Strona główna arrow Inne kraje arrow Zmarł kardynał Kazimierz Świątek
Zmarł kardynał Kazimierz Świątek Drukuj Poleć znajomemu
„Pierwszy arcybiskup Archidiecezji Mińsko-Mohylewskiej, pierwszy kardynał w całej katolickiej historii Białorusi. Przede wszystkim ofiarny kapłan, człowiek głębokiej, niezachwianej wiary i o przedziwnych kolejach życia. Optymista z duszą romantyka, rozmiłowany w pięknie świata stworzonego przez Boga.

Miłośnik pracy i kochający życie, cechujący się rzadkim darem delikatnego poczucia humoru, co zawsze pomaga mu być samym sobą. Niestrudzony obrońca Tradycji i szczery czciciel Maryi. Mężny apostoł prawdy Chrystusowej. W jego życiu wyraźnie odbija się los całego Kościoła na Białorusi w ostatnich ponad pięćdziesięciu latach…” – te słowa, napisane przez p. Krystynę Lalko, najprościej charakteryzują kard. Kazimierza Świątka.

A tak on sam mówił o Kościele na Białorusi i o sobie:
„Siedemdziesiąt lat ateizmu i materializmu odegrało swoją negatywną rolę, dlatego ten homo sovieticus jeszcze długo będzie żywotny. O jego żywotności świadczy samo podejście wielu ludzi do spraw duchowych, sposób ujmowania wszystkiego w wymiarze wygody i materialnej korzyści.
W naszych ludziach jest wciąż za mało takich pięknych i szlachetnych wartości, jak bezinteresowność, ofiarność i poświęcenie…

Nie chciałbym uogólniać, oceniać wszystkich według jednej miary. W poszczególnych parafiach zauważa się poryw duchowy, zapał do pracy, do odbudowy świątyń…

Gdy jednak spojrzeć głębiej ...
... w ludzkie dusze… Ileż tam jest jeszcze nieładu, ile problemów: pijaństwa, rozwody, zabijanie nienarodzonych dzieci, zaniedbywanie Mszy Świętej, sakramentów…

Dlatego właśnie przed kapłanami, przed Kościołem jest ogromne pole działalności duszpasterskiej. Szczególnie mnie niepokoi średnie pokolenie, które było wychowane przez pionierskie, komsomolskie i partyjne organizacje…

Nie jest tajemnicą, że dzisiaj najłatwiej pracuje się z dziećmi i ludźmi najstarszymi. W tych ostatnich bowiem wiara jest tak mocno zakorzeniona, że żaden ateizm nie zdołał jej stłumić i wyrwać. Natomiast najmłodsi nie zostali zatruci niewiarą, ich dusze są jeszcze czyste, dlatego ewangelizacja dokonuje w nich swego dzieła.

Rola Kościoła polega właśnie na tym, aby wykorzenić zło i zasiewać dobro. Nie ulega wątpliwości, że nie jest łatwe zadanie, ale problemy i trudności nie powinny nas powstrzymywać…

Uważam, że jestem optymistą. Oczywiście, takim, który obiema nogami stoi na ziemi i trzeźwo patrzy na rzeczywistość. Ta rzeczywistość jednak nie skłania mnie do pesymizmu; zawsze staram się znaleźć w niej podstawy do optymizmu i uważam, że wybrałem najbardziej odpowiedni dla siebie stosunek do życia”.

„Nie można zapominać o wielkich dziełach Bożych. Pamięć o nich to pokrzepienie dla duszy.”

Ten skromny i wielki zarazem Kapłan ofiarnie i z niezwykłą energią przyczynił się do odrodzenia Kościoła na Białorusi. Bardzo ofiarnie wspierał też pracę polskich pallotynów. W dużej mierze dzięki Jego pomocy powstała placówka duszpasterska w Berezie.

A oto kilka faktów z życiorysu ks. Kardynała:
Urodził się 21 października 1914 w mieście Valga w Estonii w rodzinie polskiej, zesłanej w 1917 r. na Syberię. Świątkowie powrócili do Polski Po zakończeniu I wojny światowej i osiedlili się na ówczesnych Kresach, w Pińsku. Tam 8 września 1933 Kazimierz Świątek wstąpił do seminarium duchownego, a w 1939 przyjął święcenia kapłańskie.

Został aresztowany przez władze sowieckie 21 kwietnia 1941 r. i skazany na karę śmierci. Odzyskał wolność po napaści 22 czerwca 1941 Niemiec na ówczesny ZSRR, bo władze sowieckie nie zdążyły wykonać wyroku. W 1944 został ponownie aresztowany i skazany na śmierć, ale tym razem życie uratowało mu ponowne wkroczenie wojsk sowieckich.

Aresztowany po raz kolejny, po 5 miesiącach pobytu w więzieniu w Mińsku, został skazany na 10 lat obozu pracy. W latach 1945-1954 odbywał wyrok w Maryińsku we wschodniej Syberii, a następnie w Workucie i Incie na Dalekiej Północy.

Wolność odzyskał 16 czerwca 1954r.. Wrócił na Białoruś. Od 1 grudnia tegoż roku był proboszczem katedry w Pińsku.

13 kwietnia 1991 r. 76-letni wówczas kapłan został arcybiskupem mińsko-mohylewskim i administratorem apostolskim diecezji pińskiej. W 1999 został pierwszym przewodniczącym pierwszej w dziejach Konferencji Biskupów Katolickich Białorusi. Urząd ten pełnił 7 lat.

Na konsystorzu 26 listopada 1994 Jan Paweł II włączył 80-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego jako pierwszego w historii obywatela Białorusi w tym gronie.

Zmarł 21 lipca w wieku 96 lat.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać , Panie…

Wykorzystane cytaty oraz zdjęcie pochodzą z albumu „Fidei Testis. Świadek wiary.”, wydanego staraniem archidiecezji mińsko-mohylewskiej w 2004r. przez „Wydawnictwo Pro-Christo” (Białoruś) i „Apostolicum”