelizacyjne.
Kościół katolicki w Brazylii ma 4 kanały TV, założone i utrzymywane przez wiernych.

Błogosławiony Jan Paweł II, który trzykrotnie odwiedził Brazylię, zauważył kiedyś, że katolicyzm brazylijski jest wynikiem jednego z najważniejszych w historii ludzkości stopu ras. Chwalił, że Brazylia daje tu jak najlepsze świadectwo tolerancji religijnej, i rzeczywiście bł. Jan Paweł II miał rację, bowiem tolerancja religijna jest znamienną cechą Brazylijczyków.

Od ponad trzech lat pracuję w parafii Świętej Anny w Guidoval, w stanie Minas Gerais, 350 km od Rio de Janeiro. Miasto liczy 7300 mieszkańców. Oprócz kościoła parafialnego dojeżdżam do 13 kaplic. Kościół parafialny jest bardzo ładny. Został zbudowany w latach 1956-1959.

Parafia ma 157 lat i w tym czasie ukształtowała wiele tradycji religijnych. Wielki Tydzień jest bogaty w procesje, a w Wielki Piątek przedstawiane jest Misterium Męki Pańskiej. W maju dziewczynki codziennie koronują figurę Matki Bożej. W lipcu, przed świętem patronalnym parafii, św. Anny, odprawiana jest przez 9 dni nowenna. Bardzo czczony przez rolników i hodowców bydła jest tutaj św. Sebastian, uważany przez nich za patrona.

Brazylijczycy uważają się za chrześcijan, ale większość nie uczestniczy w Mszach św. niedzielnych. W mojej parafii na 7 tys. ochrzczonych tylko 1 tys. uczestniczy w nich. Około 1 tys. to protestanci, a zdecydowaną większość stanowią obojętni religijnie.

W ubiegłym roku miasto doświadczone zostało tragedią. Poziom rzeki podniósł się o 15 m i powódź zniszczyła 1/3 miasta, pociągając za sobą ogromne straty. Ale, jak mówi przysłowie: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bowiem gdy wysokie wody rzeki opuściły miasto, mieszkańcy ogarnięci zostali nowymi siłami, aby odbudować swoje domy, życie i historię.

Po 20 latach pracy w Brazylii i w Regii Matki Bożej Miłosierdzia, mogę tylko dziękować Bogu za łaskę pracy i możliwość posługi kapłańskiej w Kościele dynamicznym, żywym i ewangelicznym.

Ks. Paweł Kowalczyk SAC, misjonarz z Brazylii
Zdjęcia Autora