Strona główna arrow Warto przemyśleć arrow Kochać i służyć jak Maryja
Kochać i służyć jak Maryja Drukuj Poleć znajomemu
Widok górującej nad Syjonem chrześcijańskim w Jerozolimie Bazyliki Zaśnięcia NMP pomaga nam na nowo zachwycić się Matką Zbawiciela, przypomina o jej roli w zbawczym dziele Syna oraz o tym, że Bóg nie zapomina o tych, którzy Mu służą.

Według tradycji to właśnie na tym wzgórzu, w południowo-zachodniej części miasta, w cieniu Wieczernika, Maryja spędziła pod opieką najmłodszego z Apostołów ostatnie lata swego ziemskiego życia. Pewnego dnia zasnęła, a Bóg z duszą i ciałem zabrał Ją do Nieba. Taka jest nasza wiara. Wiara w to, że Bóg nagradza tych, którzy nie marnują swego życia, którzy ze wszystkich sił starają się kochać Boga i ludzi. W sposób wyjątkowy umiała to czynić Maryja. Całe jej życie było odpowiedzią na Boże wezwanie. Całe było służbą.

W rozumieniu prawdy o wyjątkowości Maryi pomaga nam spotkanie z sześcioma wybitnymi kobietami, znanymi z kart Starego Testamentu. Każda z nich była nieprzeciętna, każda dokonała czegoś wspaniałego. Ich wizerunki znajdują się w krypcie Bazyliki Zaśnięcia, na mozaikach ponad postacią figury przedstawiającej Matkę Najświętszą, która dopiero co zasnęła. Ewa, Miriam, Jael, Judyta, Estera i Rut.

Patrząc na Ewę, widzimy matkę wszystkich żyjących na ziemi. Maryja jest naszą Matką w porządku wiary, pokorą i zaufaniem Bogu naprawiającą bałagan po Ewie.

Miriam wielbi Boga, który okazał swą potęgę. Morze się rozstąpiło i Izraelici zostali ocaleni przed wojskami faraona. Jakże stąd blisko do Maryjnego Magnificat, głoszącego, że dla Boga...
... nie ma nic niemożliwego.

Jael i Judyta, pięknie współpracując z Bogiem, zabijając śmiertelnych wrogów Izraela, ochroniły swój lud przed zagładą. Maryja jeszcze doskonalej odpowiedziała na Boże zaproszenie do współpracy. „Służebnica Pańska” najskuteczniej broni nas przed atakami Szatana.

Pięknym, rozumnym i świadomym narzędziem ocalenia Żydów przez Boga była królowa Estera. Nie poddała się w sytuacji, zdawać by się mogło beznadziejnej. Maryja umiała Bogu pozostać wierną także na Golgocie, gdy cierpienie Syna wystawiło jej zaufanie Ojcu na największą próbę.

Rut wybrała Boga Izraela za swego Pana. Pozostawiła swą ojczyznę i swoich bogów, aby zamieszkać w Betlejem. Bóg jej to wynagrodził. Maryja także zaufała Bogu. Już w Nazarecie. Pozostała Mu wierną przez całe życie.

Odkryła, że została napełniona miłością Boga i z całych swych sił właśnie miłością na tę miłość odpowiadała. Całe jej życie było służbą. I to wydawało jej się takie naturalne. Przecież jeśli kogoś kocham, to moją największą radością, moim szczęściem jest mu służyć. Dlatego też służbą było wypełnione życie Najdoskonalszej z ludzi. Nie było w nim chwil bezproduktywnych, egoistycznych, zmarnowanych.

Ewangelie ukazują nam Maryję całkowicie oddaną Bogu. Jej życie jest wspaniałą tajemnicą, księgą, którą można odkrywać wciąż na nowo. Nie dziwi więc, że Bóg Matkę swego Syna wynagrodził tak obficie. Została z duszą i ciałem zabrana do Nieba, a następnie ukoronowana na Królową Nieba i Ziemi.

Tak jak dla Apostołów, tak dla każdego misjonarza spotkanie z Maryją jest bardzo ważne. Przy Niej każde serce ożywa, pragnie tak modlić się, kochać i służyć jak Ona. Pragnie tak jak Ona w łączności z Bogiem przeżywać radości i smutki. Nie ma już miejsca na samotność. Życie odzyskuje swój cel i sens.

Dlatego, gdy czasami zmęczenie, zwątpienie i smutek czają się blisko, przymknij oczy i duchowo przenieś się do Jerozolimy, w pobliże Wieczernika, miejsca, skąd rozeszli się Apostołowie na krańce świata, głosząc Orędzie Nadziei. Pamiętaj, jesteś jednym z nich. A Matka Jezusa, Królowa Nieba i Ziemi, jest też twoją Matką. Ona jest ci przykładem, jak nie zmarnować swego życia, żadnej minuty.

Ks. Piotr Nowicki SAC