Strona główna
Drodzy Czytelnicy! Drukuj Poleć znajomemu
Jak być sługą piękna, kiedy świat wydaje się szary, a serce puste? Jak odzyskać zdumienie, jak odzyskać zachwyt nad pięknem? Czym jest wierność? Czy ma ona dla nas jakiekolwiek znaczenie? Czy warto być wiernym? Po co poświęcać swoje życie dla innych? Jak prowadzić innych do Chrystusa nie przysłaniając Go sobą?

Ileż innych pytań zostało postawionych w minionym Roku Kapłańskim, i ileż odpowiedzi zostało udzielonych, które jednak zostały zagłuszone przez otaczający nas medialny zgiełk. Przed bożkiem słupków sondażowych i hałasem przedwyborczych kampanii kryją się nawet rozmiary kwietniowej tragedii narodowej czy dramaty tysięcy ludzi dotkniętych klęską żywiołową. Po raz kolejny doświadczamy, iż chce nas sobie podporządkować swoista dyktatura chwili; że współczesny świat nie znosi ciągłości i nie chce pamiętać ani myśleć zarówno o przeszłości jak i przyszłości. Ważna jest tylko ta chwila i to, co się da z niej wycisnąć.
Spod władzy tej dyktatury próbował nas wyzwolić Benedykt XVI stawiając nam przed oczy postać z „zamierzchłej przeszłości” – ks. Jana Marię Vianey, jako wzór kapłańskiej posługi w dzisiejszym świecie.

Przez ostatnie 365 dni daliśmy się prowadzić proboszczowi z Ars, aby zrozumieć na nowo wielkość i piękno posługi kapłańskiej. Jej istota została zawarta w lapidarnym stwierdzeniu – „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. W świecie gdzie wierność traktowana jest jako rzeczywistość nieludzka, naruszająca wolność i godność człowieka, jej podkreślanie może być potraktowane jako skandal. Wierność Chrystusowi, wierność powołaniu, wierność złożonym przyrzeczeniom, zwłaszcza celibatu i posłuszeństwa biskupowi, wierność Ewangelii i wierność modlitwie… – dla wielu współczesnych jest nie do przyjęcia. Wolą widzieć wierność jako swoisty układ handlowy. Wyrażenie: „będę wierny” często oznacza dziś: „będę wierny, dopóki będę miał z tego korzyści”.
Natomiast aby być sługą piękna, trzeba być nie kupcem lecz sługą wiernym.

Pytanie o wierność jest punktem wyjścia dla całego nie tylko kapłańskiego życia. Od niego wszystko się zaczyna. Wierność nadaje...
... bowiem życiu sens i właściwy kierunek. Chrześcijaństwo oparte jest na wierności słowu. To istotna linia dziejów Odkupienia. W Ewangelii czytamy: Bóg dał słowo – i pozostał wierny aż do Golgoty, i jest wierny do dziś, realizuje obietnicę: „Nie opuszczę was, aż do skończenia świata”. To winno rozbudzić radość, że Bóg jest nam tak bliski, i rozbudzić wdzięczność z tego faktu, że On się powierza naszej słabości; że On nas dzień po dniu prowadzi i umacnia.

Patrząc z polskiej perspektywy możemy się naprawdę cieszyć, że Rok Kapłański został zwieńczony beatyfikacją ks. Jerzego Popiełuszki. „Potrafił być wierny Bogu, ludziom i ideałom – niezłomnie, aż do męczeńskiej śmierci. Ta jego postawa jest dziś cennym świadectwem i zobowiązuje nas do wierności podjętym zobowiązaniom, czy to małżeńskim czy kapłańskim i zakonnym, czy wreszcie wartościom. Niech ten współczesny nam męczennik będzie Patronem w trudnych zmaganiach o jakość życia” – mówił metropolita warszawski, ks. abp Kazimierz Nycz.
Wyniesienie ks. Jerzego na ołtarze przypomniało nam, że nie wystarczy przyjmować i ewangelizować tylko tych, którzy przychodzą do naszych kościołów, naszych parafii. Koniecznym jest powstać i iść na poszukiwanie owiec zabłąkanych, odwiedzając rodziny, miejsca pracy, środowiska szkolne i akademickie oraz wszystkie inne środowiska i struktury społeczeństwa. Trzeba odnaleźć przede wszystkim ochrzczonych niewystarczająco przepojonych Ewangelią, którzy dlatego mają wiarę kruchą, chaotyczną i stają się łatwym łupem dla innych głosicieli.

Konkludując. Na pewno taki Rok był Kościołowi potrzebny i wyda on jeszcze błogosławione owoce. Niezwykle istotnym jest, aby wraz z 11 czerwca 2010 roku nie skończyła się nasza modlitwa za kapłanów i o nowych kapłanów, aby nie brakło modlitwy i ofiary kapłanów za siebie wzajemnie, aby nieustannie rosła wrażliwość nas wszystkich na „skarb kapłaństwa”, który nosimy w naczyniach glinianych.

Św. Jan Maria Vianney mówił:
„Bez księdza śmierć i męka Naszego Pana nie służyłaby do niczego.
To ksiądz kontynuuje na ziemi dzieło zbawienia...
Ksiądz ma klucze do skarbów niebieskich: to on otwiera bramę,
on jest ekonomem dobrego Boga, zarządcą Jego dóbr...
Ksiądz nie jest kapłanem dla siebie, jest nim dla was”

Ks. Adam Golec SAC