Strona główna arrow Rok 2004 arrow Nr 26 (1/2004) arrow Duch misyjny św. Wincentego Pallottiego
Duch misyjny św. Wincentego Pallottiego Drukuj Poleć znajomemu

Przebudzenie misyjne, jakie dokonało się w XIX wieku, zbiega się z życiem św. Wincentego Pallottiego. Nie trudno zatem pojąć, że duch misyjny, który rozpalał na nowo społeczeństwo chrześcijańskie i cały Kościół, znalazł podatny grunt również i w Pallottim.

Faktycznie bowiem, prócz zapału duchowego i ewangelicznego ukierunkowanego na szerzenie apostolstwa powszechnego, odczuwał w sobie, o czym można się przekonać na podstawie wielu jego pism, mocne pragnienie „zbawienia dusz niewierzących", budowania „jednej owczarni", „doprowadzenia wszystkich do poznania wiary”. To pragnienie było nieustannie karmione i pobudzane intensywnymi kontaktami z Kongregacją Propagandy Fide, z samym Papieżem Grzegorzem XVI, byłym Prefektem Propagandy Fide, z którym Pallotti utrzymywał częste kontakty, poprzez relacje z Papieskim Colegium Urbanum, gdzie był Ojcem Duchownym, oraz z wieloma misjonarzami na całym świecie, którzy wyszli z Colegium Urbanum. Entuzjazm misyjny, potrzeby i prośby, jakie nieustannie...

...nadchodziły z pola misyjnego, zataczającego coraz to większe kręgi w całym świecie, pogłębiały jego troskę o misje i przekształcały go w zapalonego i gorliwego ich wspomożyciela.

Odczuwał w sobie mocne wezwanie do włączenia się w dzieło misyjne, stąd jego zaangażowanie na rzecz misji i kontakty ze światem misyjnym stawały się coraz intensywniejsze i szersze, a także wyrażały się na różnych odcinkach:
- widzimy go jako Ojca duchownego i spowiednika w Colegium Urbanum Propagandy Fide, w którym przebywali seminarzyści pochodzący ze wszystkich zakątków świata misyjnego. Św. Wincenty, oddając się formacji duchowej kandydatów do kapłaństwa, rozpala w nich ducha misyjnego. Podobną posługę pełni w kilku innych kolegiach, które wówczas istniały w Rzymie, jak greckie, szkockie, itd.
- czyni wszystko, aby rozbudzić zarówno w świeckich jak i osobach duchownych świadomość odpowiedzialności za zbawienie wszystkich, która jest możliwa do zrealizowania poprzez ewangelizację dzięki pomocy możliwie wszystkich katolików. Wiara powinna być niesiona do wszystkich, a ponieważ jest to wielkie zadanie, zatem wszyscy, każdy na swój sposób, winien współzawodniczyć w jej głoszeniu. Temu właśnie celowi miało służyć 12 Prokur, z których każda pozostawała pod patronatem jednego z Apostołów, a wszystkie razem pod opieką Apostoła Pawła, wielkiego misjonarza.
- niestrudzenie podejmuje wysiłki, aby rozpalić na nowo wiarę i miłość, aby rozbudzić i ożywić ducha misyjnego w duchownych i świeckich, w przekonaniu, że nie można dzielić się wiarą jeśli jej się nie posiada w dostatecznym stopniu. Skądinąd to wiara jest tą siłą, która popycha wierzącego, aby się nią dzielić z innymi.
- troszczy się o to, aby w wiernych świeckich był nie tylko żywy duch misyjny, ale też i wyczulenie na problemy i na potrzeby misji. Rosnąca nieustannie ilość próśb, jakie nadchodziły do Colegium Urbanum z całego świata misyjnego pobudzała go nieustannie do szukania wszelkich możliwych sposobów, aby je zaspokoić. Skądinąd jest znany szeroki kontakt listowy Pallottiego z misjonarzami, którzy wychodzili z tegoż Colegium.
- wespół z kilkoma świeckimi, którzy stają się potem jego najbliższymi współpracownikami, zakłada Apostolstwo Katolickie, organizuje regularne wysyłki na misje najprzeróżniejszych przedmiotów, służących do rozwijania i pogłębiania pobożności, jak: medaliki, różańce, szaty liturgiczne, kielichy, obrazki, itd. W trosce o rozbudzenie zapału w duchowieństwie diecezjalnym i zakonnym, jak również i w ludzie, na rzecz świętych misji zagranicznych, Pallotti ustanowił trzecią Prokurę, zwaną Prokurą misyjną, i powierzył ją pod opiekę Apostoła Jakuba Większego.

Owocem owego niepowtarzalnego wkładu Pallottiego w misje, było Kolegium dla Misji Zagranicznych, powstałe w Rzymie, w roku 1837, przy Hospicjum Kościoła Ducha Świętego Neapolitańczyków, na via Giulia. Pallotti przeżywał ogromnie brak kolegiów misyjnych w świecie, ale jeszcze bardziej, iż takiego kolegium nie ma w Rzymie dla duchownych włoskich, którzy przez to nie mieli możliwości odpowiedniego przygotowania się do misji. Jego intuicja zapaliła go do opracowania wielkiego planu, który przewidywał założenie licznych kolegiów misyjnych w krajach misyjnych, zależnych od Kolegium dla Misji Zagranicznych w Rzymie. Rozpoczął zatem od założenia Kolegium rzymskiego, które w 1837 otrzymało zatwierdzenie od Kardynała Wikariusza Carlo Odeschalchiego, i przyjęło pierwszych kandydatów. Szybko jednak okazało się, że plan sieci kolegiów na całym świecie jest niewykonalny z powodu braku odpowiednich funduszów, i że z tej racji musi być zaniechany. Z tych samych powodów również i Kolegium Rzymskie w roku 1844 przestaje istnieć.

Pomimo powyższych trudności, a także tymczasowego rozwiązania w 1838 samego Apostolstwa Katolickiego, spowodowanego, jak się przypuszcza, nieporozumieniami ze Związkiem Liońskim, wysiłek Pallottiego na rzecz misji nie doznał uszczerbku ani też nie osłabł, bowiem główne motywacje do działania czerpał przede wszystkim z wiary. Z tej racji, jego duch i zapał misyjny nie tylko pozostał wciąż żywy, ale też został skutecznie zaszczepiony w jego naśladowcach duchowych. W roku 1844, pomimo nielicznego grona swoich synów duchowych, św. Wincenty udziela błogosławieństwa ks. Raffaeli Melia, który jako pierwszy misjonarz pallotyński rusza na misje do Anglii, a dwa lata później czyni to samo również z ks. Giuseppe Faa di Bruno.

Czasy, kiedy działał Pallotti odznaczają się wielkim odrodzeniem misyjnym u podstaw którego było pragnienie pozyskania nowych ludów i narodów dla Chrystusa i dla wiary. Misjonarze przebudzeni pragnieniem niesienia i głoszenia Ewangelii aż po krańce świata, rzucali się w wir działalności ewangelizacyjnej. Pallotti, jako syn tej epoki, był jednym z nich; został dotknięty ogniem pragnienia ożywiania wiary i rozpalania miłości w wiernych, ale też i niesienia Ewangelii Chrystusa do niewierzących. I stąd wypływało jego szerokie i niestrudzone działanie na rzecz misji.

Ks. Tadeusz Wojda SAC, Sekretarz Generalny d/s Misji SAC