Strona g³ówna arrow Brazylia arrow Sanktusrium mi³osierdzia Bozego w Rio de Janeiro
Sanktusrium mi³osierdzia Bozego w Rio de Janeiro Drukuj Poleæ znajomemu
Najdonio¶lejszym faktem w ostatnim czasie by³o dla nas nadanie rangi sanktuarium naszemu ko¶cio³owi pw. Mi³osierdzia Bo¿ego w Rio de Janeiro. Ko¶ció³ zbudowa³ ks. Tadeusz Korbecki SAC – by³ jednocze¶nie architektem, in¿ynierem i murarzem. On te¿ zainicjowa³ Ruch Mi³osierdzia Bo¿ego w Rio de Janeiro.

Z kultem Mi³osierdzia Bo¿ego wyszed³ na ulicê, potem na stadion Maracanzinho (mie¶ci³ do 30000 osób), a nastêpnie ¶wiêto zosta³o przeniesione do katedry. W ¦wiêto Mi³osierdzia Bo¿ego tego roku abp Orani Joao Tempesta odczyta³ dekret o utworzeniu 20 listopada 2009 r. w ko¶ciele Mi³osierdzia Bo¿ego, w dzielnicy Vila Valqueire, prowadzonym przez polskich Ksiê¿y Pallotynów, archidiecezjalnego sanktuarium Mi³osierdzia Bo¿ego.

W dniu ¶wiêta Mi³osierdzia Bo¿ego w ubieg³ym roku, po uroczysto¶ciach, rozmawiali¶my z biskupem i wtedy ks. Jan Stawicki, jako nasz regiona³, zapyta³ czy by³aby mo¿liwo¶æ og³oszenia sanktuarium. Biskup kaza³ nam napisaæ uzasadnienie, przedstawiæ historiê i we wrze¶niu wyda³ dekret. Do nas ta wiadomo¶æ dotar³a ze znacznym opó¼nieniem – dopiero na zebraniu regionalnym w listopadzie. Jaka¿ to by³a rado¶æ!

Jednym z pierwszych go¶ci w sanktuarium by³ ks. kardyna³ Stanis³aw Dziwisz. Wraca³ z Argentyny, gdzie odbiera³ doktorat Honoris causa na uniwersytecie, i w drodze powrotnej odwiedzi³ ksiê¿y z diecezji krakowskiej tu pracuj±cych.
My zaprosili¶my ks. Kardyna³a do nowego sanktuarium. By³o to wa¿ne, poniewa¿ osobi¶cie podziêkowa³ arcybiskupowi za sanktuarium.
Ta wizyta by³a dla nas swoistym podbudowaniem. Ks. Kardyna³ powiedzia³, ¿e Chrystus przychodz±c na ¶wiat, da³ nam Ewangeliê, a teraz da³ nam Koronkê do Mi³osierdzia. Jest wiele form pobo¿no¶ci stworzonych przez cz³owieka, ale ta jest duchowo¶ci± stworzon± przez Pana.

Poprosili¶my te¿ Arcybiskupa, by zechcia³ udzieliæ ¶wiêceñ diakonatu dwóm naszym klerykom. Mia³y one miejsce 22 stycznia, w dniu ¶w. Wincentego Pallottiego. Po ¶wiêceniach zapyta³em Arcybiskupa, czy by³aby mo¿liwo¶æ, ¿eby Koronka do Mi³osierdzia Bo¿ego by³a raz w tygodniu transmitowana przez radio. W odpowiedzi zapyta³: „Dlaczego tylko raz? Dlaczego nie codziennie?”A przedtem, choæ wiele razy próbowali¶my, nie udawa³o siê. Nie chciano nawet uznaæ tego, ¿e to sanktuarium i kazano czekaæ w kolejce, bo wszystkie parafie maj± takie same prawa.

W naszym ko¶ciele...
... Koronka jest odmawiana codziennie. Przychodzi du¿o ludzi. Po Koronce czytamy fragment z „Dzienniczka” ¶w. Faustyny, komentujemy teksty, ¶piewamy „Hymn do Mi³osierdzia Bo¿ego” – tekst przygotowa³ ks. Korbecki, a melodiê napisa³ ten sam kompozytor, który skomponowa³ pie¶ñ na przyjêcie Jana Paw³a II. W pi±tki natomiast jest wystawienie Naj¶wiêtszego Sakramentu, adoracja oraz Msza ¶w.
Dzieci, które przychodz± na katechezê odmawiaj± jedn± czê¶æ Koronki do Mi³osierdzia Bo¿ego.
Zaczyna siê ruch pielgrzymkowy. Mam nadziejê, ¿e wej¶cie do radia przyczyni siê do jego rozwoju.

Obok ko¶cio³a budujemy centrum, które obecnie jest na etapie malowania i adaptacji do potrzeb kultu. Musimy siê te¿ zatroszczyæ o zapewnienie ludziom w³a¶ciwie zorganizowanego czasu (na razie czêsto siêgam po harmoszkê i gram, wspólnie ¶piewamy). Trzeba te¿ zadbaæ o parkingi dla autokarów. W³a¶ciwe zorganizowanie wszystkiego to praca na lata. Wydajemy od wielu lat kwartalnik „Raios da Divina Misericordia” („Promienie Mi³osierdzia Bo¿ego”), który s³u¿y przybli¿aniu ludziom Mi³osierdzia Bo¿ego.
Oprócz informacji, rozwa¿añ itp. zamieszczamy te¿ ¶wiadectwa nades³ane przez ludzi, którzy chc± siê podzieliæ rado¶ci± doznanych ³ask.

W jednym z poprzednich numerów „Raios” by³o wydrukowane ¶wiadectwo Soni Barlozzi, kobiety, która by³a raczej obojêtna religijnie, ukierunkowana na spirytyzm. Kiedy zachorowa³a jej matka – mia³a raka – Sonia szuka³a w ró¿nych religiach pomocy, uzdrowienia dla niej. Kiedy¶ przysz³a do polskiego ko¶cio³a w Rio i tam ks. Pawe³ Piotrowski, duszpasterz Polaków, odno¶nie Mi³osierdzia Bo¿ego mia³ u¿yæ takiego sformu³owania: „Moc Pana Boga jest tak wielka, ¿e gdyby chcia³, to nawet bombê atomow± móg³by zatrzymaæ”. I Sonia pomy¶la³a: „Je¿eli Pan Jezus Mi³osierny ma tak± moc, to dlaczego nie mia³by uzdrowiæ mojej matki”. Modli³a siê do Jezusa Mi³osiernego. I mia³a ¶wiadomo¶æ, ¿e matka w tej chwili czuje siê ju¿ dobrze. A matka by³a ju¿ prawie w stadium koñcowym raka. Sonia pojecha³a do szpitala, w którym le¿a³a mama. Zasta³a j± siedz±c± na ³ó¿ku. Mówi³a, ¿e jest g³odna i chce fej¿a³adê – potrawê z grochem. Wróci³y do domu, zjad³a to. I ¿y³a jeszcze 15 lat.

Sonia przyrzek³a Panu Jezusowi, ¿e jak uzdrowi jej matkê, bêdzie g³osiæ Jego Mi³osierdzie i dzisiaj jest prawdziw± aposto³k± Mi³osierdzia Bo¿ego. Rozsy³a materia³y o Mi³osierdziu Bo¿ym, nie liczy siê z pieniêdzmi, nie zastanawia siê, czy kto¶ zap³aci jej czy nie. A i tak starcza na wszystko. Mówi: „Ja przez obrazek siê nawróci³am i teraz muszê robiæ to samo dla innych”. Kiedy pracowa³em w Amazonii te¿ mi przysy³a³a materia³y, czasem pieni±dze.
To jest bardzo ciekawe nawrócenie – bo czêsto bywa tak, ¿e kto¶ odzyska zdrowie, uzyska ³askê, o któr± prosi³, i nawet nie pomy¶li, by podziêkowaæ.

Wiêkszo¶æ ¶wiadectw, które zamieszczamy to proste fakty, ale one potwierdzaj± ufno¶æ w Mi³osierdzie Bo¿e. Oto kilka z nich:

– W naszej parafii mieszka rodzina s³ynnego w Brazylii ¶piewaka. By³ chory na raka prostaty – teraz jest zdrowy. Mówi o sobie, ¿e sam jest cudem Mi³osierdzia Bo¿ego.

– Pewna rodzina jecha³a na lotnisko przed ¶wiêtem Mi³osierdzia Bo¿ego. Maj± zwyczaj codziennie odmawiaæ Koronkê do Mi³osierdzia Bo¿ego. Odmawiali modlitwê w samochodzie. Droga na lotnisko wiod³a przez miejsce, gdzie akurat ustawili siê bandyci rabuj±cy po kolei samochody. M±¿ zorientowa³ siê i zahamowa³ gwa³townie kilka metrów przed nimi. Rodzina krzycza³a: „Jezu, zmi³uj siê nad nami!”.Uda³o siê im wycofaæ i uciec. Bandyci na szczê¶cie nie strzelali. By³o tak blisko, ¿e mogliby ich zabiæ. Mówili, ¿e modlitwa i mi³o¶æ do Pana Boga ich uwolni³a, bo efekty mog³y byæ tragiczne.
To do¶wiadczenie zwiêkszy³o ich zaufanie do Mi³osierdzia Bo¿ego. Staramy siê, by pismo by³o wydawane regularnie i dociera³o do jak najwiêkszej liczby ludzi.

Wys³a³em kilka osób na kurs dla dziennikarzy i one mi pomagaj±. Pomaga nam te¿ m³ody cz³owiek z s±siedniej parafii, który przyszed³ do nas, bo „Pan Jezus z tego obrazka” pomaga³ jego ojcu i teraz pomaga jemu.

Mamy grupê – Ruch Mi³osierdzia Bo¿ego – któr± za³o¿y³ jeszcze ks. Korbecki. Oni modl± siê, podejmuj± ró¿ne wysi³ki, przyjmuj± go¶ci, dla których przygotowuj± zawsze jakie¶ spotkania itp. Potrzebujemy jeszcze osób, które mog³yby pój¶æ dalej.

Obecnie przygotowujemy historiê sanktuarium z uwzglêdnieniem ³ask otrzymanych przez ludzi dziêki Mi³osierdziu Bo¿emu.Dziêki modlitwom i Mi³osierdziu Bo¿emu mo¿emy te¿ przeciwdzia³aæ kultom afro-brazylijskim, które w Brazylii s± bardzo silne.

Ks. Jan Sopicki SAC, misjonarz w Brazylii
Zdjêcia: ks. Jan Sopicki SAC, archiwum, ks. Jacek Wójcik
 
SMS misje