|
Tenango del Aire - wakacje ministrantów 2011 |
|
|
Już dwa tygodnie wakacji za nami tj. dzieciakami z grupy ministranckiej św. Wincentego Pallottiego. W tym roku po raz kolejny zorganizowałem wakacje w parafii dla ministrantów. W zajęciach mogą uczestniczyć wszyscy chętni, także rodzeństwo naszych parafialnych monaguillos (ministrantów). Czas mija nam miło i przyjemnie, na zabawie i nie tylko.
W pierwszą sobotę wakacji w ramach zajęć ministranckich udaliśmy się do ośrodka zajmującego się opieką i pomocą osobom starszym Comunidad Familiar de Misericordia, prowadzonego przez dobrodziejkę naszej grupy donię Lili. Przygotowaliśmy tam obiad dla osób starszych. Każdy z dzieciaków zaangażował się w przygotowanie posiłku oraz w rozmowy z naszymi abuelitos – dziadkami. Ten dzień był wspaniałą lekcją szacunku i troski o innych.
Kolejne dni upłynęły nam na spotkaniach w parafii na zabawie i oglądaniu filmów.
Nadszedł czwartek - dzień wizyty w domach chorych, których odwiedzam z komunią świętą. Zabrałem ...
... ministrantów do trzech spośród ośmiu chorych, których mam pod opieką.
Ze śpiewem na ustach, uzbrojeni w gitarę, z Jezusem obecnym pośród nas w Komunii Świętej nawiedziliśmy chorych. Było bardzo wzruszające widzieć rozpromienione twarze chorych, ich wzruszenie i ukradkiem spływającą łzę. Ta forma wizyt w domach chorych w obecności dzieci okazała się naprawdę trafiona i była kolejną wspaniałą lekcją dla dzieci - wszyscy jesteśmy godni życia i nawet choroba nie może nas pozbawić naszego piękna, ukrytego w naszym jestestwie - duszy.
W piątek, na zakończenie dnia zajęć w parafii, udaliśmy się na Godzinę Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem, która ma miejsce w każdy piątek w Kaplicy Miłosierdzia Bożego w naszym sanktuarium. Staram się, aby dzieciaki pomimo wakacji nie zapominały łączyć tego, co dla ciała z tym, co dla ducha.
Druga sobota wakacji to mała niespodzianka. Miało być tradycyjne co sobotnie spotkanie ministrantów, a tu...znaleźliśmy się w galerii naszej zaprzyjaźnionej artystki malarki Elizabeth, która osobiście przyszła nas zaprosić na wizytę w jej galerii. Przez cały czas zwiedzania towarzyszyła nam jedna ze studentek, tłumacząc dzieciom tematykę ekspozycji i techniki malarskie.
Kolejny tydzień upłynął nam na zabawach, oglądaniu filmów i składaniu samolotów z papieru i nie tylko. Od poniedziałku do środy, przez trzy dni, spotykaliśmy się tym razem nie w parafii, ale w Antiguo Cine Eden. Sali restauracyjnej doni Lili i don Pepe, którzy są właścicielami tego uroczego miejsca. Tam mieliśmy do dyspozycji potężny ekran kinowy, salę i ogród. To był taki tydzień lenistwa przed tym co nas czeka od poniedziałku.
W minioną, już trzecią, sobotę wakacji, ogłosiłem dzieciom plany na nowy tydzień letnich wakacji. W planie mamy:
poniedziałek – jeszcze nie jest to pewne – wyjazd do Agua Viva, gdzie mieści się ośrodek rekolekcyjny i konwent Ojców Dominikanów. Pobyt jednodniowy w tym przeuroczym zalesionym miejscu, następnie spowiedź dzieci i udział we Mszy św. konwentualnej,
wtorek - zaplanowany jest wyjazd do Hacienda de Panualla wraz z grupą z ośrodka dla osób starszych i wspólne spędzenie czasu na zabawie i opiece nad naszymi abuelitos,
środa - wyjście do ciastkarni i piekarni Panes i Pasteles de Tenango del Aire, której właścicielami są państwo Liliana i Pepe Ernandez Aragon Gonzales.
Zaś w sobotę wyjazd do Chalco, na pierwsze spotkanie ministrantów naszej młodej diecezji Valle de Chalco.
Ps. Dziś, tzn. w poniedziałek udało nam się zrealizować wypad do Agua Viva. Najpierw wszyscy chętni przystąpili do spowiedzi, potem była Msza Święta, a na zakończenie poszliśmy do lasu na grzyby.
Sporo za nami, sporo przed nami, a to nie wszystko co jeszcze mam w planach dla ministrantów, ale o tym następnym razem. Pozdrawiam.
Br. Michał Szczygioł SAC |