Strona główna arrow Duchowość arrow Pamiętaj, abyś dzień święty święcił
Pamiętaj, abyś dzień święty święcił Drukuj Poleć znajomemu
Stwórca – tworząc harmonię stworzenia – przewidział, że po mozolnym czasie pracy człowiek będzie potrzebował czasu przeznaczonego na odpoczynek, na regenerację sil fizycznych, a także na odwróce-nie jego myśli od pracy i przyziemności, a skierowanie ich ku TEMU, dzięki KTÓREMU zaistniał na tym świecie i spełnia JEGO misję...

Nawet USANKCJONOWAŁ to w Regułach, według których tenże człowiek winien dążyć ku wiecznej szczęśliwości.
Człowiek jednak – skażony pierworodnym grzechem – w pysze swej sam zaczął szukać szczęścia po swojemu i zaczął odstępować od praw nadanych mu przez Stwórcę.
I tak to trwa do dziś...

Najczęściej bywało w historii, że człowiek
– albo „na serio” wypełniał Prawo Boże i to jak najwierniej,
– albo je całkowicie ignorował i nie podporządkowywał się,
– albo traktował bardzo wybiórczo, sporadycznie i według własnego widzimisię brał, co mu pasowało, a resztę odrzucał.
I to niezależnie od kultury kraju, poziomu cywilizacyjnego, pracy, którą wykonywał, majętności...

Podejście człowieka do III przykazania było zawsze uzależnione od POZIOMU jego relacji wobec Stwórcy. I raczej...
... nic innego nie ma na to wpływu.

Chcąc mówić o podejściu Papuasów do tego przykazania, trzeba patrzeć pod kątem tych samych kryteriów, którymi kierują się ludzie także w naszej kulturze i cywilizacji.

Byli tam tacy, co niemalże każdej niedzieli przychodzili na Mszę św., idąc dwie godziny w jedną stronę (ok. 15 km). Byli też tacy, co mieszkając „pod kościołem” – nie znajdowali czasu ni sposobności, by uczestniczyć w Ofierze Chrystusa. Byli tacy, którzy woleli zapylać wanilię, kopać w ogrodzie, robić pranie, leniuchować, grać w piłkę, karty (bingo)... niż wypełnić ten obowiązek.

Dużym plusem było zaangażowanie ludzi w przygotowanie kościoła i terenu do niedzielnej liturgii, w przygotowanie samej liturgii: czytania, modlitwa wiernych, śpiewy, procesje, składanie darów...

Dla niektórych dodatkową zachętą był tzw. „market” bezpośrednio po liturgii, gdyż była to okazja, by pogadać z różnymi ludźmi, coś kupić czy sprzedać, zjeść...

My, katolicy w Polsce, chyba niezbyt mocno różnimy się od Papuasów, gdyż mechanizmy są te same! Zwracamy uwagę na osobisty odpoczynek w niedzielę, na oderwanie od kieratu życia codziennego lub nadrabiamy zaległe prace czy robimy zakupy. Coraz mniej z nas myśli o oddaniu czci Stwórcy, o posłuchaniu Jego zbawiennych dla człowieka słów, o karmieniu naszej duszy Jego Ciałem... Wygląda to tak, jakbyśmy żyli tylko i wyłącznie tu i teraz, i tu był koniec ludzkiego żywota. Szkoda!!!

Problemem naszych czasów jest też praca przymuszona, która po części jest wynikiem naszego lekceważenia III przykazania. Bo czy naprawdę musimy robić zakupy czy porządki akurat w niedzielę?

Przecież świętujemy w niedzielę, bo ten dzień tygodnia został rozświetlony zmartwychwstaniem Chrystusa. I właśnie najistotniejszym elementem niedzielnego świętowania jest udział we Mszy św., która jest uobecnieniem niepojętej Miłości i Najświętszej Ofiary Chrystusa, dzięki której zostaliśmy odkupieni. Uczestnicząc we Mszy św., możemy w tej Miłości zanurzyć całe nasze życie, problemy, radości i kłopoty…

Możemy się odnowić i umocnić. I właśnie wtedy możemy nakarmić się Ciałem Pańskim. Często zapominamy, że Eucharystia jest źródłem naszej mocy, lekarstwem na nasze ludzkie choroby, słabości i potrzeby.

Niedziela łączyć powinna odpoczynek fizyczny z duchowym oraz być czasem szczególnej pamięci o ludziach chorych, ubogich i potrzebujących.

Nie uległa zmianie zasada, że niedziela dopuszcza tylko pracę konieczną i że do świętowania mają prawo wszyscy, w każdym miejscu świata i niezależnie od statusu społecznego czy majątkowego.

Dzień święty święcić… i pozwolić święcić innym… Bóg mówi: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. A czy TY o tym pamiętasz?

Powróćmy do właściwej relacji stworzenia wobec Stwórcy.
Dla swego dobra.

ks. Krzysztof