Strona główna arrow Nr 62 (1/2013) arrow Pan nam błogosławi
Pan nam błogosławi Drukuj Poleć znajomemu
Kochani Czytelnicy „Horyzontów Misyjnych”, tak bardzo chcę się z Wami podzielić łaskami, które spływają na nas od samego początku Roku Wielkiego Jubileuszu 50. rocznicy Kanonizacji św. Wincentego Pallottiego. Pan Bóg naprawdę pozwolił nam doświadczyć realizacji słów naszego Założyciela, który żegnając się ze światem, powiedział: „Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego będzie się rozwijało i będzie błogosławione przez Boga. Mówię tak nie dlatego, że to przeczuwam – ja jestem tego pewien”.

Wszystko zaczęło się w samym dniu rozpoczęcia Wielkiego Jubileuszu, 22 stycznia 2012 roku, kiedy na Górze Miłosierdzia (tak wierni zaczęli nazywać nasz Dom Modlitwy Jezusa Miłosiernego w pobliżu Yangdeogwonu), dwóch naszych pallotyńskich nowicjuszy przyjęło strój Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Był to dla nich zarazem dzień zakończenia kanonicznego Okresu Wstępnego – nowicjatu – i dzień przeprowadzki do domu macierzystego w Bundang (dzielnicy miasta Seongnam).

W tym czasie nasz kandydat do święceń kapłańskich Kim Ji Hak Joseph, który po sześciomiesięcznym pobycie na kursie językowym powrócił do Korei, rozpoczął...
... pod kierownictwem ks. Zbyszka Wasińskiego dyrektorium – specjalny czas przygotowania przed złożeniem wiecznej konsekracji. Dnia 6 marca w kościele parafialnym św. Jana, na ręce Przełożonego Prowincjalnego ks. Lesława Gwarka złożył przyrzeczenia wiecznej konsekracji.

Radość z kolejnego, drugiego po ks. An Dong Ok. Franciszku, koreańskiego współbrata jeszcze się nie zakończyła, gdy za cztery dni w nowo oddanej sali konferencyjnej (mieszczącej ponad 300 osób) w budującym się centrum formacji na górze w Yangdeogwonie, tenże kandydat Kim Ji Hak Joseph przez posługę Ordynariusza diecezji Chun Chon przyjął święcenia w stopniu diakonatu. Jako diakon pełnił swą posługę w domu w Bundang, głosząc kazania podczas uroczystości w obu domach, potrafił zdobyć posłuch wśród ludzi.

Rok 2012 był rokiem podwójnego jubileuszu dla dwóch naszych Współbraci. Ks. Zbyszek Wasiński i ks. Jurek Ciesielski – pionierzy misji w Korei Południowej obchodzili swój jubileusz 25-lecia święceń kapłańskich. Ze względu na plany urlopowe musieliśmy przyspieszyć obchody jubileuszu ks. Zbyszka. W niecały tydzień po uroczystości diakonatu, 16 marca sprawowaliśmy wspólną dziękczynną Mszę Świętą za dar powołania, święceń kapłańskich i posługi w Korei przez 22 lata ks. Zbyszka i 17 lat ks. Jurka. Wdzięczni Bogu i Stowarzyszeniu wierni licznie zgromadzili się w naszej kaplicy.

Gdy wygasły emocje, związane z jubileuszem, zaczęliśmy przygotowania z liderami do Nowenny przed Świętem Bożego Miłosierdzia – nazwanej koreańską pallotyńską epifanią (ks. Z. Hanas – podczas wizytacji generalnej). Zaproszeni goście – księża z różnych zakątków Korei, według wcześniejszych ustaleń – przybywali, by przygotowywać wiernych gromadzących się w naszej Oazie Miłosierdzia na Święto Bożego Miłosierdzia. W tym roku liczba modlących się Nowenną była szczególnie imponująca. Wierzę, że to za sprawą św. Wincentego.

Wiele dobra wniósł w naszą wspólnotę nowicjusz – ks. Kim Tea Kwan Augustine – który jako kapłan z dziesięcioletnim stażem kapłana diecezjalnego postanowił wstąpić do naszego Stowarzyszenia. Rozpoczął program rekolekcji, które cieszą się zainteresowaniem. Poprzez tę formę apostolstwa gromadzi się kolejna grupa świeckich liderów, posługujących przy prowadzeniu rekolekcji, formujących się w duchu pallotyńskiego charyzmatu.

W uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła w domu w Bundangu zainicjowała istnienie Grupa Misyjna. Jest to kolejna, jedenasta już, grupa osób aktywnie biorąca udział w apostolstwie pallotyńskim. Od pierwszego spotkania nieustannie powiększająca się. Aktualnie liczy ponad 40 członków w Korei i 12 członków w Indonezji. Każdy członek grupy, każdego dnia ofiarowuje specjalną modlitwę w intencji konkretnego misjonarza z Prowincji Zwiastowania Pańskiego.

Wszyscy członkowie grupy spotykają się raz w miesiącu, by poznać osobiście (na zdjęciu) tego, za którego codziennie się modlą.
W czasie spotkania modlimy się również modlitwą różańcową za misjonarzy obchodzących w danym miesiącu imieniny.
Nie da się opisać, jak wielką radość wywołuje odpowiedź misjonarza na list czy kartkę. Każdy, kto otrzyma od swojego misjonarza – po wcześniejszym wysłaniu do Niego listu – odpowiedź, z radością w sercu czeka na koniec prezentacji, by przed całą grupą pokazać otrzymaną kartkę.

Grupa – siostra naszej grupy – w Indonezji szczególnie chce wspierać modlitwami misjonarzy pracujących w Korei, zaś ofiarami misjonarzy w Papui Nowej Gwinei. Grupa Misyjna jest dziełem samego Świętego Wincentego Pallottiego – nie mam pojęcia, jak doszło do jej powstania, do dynamicznego rozwoju i nieustannego wzrostu, bez szczególnej formacji…

Czas letnich upałów minął na szczęście (wilgotność powietrza 60-70% i 30-33 stopnie w skali Celsjusza), bardzo szybko. Zdążyliśmy przed porą deszczową (zwykle zaczynającą się w połowie czerwca) wyremontować własnymi siłami część otwartą dachu, ułożyć kostkę brukową przed wejściem do domu w Bundang i wykonać kilka drobnych prac naprawczych, odkrytych „przy okazji”.

Jednak to, co udało się zrobić w Bundangu przed porą deszczową, jest kroplą w porównaniu z pracami poczynionymi w Yangdogwonie.

Obfitość błogosławieństw naszego Ojca Założyciela, spływała rzekami, jak wierni gromadzący się od maja do października na nabożeństwach fatimskich (od 300 do 800 osób) czy Niedzieli Miłosierdzia bądź Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, kiedy Matka Boża zgromadziła ponad 900 osób.

To są takie małe cuda, które czyni nasz Święty Wincenty, a które możemy jedynie dostrzegać oczami wiary.

Kończące się wakacje, były dla nas czerwoną lampką przed tym, co mieliśmy w planach. Data święceń prezbiteratu przybliżała się jak rzeka w czasie pory deszczowej. Oddalałem od siebie myśl przygotowań. Wybraliśmy przygotowania domu na czas święceń i przyjęcia gości. Zawsze to łatwiejsze od przygotowań merytorycznych. Diakon Józef pojechał na rekolekcje.

Ostatecznie ta chwila nadeszła: przygotować i rozesłać zaproszenia, przygotować obrazki i omówić ostatnie szczegóły z posługującymi – grupą liderów, którzy mieli wyznaczone prace w czasie uroczystości. Liturgię święceń ze znaną perfekcją przygotował przebywający na urlopie sabatycznym w Polsce ks. Zbyszek (który na czas święceń i wizytacji kanonicznej przyjechał do Korei).

W przededniu święceń z lotniska odebrałem głównego Gościa – Wyższego Przełożonego Prowincjalnego ks. Adriana Galbasa SAC, który zarówno w dniu święceń, jak i podczas całego czasu wizytacji kanonicznej wnosił do naszej Delegatury wiarę, nadzieję i pełną miłości troskę. Do dnia dzisiejszego nasi wierni przekazują słowa, które wypowiedział podczas spotkań.

Jest to dla mnie niesamowite uczucie, gdy liderzy, na spotkaniu cytują Księdza Prowincjała. W takiej formie dzielenia się słowem, dostrzegam promień miłości Wincentego Pallottiego, który pragnął, by świeccy i duchowni zasiedli przy jednym stole i dzielili się swymi troskami i radościami, budując Królestwo Niebieskie już tu, na ziemi.
Nasi liderzy poszczególnych grup odebrali słowa Przełożonego jako swoją drogę obecności w naszej wspólnocie. Oni motywują nas nie tylko do realizacji tych słów, ale pytają, co możemy zrobić więcej, lepiej. W Roku Wiary i Roku Wielkiego Pallotyńskiego Jubileuszu świadectwo świeckich liderów staje się dla mnie „nawozem” mogącym przynieść jeszcze większe owoce.

Przyszedł długo oczekiwany dzień. Oto po wielu latach przygotowań do święceń kapłańskich, 27 października 2012 roku, o godz. 10.30 w kościele św. Jana, przez posługę ks. Biskupa diecezji Suwon, przyjął święcenia w stopniu prezbiteratu nasz wieczny profes, diakon Kim Ji Hak Joseph. Świadkami tegoż wydarzenia – drugich święceń pallotyńskich w Korei – byli licznie zebrani księża diecezjalni – koledzy kursowi Józefa – oraz zakonni. Rodzice ks. Józefa, siostra i brat z rodziną wydawali się najszczęśliwszymi na ziemi.
Tak długo oczekiwany moment w końcu nadszedł. Emocje jeszcze nie opadły, gdy trzeba było kolejnego poranka wyruszyć na pierwszą Mszę św. sprawowaną w rodzinnej parafii Neoprezbitera. Ks. Proboszcz stanął na wysokości tak podczas przyjęcia gości, jak i pomagając ks. Prymicjantowi w Jego pierwszej Mszy Świętej.

Kolejne dni wizytacji kanonicznej, kolejne spotkania ze współpracownikami i liderami, mam nadzieję, dały Księdzu Prowincjałowi pełny obraz naszej „koreańskiej” działalności.

Planując i projektując kalendarz (co roku wydawany) na nowy rok, poczyniliśmy plany obchodów Wielkiego Jubileuszu. Wychodząc do największych parafii w diecezji, pragniemy siać dzieło Wincentego Pallottiego, tam gdzie nas jeszcze nie znają, bądź tam gdzie „ptaki wydziobały ziarno Słowa”. Wierzymy, że Święty Wincenty pozwoli nam, dziękując za wyniesienie na ołtarze, aby Jego dzieło jeszcze mocniej i żywiej wszczepiło się w ziemię koreańską, która choć jest młoda w wierze, to nieustannie potrzebuje rewitalizacji.

Pragniemy, by ten nowy rok, w Roku Jubileuszu, w Roku Wiary, w Roku Nowej Ewangelizacji, wyrył się mocno, nie tylko na wiernych obecnie gromadzących się w naszych kaplicach, ale na tych, których miłosierny Bóg łaskawie zechce nam posyłać.

Dzisiaj, za łaski otrzymane w ubiegłym roku, za nieustannie otrzymywane w czasie kiedy to piszę i za te, które Święty Wincenty Pallotti będzie nam wypraszał u Miłosiernego Boga – chciałbym Was, Kochani Czytelnicy, prosić, byście wraz z nami – wyśpiewywali pochwalny hymn na cześć Miłosierdzia Bożego.

"Kto żyje pełnią nadziei, ten nie przestaje całym swym życiem śpiewać hymnu pochwalnego na cześć miłosierdzia Bożego"
(o. Jacek Woroniecki)

Gorąco pozdrawiam i polecam naszą rozrastającą się Delegaturę Waszemu modlitewnemu wsparciu. Nawet, Kochani Czytelnicy, nie zdajecie sobie sprawy, jak Wasza cicha modlitwa, w którą wierzymy, jest nam pomocna w trudnych chwilach inkulturacji.
Pamiętam o Was w modlitwach

Ks. Jarek Kamieński SAC
Zdjęcia Autora