Strona główna arrow Inne kraje arrow Benedicto, Hermano, tu eres Mexicano
Benedicto, Hermano, tu eres Mexicano Drukuj Poleć znajomemu
Potrzeba 5-6 godzin, by dotrzeć samochodem z Tenango del Aire do Guanajuato-León-Silao. Chodzi o trzy, blisko siebie położone - miejsca w stanie Guanajuato, które nawiedził Ojciec Święty Benedykt XVI w czasie swej pielgrzymki do Meksyku. Chodzi, jak często była o tym mowa, o centrum geograficzne tego kraju

Nie mogę okiem znawcy/eksperta dzielić się wrażeniami na temat tego wydarzenia; zbyt mało czasu spędziłem w Meksyku. Nie byłem też fizycznie w miejscach papieskiego pielgrzymowania. Przelewam więc na papier moje spontaniczne odczucia, a także to, co usłyszałem od współbraci, co wyczytałem i „załapałem”, oglądając transmisje telewizyjne.

Jest niezaprzeczalną prawdą, że Ojciec Święty został przyjęty entuzjastycznie. Polacy w kraju mogli to dostrzec, śledząc dostępny przekaz radiowy i telewizyjny. Reakcje ludzi, którzy wiwatowali na cześć Papieża na trasie i w czasie jego przejazdów, mogły czynić wrażenie. Można było często słyszeć, że jest to najbardziej katolicka część Meksyku. Tytułem przykładu: Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne formuje ok. 300 kandydatów do kapłaństwa.

W naszej Wspólnocie mogliśmy...
... dowiedzieć się od Sekretarza Nuncjatury Apostolskiej w Meksyku (jest nim od jesieni ubiegłego roku ks. Tomasz, polski kapłan rodem z Poznania), że – myśląc o ewentualnych „kartach wstępu” dla najbliżej położonych diecezji - należało brać pod uwagę około 70 milionów katolików. To też tłumaczy w jakimś stopniu, dlaczego pierwotny zamiar zorganizowania pielgrzymkowego wyjazdu z Tenango del Aire nie doszedł ostatecznie do skutku. Wśród wielu powodów: odległość, krótkotrwałość wizyty Ojca Świętego, swą rolą odegrały także sprawy finansowe.

Jest i inna strona medalu związana z takim, a nie innym miejscem pielgrzymowania Papieża do Meksyku. Znany jest oficjalny komentarz na ten temat, ale słyszę, że mieszkańcom tego kraju trudno było i jest zrozumieć, dlaczego Pielgrzym z Rzymu nie znalazł się w stolicy, a zwłaszcza w Maryjnym Sanktuarium Guadalupe.
Jest coś w tym; „uderzył” nas ten swoisty niedosyt, gdy na przykład, na parę godzin przed przyjazdem Ojca Świętego do Meksyku, mogliśmy oglądać stolicę tego kraju, towarzysząc w drodze na lotnisko Kierownikowi Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego, księdzu Tadeuszowi z Towarzystwa Jezusowego (nawiedził także naszą Wspólnotę w Tenango). Na pierwszy rzut oka, trudno było odczuć właśnie w stolicy, ąe niebawem ma się rozpocząć pielgrzymka Piotra naszych czasów. Nie chodzi zresztą tylko o stolicę.

W takim kontekście miałem możność uwrażliwiania się na stwierdzenia odnoszące się do religijności Meksyku: ponad 90% to katolicy, ale „100%” to wyznawcy Matki Bożej z Guadalupe (mówił już o tym Jan Paweł II). Tym właśnie obliczem meksykańskiej religijności interesowali się głównie dziennikarze polskiej Telewizji, którzy ponownie nawiedzili Tenango del Aire w dniach pielgrzymki Benedykta XVI (byli tutaj również rok temu, z okazji beatyfikacji Jana Pawła II).

Różne komentarze pojawiały się w Meksyku na temat pielgrzymki Ojca Świętego. Zawsze znajdą się tacy, którzy – skąd my to znamy? - próbować będą zabarwić takie wydarzenie akcentami politycznymi, tym bardziej, że mocno jest już zaawansowana w Meksyku kampania przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.
Na pewno nie można też zapomnieć o tym, że Meksyk ma swą znaną przeszłość (czas prześladowań Kościoła katolickiego), że jest też miejscem „inwazji” różnych sekt. Tym „mocom” nie są „na rękę” takiego rodzaju podróże apostolskie.

Jakie światło rzuca Ewangelia Chrystusowa i także ostatnia papieska pielgrzymka na „tu i teraz” Meksyku?
Dobrze się stało, że Benedykt XVI „wypełnił” pragnienia Jana Pawła II, który – chociaż pielgrzymował do Meksyku pięć razy - nie dotarł do stanu Guanajuato.

Podróż apostolska Ojca Świętego przebiegała pod hasłem: Juntos en la esperanza discipulos de Jesús (tak bliska jest i nam sprawa bycia “razem”, na drogach poszukiwania nadziei). Na pewno w tym leży istota wyzwania. Benedykt XVI często podkreślał, że przybył do tego kraju jako Pielgrzym wiary, nadziei i miłości; takie przesłanie stanowiło centrum jego katechezy.
Wydarzyło się to wszystko także w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. W takiej właśnie oprawie - my w Tenango del Aire - mogliśmy przeżywać patronalne święto naszej Prowincji.

Oto pierwsze okruchy odczuć, związanych z przeżyciem i odbiorem tego wydarzenia. Potrzebne jest bardziej wnikliwe wczytanie się w treść homilii i innych przemówień Pielgrzyma z Rzymu.

Pan Bóg ma swoje plany, Jego myśli nie są naszymi. Jestem przekonany, że i to konkretne miejsce, i ten konkretny czas pielgrzymowania Ojca Świętego do Meksyku nie były przypadkiem.

Dziecięce i młodzieżowe akcenty pielgrzymki (entuzjazm dzieci i młodych ludzi) można odbierać jako ogromną dawkę nadziei. Jej cząstka zawarta jest też w radosnym okrzyku: Benedykcie, Bracie, jesteś Meksykańczykiem!

Ks. Kazimierz Czulak SAC, Meksyk