Strona główna arrow Rok 2004 arrow Nr 26 (1/2004) arrow Jestem dumny z moich parafian
Jestem dumny z moich parafian Drukuj Poleć znajomemu

Moja parafia jest trochę nietypowa, gdyż Itaipu jest miejscowością typowo wypoczynkową. Dużo tu domów, do których mieszkańcy przyjeżdżają tylko na weekendy (ok. 40%).

Często wypoczynek przedkładają nad udział w niedzielnej Mszy św., choć nieraz nawet aktywnie uczestniczą w życiu parafii w Rio czy Niteroi, gdzie są w ciągu tygodnia. Wiele osób ma wyższe wykształcenie. Udało nam się sporo z nich zachęcić do pracy na rzecz najuboższych parafian. Systematyczną pomocą obejmujemy 550 rodzin. Bazując na tym, że mieszkają tu lekarze, pielęgniarki, a nawet producenci leków, utworzyliśmy przy parafii ośrodek zdrowia i 2 punkty stomatologiczne, gdzie ubodzy parafianie mogą leczyć się za symboliczny grosz, gdyż lekarze i pielęgniarki pracują za darmo. Można też skorzystać z pomocy psychologów i pracowników socjalnych, a także rehabilitantów.

Tak duży procent ludzi wykształconych, chętnych do bycia wolontariuszami w pracy naszej parafii daje wiele możliwości. Wielu ludzi w parafii z własnej ..

...woli kończy 4-letnie kursy teologiczne, które nazwaliśmy Gwiazda Ewangelizacji. Potem wiele pań jest katechetkami (wolontariuszkami). Jest wiele wspaniałych katoliczek. W domach czyta się gazetkę parafialną, a nie np. „Sukces”. Można być dumnym z takich parafian.

Wspaniale rozrosła się grupa szensztacka – to są ludzie, rodziny, które modlą się przy kapliczkach maryjnych. Każda kapliczka wizytuje co miesiąc 30 rodzin – każdy dzień u innej rodziny. Każda z tych grup ma zelatorkę, która opiekuje się tą kapliczką, prowadzi modlitwy, pomaga w przygotowaniach rodziny. Tego dnia, kiedy Matka Boża przychodzi do domu jest święto. Czasem nawet ludzie biorą sobie wolne, żeby ten dzień spędzić z rodziną i wspólnie się modlić (różaniec, czytanie Pisma św. – co miesiąc inny temat). Jak było 14 kapliczek – to już było 420 rodzin. W tej chwili jest 45 kapliczek czyli 1350 rodzin, a że brazylijska rodzina liczy średnio 5 osób ( 5x1350) w ruchu bierze udział 6.750 osób. To już jest miasto!
Każdego 18 dnia miesiąca, niezależnie jaki to dzień tygodnia, rodziny te zjeżdżają się na wspólną Mszę św. – nie mieszczą się w kościele.

Bardzo bliskie są mi młodzieżowe grupy pallotyńskie, które utworzyłem w parafii, nie tylko systematycznie zgłębiające duchowość św. Wincentego Pallottiego, ale też biorące udział w konkursach i festiwalach piosenki pallotyńskiej. Przygotowanie prowadzimy w 3 etapach: I etap – spojrzenie na rzeczywistość, w której się znajdujemy od strony psychologicznej, żeby się odnaleźć jako człowiek; II etap – zapoznanie się z historią i teologią Kościoła; III etap – wejście w duchowość pallotyńską. Po tych 3 etapach młodzież wyjeżdża do szkoły duchowości w Santa Maria. Będą mogli także zostać członkami ZAK (Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego).

Cieszy, gdy do naszych kościołów przychodzi coraz więcej ludzi. Parafianie zgłaszają tyle różnych inicjatyw, mają tyle miłości, życzliwości dla innych.
Jak można być niezadowolonym?

Ks. Jan Stawicki SAC, misjonarz w Brazylii
Zdjęcia z archiwum ks. Jana