Strona główna arrow Nr 62 (1/2013) arrow Bliżej Serca Pana Jezusa
Bliżej Serca Pana Jezusa Drukuj Poleć znajomemu
Baffusam, półtoramilionowe miasto (a właściwie zlepek dużych wiosek, połączonych targowiskiem) w którym 8 grudnia 2009 r. polskie Siostry Pallotynki, na zaproszenie ks. bpa Józefa Atanga, rozpoczęły intensywną pracę na wielu frontach. Jednym z nich jest edukacja młodzieży.

W mieście była średnia szkoła handlowa pod wezwaniem Sacre Coeur (Najświętszego Serca Pana Jezusa), która miała zostać zamknięta w czerwcu 2011 r., gdyż jej budynek nie był remontowany od 1968 r.
Przeciekał dach, nie było wody i elektryczności. Brakowało ławek i taboretów dla 280 uczniów.

Utrata szkoły stanowiłaby ogromną stratę dla dzieci i młodzieży, gdyż pozbawiałaby ich dostępu do nauki. Aby ich ratować, ks. bp Dieudonne Watico zwrócił się do Sióstr Pallotynek z prośbą o objęcie patronatu nad szkołą.

We wrześniu 2011 r. s. Anna Sęk została mianowana dyrektorką. Ostro zabrała się do pracy. W ciągu...
... roku 2011/2012 naprawiła dach , doprowadziła prąd i wodę.

Widząc wielką potrzebę kształcenia młodzieży zawierzyła Bożemu Sercu i w czerwcu 2012 r. rozpoczęła rozbudowę szkoły – 5 nowych sal, duży hol na spotkania i bibliotekę.

Siostra Anna w listach do nas pisała:

Ta szkoła z każdym dniem staje się coraz bliższa Bożemu Sercu poprzez naszą siostrzaną posługę i udział wielu kochających Boga osób w dawaniu świadectwa Jego miłosierdzia.
Zależy mi bardzo, aby ta młodzież mogła zdać egzaminy. Jest to ich największym pragnieniem… oni sami – w 70% sami !!! – zarabiają na naukę.

Szkoła w Kamerunie nie jest obowiązkowa. A rodzice, trzeba przyznać, chcą zatrzymać dzieci do pracy w polu lub w handlu rynkowym. Tu każde dziecko chce się uczyć!!...

Moi uczniowie w nocy są szoferami „moto-taxi” czy kucharzami w nocnych restauracjach, reperują buty, pilnują dzieci w rodzinach bogatszych, sprzątają itp. A zarobione pieniądze mają na wyżywienie, na zapłacenie łóżka, no i zapłacenie szkoły.


S. Weronika, s. Orencja i s. Anna wraz z młodzieżą, trwając na modlitwie, z nadzieją patrzą w przyszłość wierząc, że Pan Bóg uczyni kolejny cud „rozmnożenia chleba”, aby wystarczyło go dla młodych ludzi w Kamerunie.

A wszystkim Czytelnikom „Horyzontów Misyjnych” przesyłają pozdrowienia i słowa wdzięczności: Niech Bóg Wam stokrotnie wynagrodzi.

S. Blanka Sławińska, pallotynka
Zdjęcia: archiwum Sióstr Pallotynek