Strona główna arrow Rok 2004 arrow Nr 27 (2/2004) arrow Wszechmoc miłości ustanawia niebo i ziemię
Wszechmoc miłości ustanawia niebo i ziemię Drukuj Poleć znajomemu

więty Wincenty Pallotti zaskakuje nas przez to swoje nieustanne wynurzanie się ze wszystkich przepaści nicości i grzechu w które popada poprzez swoje oskarżania się o zdrady i świętokradztwa.

Ale te wszystkie oskarżania się wskazują na niedostatek i brak miłości, czego Pallotti czuje się winny, ponieważ w swojej logice, jest przekonany, że nigdy nie kochał Boga, tak jak On na to zasługuje. To był cały jego dramat, ale jednocześnie to poczucie desperacji stało się jego siłą w dążeniu do miłowania Boga za wszelką cenę, i to miłowania Boga tak, jak On na to zasługuje aby był miłowany! Taki był jego obowiązek, jego potrzeba i źródło całej jego energii ascetycznej i apostolskiej.

A zatem mówienie o miłości nie jest kwestią marginalną. Bóg jest Miłością. Człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i właśnie w miłości realizuje się...

...boskie podobieństwo. Nie bez przyczyny zatem Chrystus powiedział: „to jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15, 12).

Święty Wincenty Pallotti od samego początku zwracał uwagę na miłość: „Boże mój, Jezu mój, pragnę, bym w każdym momencie przez wieczność całą minioną i przyszłą kochał Cię pełną ową miłością, jaka była, jest i będzie, jaka mogła i winna być w czasie i w wieczności, oraz całą nieskończoną miłością Twoją”.
Ty Jezu mój, ukazałeś cuda aby pociągnąć mnie swoją Miłością, choć jestem w sposób nieskończony najbardziej niegodny i niecny spośród wszystkich szatanów i potępionych, którzy już są i jeszcze będą. Uczyń tych cudów jeszcze tyle abym mógł się stać całą Twoją Miłością. Ale to jeszcze nie dosyć, ponieważ powinienem Cię miłować tyloma aktami miłości nieskończonej ile jest grzechów, które popełniam i zostaną jeszcze popełnione w całym świecie aż do końca czasów, gdyż to ja jestem winien wszelkiego zła. O Miłości nieskończona! Wszystko w Bogu, Bóg jest wszystkim! Boże! Jezu mój, jestem w rozpaczy bo nie potrafię Cię miłować tak jak powinienem Cię miłować! Jezu mój nie może żyć, kto nie kocha! Cała miłość w wieczności – gdyby to było możliwe – w nieskończonych wiecznościach, niech będzie moją miłością w każdej chwili całej wieczności. Niech przez nieskończoną wieczność będę cały zatracony w Miłości i niech nie będzie nic innego jak tylko wszystkie płomienie Miłości! Jezu mój, moja nadzieja pokładana w Tobie jest moją wszechmocą! Jezu mój, czuję, że właśnie dlatego, że jestem największym grzesznikiem, jaki był, jaki jest i jaki będzie, Ty przez swoje nieskończone Miłosierdzie, chcesz mi udzielać i mi udzielasz największej łaski Miłosierdzia, jakiej kiedykolwiek udzieliłeś i jeszcze udzielisz.

Jezu mój, czuję, że chcesz mi użyczać i użyczasz mi wszystkich tych łask, względów, jakich chciałbyś użyczać wszystkim stworzeniom jaki są i jakie będą i tylokrotnie mnożonych, na ile aktów miłości Ty zasługujesz. Wszystkie łaski, które mi udzieliłeś i które chcesz mi udzielić są niewypowiedzianymi cudami Twego Miłosierdzia i Cudem cudów jest właśnie to, że teraz i zawsze, w każdym momencie, działasz we mnie, przemieniając mnie cały czas coraz bardziej w całego Siebie.

„Boże mój, Miłosierdzie moje nieskończone (...) choć jestem Potworem obciążonym wszelkimi występkami (...) to jednak Ty, który jesteś nieskończoną Miłością i Miłosierdziem daruj mi, jeśli dla większej dosadności ośmielam się to powiedzieć, że Ty oszalałeś wobec mnie z Miłości i Miłosierdzia. W każdej bowiem chwili i zawsze myślisz o mnie od całej wieczności, zalewając mnie potokiem łask (...)”.

Cała Trójca Święta również i wtedy, kiedy o niej nie myślę, kiedy śpię, a także nawet wtedy kiedy grzeszę, nie przestaje wylewać na mnie swoich darów i karmi mnie zawsze całą sobą i Istotą, Naturą, Właściwością i nieskończonymi Przymiotami – a poprzez to boskie żywienie unicestwia moją niegodność i przemienia mnie w każdej chwili w samą Siebie.

Boże mój! Miłosierdzie moje, niezmierne, nieskończone i niepojęte Kim jesteś Ty, a kim jestem ja? Ty jesteś Wieczny, Nieskończony, Nieograniczony, Niepojęty w Świętości, w Doskonałości i w całym Sobie. A kim ja jestem? Boże mój, Ty to wiesz, dlaczego od wieków stosowałeś wobec mnie miłosierdzie i przez całą wieczność chcesz je wobec mnie stosować i zapewniasz mnie, że mi je udzielisz; dlatego na pewno nie przesadzam jeśli wierzę, że to ja Ciebie Ukrzyżowałem, że jestem twoim wiecznym Zdrajcą, wiecznym potworem niewdzięcznym, niezrozumiałym, przyczyną wszelkiego zła i przeszkodą wszelkiego dobra. Przyjdźcie wszystkie narody i podziwiajcie, zdumiewajcie się, błogosławcie, wywyższajcie i uwielbiajcie mojego i waszego Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego, mojego i waszego Ojca Miłosierdzia, tudzież moje i wasze Wszystko, który, zawsze dawnym a także wciąż odnawianym cudem miłosierdzia chce mi udzielać w takiej pełni, w jakiej by udzielał przez całą wieczność wszystkim stworzeniom, gdyby wszystkie stworzenia składały Boską Ofiarę po nieskończone razy. O Miłosierdzie, co za Cud Miłosierdzia niezmiernego, nieskończonego, odwiecznego i niepojętego! Boże mój, Miłosierdzie moje!

„Ja tylko jestem stworzeniem mogącym być najwłaściwszym przedmiotem nieskończonego miłosierdzia Twego. We mnie jedynie to nieskończone miłosierdzie Twoje znajduje możliwość by zajaśnieć, zadomowić się i przejawić swe nieograniczone działania zgodnie z nieskończoną wartością nieprzebranych zasług Jezusa Chrystusa (...). Daj mi więc o Boże mój, życie lub śmierć, a nieskończone miłosierdzie Twoje dokona się we mnie (...)”.

Ks. Francesco Amoroso SAC
Tłum z włoskiego ks. Józef Lasak SAC, ks. Andrzej Pelc SAC